A jednak rozmiar się liczy!

Ot, taka sobie kruszynka, 638 cmm pojemności, 55 KM oraz 62 Nm upakowane w 245 kg aluminium, plastiku i stali.

Wcale nie czytacie tu opisu średniej klasy motocykla turystycznego. Suzuki Burgman 650 to skuter, tyle że jedyny w swoim rodzaju.

Reklama

Do czego to doszło? Jeszcze jakiś czas temu skutery kojarzone były z tanimi, małymi i lekkimi środkami do codziennej jazdy zakorkowanym miastem. Bohater dzisiejszego testu ma raczej mało wspólnego ze swoimi przodkami. Wprowadzony do sprzedaży w roku 2002 z miejsca został okrzyknięty "Królem Skuterów", to właśnie on jest "naj". W końcu trafił też do naszego redakcyjnego laboratorium. Aby było ciekawiej, do testów użyczono nam lepiej wyposażoną, luksusową wersję - Executive. Zaczynamy!

Pierwsze wrażenie

Nie ma co ukrywać, że Burgman budzi respekt swoimi wymiarami i wyglądem. Potężne owiewki, duże koła, masywne lusterka i obfita kanapa. Miłośnicy sztuki mówiliby tu o "Rubensowskich" kształtach. Na szczęście jak na mój gust, uniknięto tu przerostu formy nad treścią. Jest bogato, ale w granicach rozsądku.

Po zajęciu miejsca za sterami rozpieszczani jesteśmy wygodnym siedzeniem i odprężoną pozycją. Po przekręcaniu kluczyka wita nas CHECK zegarów, sprawdzane jest jednocześnie działanie wszelkich mechanizmów i układów skutera. My w tym czasie mamy możliwość zapoznać się z tym, co oferują nam przyrządy pokładowe - a jest tego sporo. Poczynając od prędkościomierza, poziomego obrotomierza (właściciele starych amerykańskich aut wiedzą, o co chodzi), całkiem dokładnego wskaźnika poziomu paliwa, wskaźnika temperatury cieczy chłodzącej, dwóch liczników przebiegu dziennego, zegarka, wskaźnika trybu działania skrzyni biegów i numeru aktualnie wybranego biegu. Dalej mamy kontrolki "power mode", poziomu oleju, konieczności wymiany oleju, ciśnienia oleju, zbyt dużej temperatury cieczy chłodzącej, hamulca postojowego i kontrolkę działania wtrysku paliwa...uff...

Rzut oka na kierownicę - szykuje się kolejna wyliczanka, ale ten temat zostawmy na później. W przedniej części skutera wygospodarowano miejsca na trzy pokaźnych rozmiarów schowki, w tym jeden zamykany. Dodatkowo w tym największym odnaleźć możemy gniazdko 12V, co jak wiadomo jest bardzo przydatne zwłaszcza podczas dłuższych wyjazdów.

Jedyne, co mi przeszkadzało to wysokość szyby. Nie, nie jest ona za niska - wręcz przeciwnie. Moim zdaniem skoro dano już nam możliwość regulacji, to dobrze by było móc ją nieco niżej ustawić do jazdy po mieście. Osobiście przeszkadzał mi taki przezroczysty balast podczas miejskiego manewrowania. Wracając do kierownicy...

Dowiedz się więcej na temat: plus | paliwa | szczęście | skuter | jazdy | rozmiar

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje