Nie będzie podwójnego zwycięstwa

„Do mety jeszcze daleko i wiele może się zdarzyć,” powiedział Guy Fréquelin w piątek wieczorem, gdy dwie Xsary osiągnęły metę etapu na dwóch pierwszych miejscach.

W sobotę wieczorem, gdy do mety rajdu pozostało już tylko 116 km oesowych, Sébastien Loeb i Daniel Elena prowadzą z przewagą niemal 2 minut nad rywalami.

Reklama

Nie będzie podwójnego zwycięstwa dla Citroëna. François Duval i Stéphane Prévot, którzy zajmowali 2 miejsce musieli wycofać się po wypadku na OS 6 Toudon-St. Antonin. Kierowcy Citroëna rozpoczęli dzień od podwójnego zwycięstwa na OS 5 (Col de Braus-Lantosque). Dzięki temu Sébastien umocnił się na prowadzeniu, a François powiększył przewagę nad rywalami.

Niestety, na kolejnej próbie młody Belg popełnił błąd: „Jechałem szybko, ale nie było to „maximum attack”. W strefie hamowania nawierzchnia okazała się bardzo nierówna, dlatego hamowanie nie było efektywne, a samochód nie skręcił tak, jak zamierzałem i uderzyliśmy prawą stroną w słup. Bardzo mi przykro z tego powodu, ale całe szczęście, że Stéphane’owi nic się nie stało!”

Stéphane został zabrany helikopterem do szpitala w Nicei, ale okazało się, że doznał tylko niegroźnych potłuczeń. Guy Fréquelin nie ukrywał rozczarowania, ale zachował spokój: „Nie możemy obarczać winą François. Podczas pierwszego etapu pokazał wspaniałą klasę. Młody kierowca, nawet tak utalentowany jak on, potrzebuje trochę czasu, by nauczyć się przewidywać reakcje samochodu, zwłaszcza na szybkich partiach. Seb mówił mi, że w zeszłym roku przeżył chwilę grozy w tym samym miejscu. Mam pełne zaufanie do François. Jestem pewny, że wkrótce będzie osiągał wyniki na jakie liczymy.”

Sébastien Loeb, który musiał zatrzymać się przy wypadku Duvala, otrzymał czas uznaniowy równy najlepszemu uzyskanemu wynikowi. Podobna historia spotkała lidera rajdu na kolejnym odcinku po wypadku Armina Schwarza.

Po serwisie w Monaco, załogi wyruszyły na kolejne OS-y. W wyniku opóźnienia w rajdzie Seb był zmuszony pokonywać OS 8 (Toudon-St Antonin) po ciemku, podczas gdy jego rywale jechali jeszcze przy świetle dziennym.

„Na starcie zgasiłem silnik i straciłem 3, może 4 sekundy. Potem przycisnąłem trochę mocniej, by nie stracić zbyt wiele i jechałem tempem podobnym do Marcusa Grönholma.” Mistrz świata zakończył etap zwycięstwem na OS 9 (Pont des Miolans-Les Sausses, 28 km): „Pojechałem szybko, ale bezpiecznie, zwłaszcza na trudniejszych partiach. Zyskałem sporo w końcówce OS-u, na wąskiej partii w rejonie Les Sausses. Było tam bardzo ślisko. Jestem zadowolony z tego etapu. Samochód spisuje się doskonale. Trzykrotnie idealnie trafiłem z oponami. Szkoda tylko François. Cały zespół pracuje wspaniale i mam nadzieję, że razem osiągniemy znakomity wynik.”

Francuz jest na najlepszej drodze do trzeciego z rzędu zwycięstwa w tej imprezie. Po dwóch dniach rywalizacji o 1.54,7 wyprzedzał Fina Marcusa Groenholma (Peugeot) oraz o 2.08,3 jego rodaka Toniego Gardemeistera (Ford).

Dzisiaj także nie obyło sie bez wypadków. I to spowodowanych przez ... kibiców. Na ostatnim OS-ie pierwszej pętli narzucali oni śnieg na trasę w wyniku czego Petter Solberg i Marcus Grönholm uderzyli w betonowy mur i urwali koła w swoich autach. A to oznaczło dla nich koniec rajdu.

Więcej szczegółów wkrótce

Porozmawiaj na Forum.

Dowiedz się więcej na temat: Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje