Mandat w zimie. Np. za postój z włączonym silnikiem

Druga połowa grudnia to początek wzmożonego ruchu na drogach. Wielu osób pojedzie na święta do rodzin, inni wyjadą na narty do górskich kurortów, a od stycznia, za sprawą szkolnych ferii zimowych, będziemy przewozić dzieci do miejsc ich wypoczynku.

Warto zapoznać się z listą "najczęstszych grzechów" popełnianych przez kierowców zimą i mieć je na uwadze, by nie narażać siebie na stres a portfela na niepotrzebne straty.

Ograniczenie widoczności

Reklama

Podobno rzecz, która najczęściej "gubi się" zimą w samochodzie, to skrobaczka do szyb. Dlatego popularnym widokiem jest odśnieżanie auta i pozbawianie go warstwy lodu na szybach za pomocą tego, "co jest pod ręką" - najczęściej opakowania na płytę kompaktową.

Artykuł. 66 ustawy prawo o ruchu drogowym stanowi, że "pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę". Musi również zapewniać "dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu (...)".

- Owo dostateczne pole widzenia oznacza właśnie to, żeby szyba czołowa, szyby przednie, lusterka oraz reflektory, kierunkowskazy i tablice rejestracyjne były odśnieżone, oczyszczone z lodu i innych zabrudzeń - mówią specjaliści z D.A.S Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej SA.

I naprawdę nie jest to fanaberia ustawodawcy czy służbistość policjantów z drogówki, ale istotny czynnik wypływający na bezpieczeństwo użytkowników dróg. Zalegający na dachu śnieg może nagle osunąć się na przednią szybę naszego samochodu podczas manewru hamowania lub spaść na auto jadące za nami.

Mandaty za przewinienia związane wyglądem samochodu zaczynają się od 20 złotych a kończą na 500 zł -Poza tym za brudne i nieczytelne tablice rejestracyjne można dodatkowo dostać 3 punkty karne.

Postój z włączonym silnikiem

Mało który z kierowców wie, że można zostać ukaranym mandatem za zbyt długi postój z włączonym silnikiem. Kodeks drogowy zabrania bowiem pozostawiania na terenie zabudowanym auta z włączoną jednostką napędową na dłużej niż jedną minutę. Jest to związane z eliminowaniem zachowań "powodujących uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem (...)".

Każdy kierowca odśnieżał kiedyś auto przy włączonym silniku, ale pewnie mało kto wie, że łamał w ten sposób prawo. Trzeba jednak mieć zdrowe podejście do tego przepisu i większość policjantów je ma.

Ten sam przepis mówi również o zakazie pozostawiania i oddalania się od auta z włączonym silnikiem w obrębie obszaru zabudowanego. Takie wykroczenie może nas kosztować 100 złotych.

Sezon na "zimowki"

Większość polskich kierowców zmienia przed zimą opony. Zwykle dzieje się to w czasie, kiedy temperatura powietrza spada poniżej 7 stopni. Jest to jednak termin umowny, jako że w Polsce jeszcze nie ma przepisu, który regulowałby obowiązek wymiany opon na zimowe, choć od dawna istnieją plany jego wprowadzenia. I choć nie grozi nam mandat za jazdę na letnich oponach, to trzeba pamiętać, ze policja ma prawo kontrolować ich stan a dokładnie głębokość bieżnika, która w samochodach osobowych nie może być mniejsza niż 1,6 mm o ile producent nie zaopatrzył opon w indywidualny wskaźnik granicznego zużycia bieżnika.

Dodatkowe kary grożą polskim kierowcom za używanie opon z umieszczonymi w nich na trwałe elementami przeciwślizgowymi (100 zł) oraz za używanie łańcuchów przeciwślizgowych na oponach na drodze niepokrytej śniegiem (100 zł).

Mandaty za kulig

Przepisy dotyczące organizowania kuligów z udziałem pojazdów mechanicznych zostały zaostrzone po serii ubiegłorocznych tragicznych wypadków spowodowanych przez kierowców ciągnących sanki za samochodami, quadami czy traktorami. Zgodnie z obowiązującym obecnie taryfikatorem, za organizowanie kuligów na drogach publicznych i w strefach ruchu, kierowca może dostać 5 punktów karnych oraz mandat w wysokości 500 zł.

Kulig za samochodem jest niewątpliwie wspaniałym przeżyciem, ale może spowodować zagrożenie na drodze dla wszystkich uczestników ruchu, od saneczkarzy począwszy, poprzez pieszych a na innych kierowcach skończywszy. Ciągniecie sanek za samochodem charakteryzuje się dużą bezwładnością i kierujący pojazdem nie ma nad nim praktycznie żadnej kontroli. Osoby znajdujące się na sankach mogą nagle wjechać na przeciwległy pas ruchu prosto pod koła innego auta, którego kierowca może nie zdążyć zahamować na oblodzonej nawierzchni.

Polecany zdrowy rozsądek

Jak w każdej dziedzinie życia, również w kierowaniu pojazdami w warunkach zimowych, ważne (może nawet ważniejsze od przepisów) jest stosowanie się do zasad bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku. Po to, by nasz wyjazd był udany, bezpieczny i zakończył się szczęśliwie, warto sprawdzić nie tylko te rzeczy, których brak skutkuje karą finansową. Nikt nie da nam bowiem mandatu za brak płynu do spryskiwacza, ale wiadomo, że w ekstremalnych warunkach trudne jest kierowanie autem bez odpowiedniego środka do oczyszczania szyb.

Porad udzielali specjaliści z D.A.S. Towarzystwa Ochrony Prawnej S.A.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama