Uwaga na fałszywych funkcjonariuszy!

Ukraińskie MSW rozpoczęło walkę z fałszywymi patrolami ekologicznymi.

Udając funkcjonariuszy milicji drogowej ich członkowie żądali od kierowców z zagranicy, w tym Polaków, opłat za talony świadczące o przejściu kontroli emisji dwutlenku węgla.

Reklama

Patrole działają w różnych miejscach Ukrainy od 11 lat. Członkowie tych band zatrzymywali kierowców i wydawali nikomu niepotrzebne talony ekologiczne oczywiście żądając za to niemałych sum.

Ołeh Siryj z milicji drogowej podkreśla, że ubierali się oni podobnie do milicjantów, aby zmylić obcokrajowców. Na przykład gwiazdki na odznakach zamiast 5-ramiennych były 6-ramienne. "Naszywki na rękawach: u nas jest napisane Państwowa Inspekcja Samochodowa, to u nich Bezpieczeństwo Ruchu Drogowego" - zaznaczył Ołeh Siryj.

Nawet jeżeli ktoś składał na działalność patroli zażalenie w rejonowym komisariacie milicji, najczęściej ginęło ono gdzieś w biurkach funkcjonariuszy.

Jurij Ławereniuk z pozarządowej organizacji walczącej z tym zjawiskiem podkreśla, że teraz sytuacja zaczyna się zmieniać. Na pierwszy ogień poszli fałszywi milicjanci spod Kijowa, których ofiarami często padali Polacy. Lokalna milicja wszczęła postępowanie karne dotyczące oszustwa. "Prokurator zapewnił mnie, że nie będzie to jeden przypadek, a kilka i sprawa trafi do sądu" - dodał działacz.

Milicja ostrzega, że należy dokładnie przyglądać się wyglądowi funkcjonariuszy, można ich także poprosić o dokumenty. Można spisać numer z policyjnej odznaki. Warto także pamiętać, że milicjanci nie mają prawa patrolować dróg innymi samochodami niż służbowe, czyli oznaczonymi żółto-niebieskimi paskami, godłem Ukrainy, a także ukraińskimi napisami MWS lub DAI, co oznacza odpowiednio MSW i milicja drogowa.

IAR/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Uwaga!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje