Kamery, które tropią łamiących przepisy kierowców

Środa, 3 kwietnia 2013 (07:57)

Wybieracie się samochodem do Paryża? Uważajcie! We francuskiej stolicy zaczyna działać "uliczny Wielki Brat".

Tak nadsekwańskie media ochrzciły system kilkudziesięciu zdalnie sterowanych kamer, które tropią łamiących przepisy kierowców.

Kilkadziesiąt kamer - do złudzenia przypominających latarnie - zaczęło tropić kierowców na Polach Elizejskich i w 14 innych, najbardziej ruchliwych częściach Paryża, m.in. koło wieży Eiffla, Luwru i Opery.

Reklama

"Trzeba będzie teraz dużo bardziej uważać, bo w przeciwnym razie bardzo ucierpią nasze portfele" - mówi paryskiemu korespondentowi RMF FM zaniepokojony francuski kierowca.

"Wszyscy wpadają w panikę, bo jest za mało miejsc do parkowania, dlatego ludzie parkują byle jak! A policja chce z nas wydusić ostatnie grosze" - denerwuje się inny. Na razie zainstalowano ponad 50 kamer. Później ma ich być powyżej setki. Nagrania przez całą dobę analizują funkcjonariusze.

Do większości kierowców łamiących przepisy mandaty będą wysyłane pocztą. By schwytać groźnych piratów drogowych, którzy sieją postrach w Paryżu, na ulice wysyłane są natomiast szybkie radiowozy.

Zdjęcie

Kamera zainstalowana na ulicy Paryża /RMF
Kamera zainstalowana na ulicy Paryża
/RMF

Marek Gładysz

Artykuł pochodzi z kategorii: Bezpieczeństwo

Więcej na temat:łamanie przepisów

Zobacz również

  • Widać efekty walki o bezpieczeństwo dzieci na drogach. Od 2004 r., gdy brały one udział w aż 6,6 tys. wypadków ich liczba zmalała niemal o połowę. Ale to wciąż niewystarczająca poprawa - pisze... więcej