Ukradli auta za milion złotych!

Gdański sąd zdecydował w czwartek o tymczasowym aresztowaniu trzech członków grupy z Kociewia, która - na terenie Niemiec i Polski m.in. ukradła auta ciężarowe warte ponad milion złotych. Po sfałszowaniu dokumentów auta były sprzedawane.

Jak poinformował naczelnik wydziału śledczego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Adam Borzyszkowski, gdański sąd zastosował tymczasowy areszt wobec 56-letniej Haliny O. oraz jej dwóch synów - Rafała i Marcina O.

Reklama

Wywodząca się z Kociewia (z okolic Tczewa i Starogardu Gdańskiego) rodzinna grupa przestępcza została zatrzymana we wtorek. Matka i synowie trudnili się kradzieżami aut ciężarowych, a następnie ich sprzedażą. W procederze brał też udział członek dalszej rodziny - Eugeniusz G. (sprzedawał on towar ze skradzionych pojazdów), wobec którego prokuratura zastosowała dozór policyjny.

Jak poinformowała pomorska policja, po kradzieży ciężarowych aut (skradziono ich co najmniej pięć) członkowie grupy przerabiali dokumenty pojazdów i sprzedawali je firmom leasingowym. Samochody były potem brane w leasing przez podstawione przez przestępców osoby, które wpłacały kilka rat, po czym zgłaszały fikcyjną kradzież pojazdu. Po jakimś czasie i ponownym przerobieniu dokumentów auta znów były sprzedawane firmom leasingowym.

"Przestępstwa te możliwe były również dzięki jednemu z pracowników firmy leasingowej, który pomagał w przygotowaniu dokumentacji i wyłudzeniu pieniędzy" - poinformowała policja.

Przestępcy sprzedawali także towar, który znajdował się w skradzionych ciężarówkach (były to m.in. lodówki i czekolada). Wstępnie oszacowano, że pięć pojazdów wraz z towarem wartych było ponad 1,3 mln zł.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje