nakładka na fotel samochodowy - kaprys czy konieczność? (22)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 2965

nakładka na fotel samochodowy - kaprys czy konieczność?

Napisał(a): sufit -

Witam, zastanawiam się nad zakupem nakładki rehabilitacyjnej na fotel w samochodzie. Mam problemy z kręgosłupem (wypadający dysk w odcinku lędźwiowym to moja zmora) od kilku lat i wydaje się, że problemy z kręgosłupem należą do takich, których do końca wyleczyć się nie da… Ale chodzi mi bardziej o ulgę podczas siedzenia czy prowadzenia samochodu. Dojeżdżam długo do pracy, a pracę też mam siedzącą. Wśród innych akcesoriów na kręgosłup jest właśnie nakładka na fotel. Wie ktoś w jaki sposób ona działa? I co najważniejsze, czy pomaga na dłuższą metę? Macie coś sprawdzonego na kręgosłup właśnie do samochodu?

Re: nakładka na fotel samochodowy - kaprys czy konieczność?

Napisał(a): Online -

W przypadku takiej nakładki bardziejzaawansowananakładka, jeśli chodzi o odcinek lędźwiowy, zabezpiecza go profil poprzeczny nakładki. Pionowy odpowiada za podparcie i dynamiczne siedzenie. A taka np. jest mniej zaawansowana: mniejzaawansowana. Dla tych którym po prostu zależy na większej wygodzie

Re: nakładka na fotel samochodowy - kaprys czy konieczność?

Napisał(a): ksiegowosconline -

Nakładka działa na takiej zasadzie, że automatycznie pozwala zachować prawidłową postawę siedzenia. Nie pozwala też na mikrouszkodzenia kręgów. Dba o mięśnie przy kręgosłupie. Jak ktoś nie podróżuje zbyt długo to nie ma sensu kupować, wystarczy się porozciągać i w miarę pamiętać o postawie ciała. Ale na długich dystansach, zaczynamy się już wiercić;/

Re: nakładka na fotel samochodowy - kaprys czy konieczność?

Napisał(a): Gość -

Online W przypadku takiej nakładki bardziejzaawansowananakładka, jeśli chodzi o odcinek lędźwiowy, zabezpiecza go profil poprzeczny nakładki. Pionowy odpowiada za podparcie i dynamiczne siedzenie. A taka np. jest mniej zaawansowana: mniejzaawansowana. Dla tych którym po prostu zależy na większej wygodzie

Czyli ogólnie rzec biorąc ta pierwsza spełnia więcej funkcji? Wiadomo, wygoda musi być, ale nie ma co narzekać na wygodę za kółkiem w większości samochodów

Re: nakładka na fotel samochodowy - kaprys czy konieczność?

Napisał(a): gimbusyan -

wahgwan Ja zakładam koraliki na fotel, ale po to żeby miec przestrzeń między plecami a fotelem. Co prawda- nie spełnia roli ortopedycznej ale mniej się pocę w aucie

no stary to pojechałeś po bandzie, powiem Ci. nakładka na fotel ortopedyczna a Ty z koralikami wyskakujesz?

Re: nakładka na fotel samochodowy - kaprys czy konieczność?

Napisał(a): ClimbOnTop -

Online W przypadku takiej nakładki bardziejzaawansowananakładka, jeśli chodzi o odcinek lędźwiowy, zabezpiecza go profil poprzeczny nakładki. Pionowy odpowiada za podparcie i dynamiczne siedzenie. A taka np. jest mniej zaawansowana: mniejzaawansowana. Dla tych którym po prostu zależy na większej wygodzie

ta druga ma dużo więcej bajerów, np. otwory na guzy kulszowe. ma to na celu amortyzację i odciążenie kręgosłupa

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: nakładka na fotel samochodowy - kaprys czy konieczność?