Auto na wiosnę, czyli nie tylko opony

Wiosna coraz bliżej, a ta pora roku, podobnie jak zima, wymaga od odpowiedzialnego kierowcy odpowiedniego przygotowania samochodu.

Oczywiście pierwszą i podstawową czynnością, o której kierowcy raczej nie zapominają, jest wymiana opon lub całych kół. Na szczęście wiosną raczej nie natrafimy na kolejki w warsztatach wulkanizacyjnych, wynika to z faktu, że kierowcy decydują się na zmianę ogumienia w różnych momentach, a nie - tak jak jesienią - w tej samej chwili, wtedy gdy spadnie śnieg.

Reklama

Warto natomiast pamiętać, że nawet jeśli wymieniamy całe koła, to dobrze jest je ponownie wyważyć. Koszt nie jest wysoki, a unikniemy ryzyka np. przyspieszonego zużycia zawieszenia czy opon.

Gdy zacznie robić się ciepło większość kierowców wybiera się na myjnię. Część osób preferuje - głównie ze względu na wygodę - myjnie automatyczne. Inne wybierają bezdotykowe myjnie ręczne, które nie niszczą lakieru. Akurat pierwsze wiosenne mycie lepiej jest wykonać na myjni automatycznej i koniecznie należy wybrać program z myciem podwozia.

Powód jest prosty: zimą drogowcy sypią na drogi sól, która nie jest substancją przyjazną dla samochodowych blach. Podczas jazdy mieszanina wody i soli spod kół dostaje się nie tylko na nadwozie, ale również elementy podwozia. Jeśli zaniedbamy umycia spodu samochodu sól będzie miała pole do popisu, a atak będzie tym bardziej groźny, że zupełnie niewidoczny: auto może mieć zadbane i wypastowane nadwozie, a podwozie może być pokryte rdzą. A tego chyba nikt by nie chciał...

Dlatego pierwsze wiosenne mycie należy koniecznie przeprowadzić na myjni automatycznej, wybierając program z myciem podwozia. Później można już wrócić na myjnie ręczne.

Wiosną nie można zapomnieć również o myciu wnętrza. Zimą na butach wnosimy do środka śnieg i inne zanieczyszczenia. Śnieg topnieje a woda wnika w dywaniki. Stąd zimą częściej i szybciej parują szyby. By pozbyć się problemu tapicerkę trzeba wyprać i dobrze wysuszyć. Jeśli mamy możliwości, można zrobić to samemu, jeśli nie - trzeba skorzystać z usług firm, które oferują podobne usługi.

Przy okazji z wnętrza trzeba usunąć przedmioty, które przez najbliższe miesiące nie będą potrzebne - zmiotkę, skrobaczkę itp. Zostawić trzeba natomiast gaśnicę, oczywiście nie może ona luźno latać po samochodzie, ale musi być umocowana. Inaczej w razie wypadku zamieni się w śmiercionośny pocisk...

Starzy kierowcy pamiętają, że dawniej zalecało się sezonową wymianę olejów w silniku. Na szczęście technika olejowa na tyle poszła do przodu, że te zalecenia odeszły do lamusa. Obecnie stosuje się oleje całoroczne (np. Castrol EDGE Professional LongLife III 5W-30), które wymienia się ze względu na przebieg.

Warto jednak pamiętać, że w przypadku samochodów, które używane są sporadycznie nie należy czekać do wskazanego przebiegu, ale należy wymienić olej raz w roku - czy wiosną, zimą czy jesienią nie ma to znaczenia, ale wymiana co 12 miesięcy jest wskazana. Dlaczego? Powietrze, które ma dostęp do oleju powoduje jego starzenie się, czyli zmianę właściwości smarnych. Oczywiście wraz z olejem zmienić trzeba filtr.

Nie praktykuje się natomiast wiosennej wymiany czy to płynu do spryskiwacza (o ile letni zimą zamarza i to jest problem, o tyle zimowy wiosną można zużyć do końca, a następnie po prostu nalać płynu letniego) czy płynu w chłodnicy. Płyny chłodnicze opracowane są tak, by dobrze sprawdzały się zarówno podczas eksploatacji zimowej, jak i letniej. Warto jedynie pamiętać, że jeśli zbyt często uzupełniamy jego poziom (co robi się zwykle wodą destylowaną) płyn sukcesywnie traci swoje właściwości (czyli szybciej zamarza zimą, i szybciej może się zagotować latem). Nie ma jednak konieczności corocznej czy sezonowej zmiany płynu w chłodnicy.

Wiosną warto się również wybrać do mechanika celem ogólnego pozimowego przeglądu. O ile stan nadwozia można ocenić samemu organoleptycznie, to mechanik obejrzy auto spod spodu, oceni czy rdza nie zaatakowała np. układu wydechowego, przewodów hamulcowych czy innych elementów podwozia, sprawdzi jak zawieszenie zniosło eksploatację na pojawiających się zimą i wiosną dziurach. A te elementy są znacznie bardziej istotne dla bezpieczeństwa niż powierzchniowa rdza, która może pojawić się na nadwoziu.

Podsumowując, wiosną trzeba odwiedzić nie tylko wulkanizatora, ale również myjnię automatyczną i mechanika. Wtedy zyskamy pewność, że kolejne miesiące nie przyniosą żadnych przykrych niespodzianek.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje