"Najczystszy" wygrywa!

Challenge Bibendum to największy na świecie wyścig-zlot pojazdów alternatywnych zorganizowany przez producenta opon, firmę Michelin. W tym roku odbyła się we Francji druga edycja wyścigu. Na starcie tej prestiżowej imprezy, w Clermont-Ferrrand stanęło tym razem około setki pojazdów, które rywalizowały o trofea dla samochodów najbardziej przyjaznych środowisku.

Challenge Bibendum to największy na świecie wyścig-zlot pojazdów alternatywnych zorganizowany przez producenta opon, firmę Michelin. W tym roku odbyła się we Francji druga edycja wyścigu. Na starcie tej prestiżowej imprezy, w Clermont-Ferrrand stanęło tym razem około setki pojazdów, które rywalizowały o trofea dla samochodów najbardziej przyjaznych środowisku.

Reklama

Trasa Challenge Bibendum 2000 liczyła blisko 800 km i wiodła z Clermont-Ferrand, "stolicy" Michelin, poprzez okolice Magny-Cours, Le Mans i dolinę Loary do Paryża. Dla niektórych pojazdów dystans 800 km był trudny do pokonania, bo oprócz samochodów seryjnych, których zespoły napędowe przystosowano np. do zasilania gazem ziemnym płynnym, seryjnych hybryd (Citroën Xsara Dinactive, Toyota Prius) w Challenge Bibendum uczestniczyły też pojazdy elektryczne! Najdziwniejszy z nich to superekologiczny, szwajcarski "samochód" zaprojektowany przez studentów szkoły inżynierskiej w Biel. Ów samochód wzbudzał zrozumiałe zainteresowanie, przypominał bowiem samolot, tylko pozbawiony skrzydeł... Trójkołowy pojazd z Biel, mimo kruchej konstrukcji, rozpędzał się do prędkości 120 km/h! Sterowanie tym samochodem odbywa się za pomocą joysticka, przypominającego ten ze zwykłego komputera. Zastosowano trzy zamiast czterech kół m.in. dla zmniejszenia oporów toczenia. Tylne, napędzające koło jest przymocowane bezpośrednio do wału silnika elektrycznego - w ten sposób wyeliminowano także konieczność budowy ciężkich i skomplikowanych mechanizmów różnicowych.

W Challenge Bibendum rywalizowała także rzesza elektrycznych Citroënów Saxo, AX, Peugeotów 106 oraz elektrycznych... samochodów rajdowych. Najoryginalniejszym pojazdem okazał się... trabant, który przyjechał do Francji z Węgier. Pod dobrze znaną karoserią z tworzywa sztucznego, zamiast dwusuwowego, wbudowano silnik elektryczny. Auto, choć powolne, dojechało w całości do końca imprezy. Sporym zainteresowaniem cieszył się też niepozorny Mercedes A Nekar, auto wyposażone w ogniwo paliwowe. Zdaniem znawców to przyszłość motoryzacji, paliwem w samochodzie może być bowiem zwyczajna... woda. Ogniwa paliwowe łączone w stosy pozwalają otrzymać prąd stały (o napięciu od 230 do nawet 720 V), który przetwarza się potem na prąd zmienny, który z kolei jest źródłem energii dla silnika elektrycznego napędzającego pojazd. Na razie nekar jest w fazie prób, ale już jeździ o własnych siłach.

Futurystyczny, przypominający sześcian, Pininfarina Metrocubo to propozycja samochodu miejskiego przyszłości. Ekstrawagancki, kolorowy, ale też bardzo nowoczesny samochód napędzany jest silnikiem hybrydowym elektryczno-spalinowym. Autonomię, czyli zasięg tego samochodu, udało się wydłużyć aż do 400 km (dla porównania najlepsze samochody elektryczne mogą maksymalnie przejechać 150-200 km). To zasługa silnika spalinowego Lombardini, który doładowuje "baterie", kiedy drastycznie spada poziom ich naładowania. Silnik ma niewielką pojemność i prostą konstrukcję, zastosowano bowiem typowy silniczek z... ogrodowej kosiarki.

Każdy z samochodów Challenge Bibendum musiał uczestniczyć w szeregu testów: poziomu hałasu, przyspieszenia ze startu stojącego, próby prędkości maksymalnej. Oceniano także poziom emisji szkodliwych substancji, sprawdzano zużycie paliwa, parametry jezdne. O wyróżnienia można także było rywalizować w kategorii "styl, estetyka, design". Tu największym zainteresowaniem publiczności cieszyły się trzy prototypy startujące w wyścigu Michelin: Ital Design Structura, Pininfarina Metrocubo i Fiat Ecobasic. Każdy z tych samochodów zaprezentowano zaledwie przed kilkoma miesiącami na największych salonach samochodowych świata. W Challenge Bibendum prototypy udostępniono do testów.

Pierwszy test w Challenge Bibendum to badanie poziomu hałasu. Parametr niezwykle istotny, wystarczy tylko wspomnieć, że przed paroma laty samochód osobowy emitował 7-krotnie więcej hałasu niż dzisiejsze, nowoczesne konstrukcje. Test poziomu hałasu przeprowadzono na torze testowym Michelin w Ladoux. Samochody rozpędzały się do stałej prędkości 50 km/h. "Hałas" mierzono sonometrami, w momencie kiedy jadący samochód zaczynał gwałtownie przyspieszać przed urządzeniami pomiarowymi. Do miana najcichszych zaliczono dwa samochody - Citroëna Xsara Dinactive i Hondę Insight. Co ciekawe, obydwa są napędzane silnikami hybrydowymi!

Samochody przechodzą także próby dynamiczne: rozpędzania ze startu stojącego (dystans 0-400 m), mierzona jest prędkość maksymalna. Oprócz tego na torze przeszkód ocenia się także łatwość prowadzenia samochodu (slalom między przeszkodami na czas). Doskonale (kategoria A0) przyspieszał prototyp Ital Design Structura (silnik benzynowy), diesle: BMW Alpina D10, Audi A8, Peugeot 406 FAP, ale w gronie najbardziej dynamicznych pojazdów znalazły się także samochody zasilane gazem (Peugeot 406 Turbo i Renault Clio Sport 16S GPL Barbiat).

Wyjątkowo trudny jest test spalania i maksymalnego zasięgu (autonomii). Dla zapewnienia niskiego, "ekonomicznego" zużycia paliwa, trasę długości około 200 km samochody musiały pokonywać z możliwie stałą i NISKĄ prędkością. Test na zużycie paliwa był męczący, zwłaszcza dla kierowców wyścigowych... Przodowały tu oczywiście samochody hybrydowe (Honda Insight, Toyota Prius), ale dobrze wypadł też napędzany gazem MCC Smart ACA AG i dwa małe Volkswageny Lupo - FSi i Lupo 3L, pierwszy napędzany silnikiem benzynowym, drugi zaś dieslowskim. Małym zużyciem paliwa szczyciło się także luksusowe BMW Alpina D10 (diesel). Wśród diesli dobrze wypadły Fiat Ecobasic, Peugeot 406 FAP, Opel Astra Eco 4, Audi A2. Oprócz pojazdów z silnikiem spalinowym, w teście zużycia paliwa oceniono wysoko także elektrycznego Forda e-Ka. Najlepszą autonomię (zasięg) miały Renault Scenic Diester Elf, "gazowe": Citroën Xsara Picasso Borel, Peugeot 406 Roxer, Fiat Multipla, Subaru Forester, Peugeot 406 Turbo Primagaz, Renault Clio Sport 16S GPL Barbiat. Opel Corsa 1.0 l i Volkswagen Lupo FSi przodowały wśród pojazdów benzynowych.

Do startu w Challenge Bibendum zaproszono najlepszych kierowców z całej Europy. Luc Alphand, Philippe Bugalski, Heinz Kinigadner, Stephane Peterhansel, Jean Ragnotti, Bruno Saby, Freddy Graf von Kotullinsky - nazwiska dobrze znane z rajdowych i wyścigowych tras. Metę (Trocadero, Paryż) pojazdy Challenge Bibendum minęły po czterech dniach. Dojechały wszystkie załogi, nawet dwa oldtimery towarzyszące wyścigowi - Renault 4 i Citroën BL 11. W przyszłym roku trzecia edycja Challenge Bibendum odbędzie się w Kalifornii, słynącej z wyjątkowo ostrych, proekologicznych przepisów dotyczących emisji spalin.

Dowiedz się więcej na temat: starcie | design | fiat | silnik | edycja | zlot | wyścig | paliwa | peugeot | Michelin | samochody

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje