Niestraszne radary?

Na polskich drogach trwa swoista walka kierowców z policjantami. Policja uzbraja się w coraz nowocześniejszy sprzęt elektroniczny, przenośne radary i fotoradary. Coraz częściej napotkać można też na nieoznakowane pojazdy policyjne, wyposażone w kamery, rejestrujące wykroczenia kierowców.

Kierowcy się bronią. Nie umarł, a nawet zyskał na popularności, zwyczaj ostrzegania światłami przed kontrolami radarowymi (uwaga! policja ostrzega, że to również jest łamaniem prawa). Coraz popularniejsze jest też stosowanie antyradarów. Tak jest w całej Europie.

Reklama

Na Wyspach Brytyjskich producenci podobnego sprzętu są już tak pewni jego skuteczności, że jedna z firm zdecydowała się zwracać kierowcy pieniądze za mandaty otrzymane za przekroczenie prędkości! Swoista "gwarancja" wynosi 60 funtów. Oferta wydaje się atrakcyjna, bowiem antyradar oferowany jest za 200 funtów.

Na polskim rynku takich promocji nie ma i nie należy się ich szybko spodziewać. Należy natomiast pamiętać, że stosowanie sprzętu zakłócającego działanie radarów jest nielegalne. Antyradar można przewozić w samochodzie tylko zapakowany w bagażniku.

Zobacz ostatnie wydanie naszego biuletynu.

Dowiedz się więcej na temat: policja | kierowcy | Radary

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje