Kulig: bez happy endu!

Po drugim dniu Rajdu Cypru załoga Mobil 1 Team Poland Janusz Kulig i Dariusz Burkat utrzymała wysokie czwarte miejsce w grupie Production Cars. Niestety, na pierwszym niedzielnym odcinku specjalnym Kulig zakończył udział w rajdzie.

Jego mitsubishi opuściło drogę i choć załodze nic się nie stało, to auto nie było w stanie kontynuować jazdy. Tym samym Polakowi koło nosa przeszły punkty w klasyfikacji Production Car, w której zajmował 4. lokatę.

Reklama

- Dopiero dzisiaj rajd pokazał swoje prawdziwe oblicze – mówił na mecie ostatniego wczorajszego OS-u Janusz Kulig. – Odpadło wiele załóg. My jakimś cudem ciągle jedziemy. To głównie dzięki ogromnej pracy naszych mechaników. Właściwie podczas każdego serwisu wymieniają kompletnie zawieszenie. Samochody niszczą się na tych nawierzchniach wyjątkowo szybko. A my startujemy tutaj pierwszy raz i dopiero uczymy się odpowiednich ustawień. Po czasach widać, że robimy to skutecznie - mówił wczoraj Janusz. W niedzielę miał już zdecydowanie gorszy humor.

Niestety zabrakło happy endu – podsumował dzsisiejszy start Janusz Kulig. – Na trzynastym kilometrze OS 13 pojechaliśmy nieco za ostro. Pod koniec szybszej partii na ciasnym zakręcie spóźniłem hamowanie. Auto nie zmieściło się i zsunęło z drogi. Na tyle pechowo, że nie mogliśmy już powrócić na trasę.

- Przeszliśmy szczęśliwie dwa ciężkie dni – kontynuował Janusz Kulig. - Potworny upał. Nawierzchnia i ilość zakrętów, która ogromnie dała się we znaki i nam i samochodowi. Wydawało się, że wystarczy dojechać do mety i zachować czwarte miejsce w grupie. A teraz jestem rozgoryczony. Cały zespół włożył wielką pracę w to, by samochód był sprawny. Za to mechanikom należą się ogromne podziękowania. Ale cóż, tak bywa w tym sporcie. Nie poddajemy się jednak. Startujemy jeszcze w trzech eliminacjach Production Cars w tym roku. I damy z siebie wszystko

Rajd wygrał Petter Solberg. Drugi na mecie zameldował się Fin Harri Rovanpera (Peugeot), kolejne miejsce zajęli kierowcy ekipy Citroena: Sebastien Loeb, Colin McRae i Carlos Sainz. W klasyfikacji producentów punktowali również Mikko Hirvonen (Ford) i Armin Schwarz (Hyundai). Pierwszy punkt w mistrzostwach świata zdobył jadący prywatnym Fordem Focusem z 2001 roku Alistair Ginlay. Zawody ukończyło tylko 17 spośród 51 załóg.

TUTAJ relacja z rajdu a TUTAJ foto-galeria.

Dowiedz się więcej na temat: Hours | janusz kulig | kulig | Happy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje