Rusza Rajd Krakowski

Dopiero dzisiaj organizatorzy samochodowego 24. Rajdu Krakowskiego, Automobilklub Krakowski, otrzymali od policji formalną zgodę na przeprowadzenie zawodów. Jest więc już pewność, że rajd dojdzie do skutku.

Rajdy samochodowe uznane zostały w tym roku za imprezę masową i z tego powodu na organizatorów spadły dodatkowe obowiązki związane z zapewnieniem nie tylko bezpieczeństwa, ale także porządku na trasach - powiedział dyrektor Rajdu Krakowskiego, Paweł Owczyński. - Musieliśmy zebrać wiele dokumentów, które tworzą teraz opasłe tomisko. Trwało to dość długo. Dopiero dzisiaj dopełniliśmy wszystkich formalności i otrzymaliśmy wreszcie zgodę na przeprowadzenie rajdu. W piątek załogi wyruszą więc na trasę już bez żadnych przeszkód - dodał dyrektor Owczyński.

Reklama

Chociaż Rajd Krakowski stał do ostatniej chwili pod znakiem zapytania, przez ostatnie trzy dni kierowcy wraz z pilotami zapoznawali się z trasą. Nie mogli jednak na nich trenować na swych rajdowych samochodach. Mogli tylko przejechać trasy rajdu zwykłym autem. W poprzednich latach zdarzały się przypadki, że wbrew regulaminowi niektórzy rajdowcy trenowali, zwłaszcza nocą, co wywoływało sprzeciw miejscowej ludności i było poważnym zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu - stwierdził prezes Automobilklubu Krakowskiego, Edmund Oprocha. - W tym roku kierowcy są bardziej zdyscyplinowani. Nie zanotowaliśmy przypadków samowolnych treningów. INTERIA.PL wie jednak przynajmniej o jednym tego typu złamaniu regulaminu!.

Do Rajdu Krakowskiego zgłoszono 86 załóg. Wiadomo już jednak, że nie wszystkie wystartują. Zabraknie m. in. byłego mistrza Polski, Pawła Przybylskiego. Z dużym zainteresowaniem oczekiwano na start tego kierowcy, który od czterech lat nie brał udziału w eliminacjach do mistrzostw kraju.

Do Krakowa przyjechało już 71 załóg. W czwartek oczekiwane są pozostałe. W tym dniu nastąpi odbiór techniczny samochodów. Wśród startujących jest jedna załoga kobieca Magdalena Cieślik (kierowca) i Magdalena Lukas (pilot), która walczyć będzie w klasie N-4. Pojedziemy samochodem mitsubish lancer EVO IV i postaramy się wygrać w naszej klasie - zapewniła Magdalena Lukas. - Przejechałyśmy już trasy rajdu i wiemy, że są one trudne. Nie jest to pierwszy nasz start w Rajdzie Krakowskim. Ja pojadę po raz drugi, a moja partnerka już po raz czwarty.

Organizatorzy rajdu cały czas sprawdzają trasy, by kierowców nie spotkały na nich żadne niespodzianki. Okazało się, że czujność jest potrzebna do ostatniej chwili. Na 12 odcinku specjalnym, w miejscowości Jastrzębie zauważono, że uszkodzony jest mostek. Trzeba go było czym prędzej naprawić, by nie doszło do wypadku.

Trasa Rajdu Krakowskiego, trzeciej eliminacji mistrzostw Polski, liczy 640 kilometrów, z czego 230 km to odcinki specjalne. Nad bezpieczeństwem czuwać będzie 600 osób. Na trasie rozstawione będą karetki reanimacyjne. Organizatorzy rajdu mają także do dyspozycji helikopter.

Bardzo ciekawie zapowiada się walka o zwycięstwo, która rozegra się zapewne pomiędzy trójką najlepszych obecnie kierowców rajdowych. Aktualny lider mistrzostw Polski, Leszek Kuzaj (toyota corolla WRC) chce obronić pierwsze miejsce. Drugi w klasyfikacji Krzysztof Hołowczyc (peugeot 206 WRC), zapowiada atak na pozycję lidera. Na zwycięstwo liczy także doskonale znający trasy w okolicach Krakowa, aktualny mistrz Polski, Janusz Kulig (Ford Focus WRC). (PAP)

Dowiedz się więcej na temat: wrc | kierowcy | trasy | rajd krakowski | rajd

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje