Rozpędził się na rowerze do 272 km/h! Ale mandatu za to nie dostanie

Elias Schwärzler właśnie pobił rekord Guinnessa. Jest teraz najszybszym na świecie człowiekiem na standardowym rowerze holowanym przez motocykl. Podczas próby przeprowadzonej na niemieckim torze Lausitzring osiągnął prędkość 272 km/h.

Elias Schwärzler pobił rekord prędkości na rowerze

Udana próba bicia rekordu odbyła się na najdłuższej prostej niemieckiego toru Lausitzring pod koniec maja tego roku. Pochodzący z Austrii kolarz górski Elias Schwärzler jechał na seryjnym górskim rowerze marki SCOTT. Pojazd nie posiadał napędu elektrycznego ani spalinowego. Jak więc udało mu się rozpędzić do prędkości 272 km/h? 

Za napęd posłużył motocykl Honda CBR1000RR-R Fireblade SP, do którego przymocowana została elastyczna lina. Motocyklistą, który podjął się ciągnięcia za sobą Schwärzlera, był Austriak Geri Gesslbauer. Tuż przed dojazdem do zakrętu, rowerzysta puszczał linę, żeby swobodnie mógł wytracić prędkość.

Reklama

Schwärzler pobił rekord - jechał 272 km/h

Początkowo Schwärzler celował w przebicie granicy 300 km/h. Ostatecznie po kilku próbach udało się osiągnąć prędkość 272,934 km/h. Austriak z pewnością nie ma powodu do wstydu. W końcu osiągnął rekord Guinessa i jest najszybszym człowiekiem na standardowym rowerze holowanym przez motocykl. Poza tym, jak można zobaczyć na filmie udostępnionym na kanale Schwärzlera, jazda rowerem z taką prędkością to trudna walka o zapanowanie nad pojazdem i własnym ciałem. 

Mimo to Austriak musiał znieść próby całkiem nieźle, ponieważ na końcu filmu, kiedy następuje moment ogłoszenia wyniku przejazdu, z energią przyjmuje certyfikat pobicia rekordu.

Rower, którym pobito rekord to (niemal) standardowy SCOTT

Podjęcie próby i uzyskanie takiego wyniku nie jest wyłączną zasługą Schwärzlera i Gesslbauera, ale całego sztabu, który przez miesiąc prowadził przygotowania do tego jednego dnia. Kluczowy był dobór pojazdu. Austriak postanowił użyć roweru zjazdowego marki SCOTT. 

Rowery zjazdowe posiadają najcięższą i najsolidniejszą ramę ze wszystkich typów tych jednośladów. Są one specjalnie zaprojektowane, żeby wytrzymywać przeciążenia, towarzyszące agresywnej jeździe. Egzemplarz, który pobił rekord nie odbiega zbytnio od standardowej wersji. Wprowadzono jednak pewne modyfikacje. W rowerze Schwärzlera zmieniono widelce (części, do których przymocowane są koła). W egzemplarzu Austriaka widelec zwieńczony jest pojedynczą koroną (element łączący widelec z rurą sterową), a nie podwójną. Zmiany dotyczyły także opon, ponieważ te, które standardowo można znaleźć w rowerach zjazdowych, nie są przystosowane do tak szybkiej jazdy. Pojazd Schwärzlera wyposażony był w opony Continental Race King.

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: rower | rekord prędkości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy