7 ofiar śmiertelnych wypadków na miliard kilometrów!

Na amerykańskich drogach jest bezpiecznie jak nigdy. Liczba wypadków z ofiarami śmiertelnymi w Stanach Zjednoczonych spadła do najniższego poziomu od ponad 60 lat.

W 2011 roku w wypadkach drogowych zginęło w USA 32 tysiące 367 osób. To spadek o prawie 2 procent w porównaniu z rokiem 2010.

Reklama

Najbardziej poprawiło się bezpieczeństwo pasażerów. Spadła też liczba zabitych pijanych kierowców. Niestety ginęło więcej rowerzystów i motocyklistów. Wzrosła też liczba wypadków spowodowanych używaniem w czasie jazdy telefonów komórkowych i smartfonów.

Bilans jest jednak pozytywny. W ubiegłym roku w USA zanotowano niespełna 7 ofiar śmiertelnych na miliard kilometrów przejechanych przez samochody. To poziom niewiele wyższy niż w krajach Europy Zachodniej a wyraźnie niższy niż w Polce i innych państwach Europy Wschodniej.

Poprawę bezpieczeństwa eksperci tłumaczą wprowadzeniem do standardu wyposażenia aut systemu stabilizacji jazy, a także poprawą systemu kształcenia kierowców.

IAR/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje