​Robert Kubica na 120 procent w Williamsie

Jak poinformowała mongolska niezależna telewizja z Ułan Bator (kanał 4 i pół), Robert Kubica w 2018 roku będzie kierowcą stajni Williamsa, a co za tym idzie - znowu zobaczymy go na torach Formuły 1.

Także znany i ceniony portal z Kazachstanu (www. karakalpackiF1) na swoich stronach poświęconych Formule 1 napisał, że wie wszystko o kontrakcie Kubicy. Otóż według tamtejszych dziennikarzy Kubica będzie startował w barwach Williamsa dzięki możnemu sponsorowi z Astany, który wyłoży na ten cel 850 milionów dolarów.

Starty Kubicy w Williamsie potwierdził również ceniony w kręgach F1 dziennikarz z Botswany Jack M. Odrowaki. - Osobiście widziałem kontrakt - powiedział agencji GPiF Odrowaki.

Ok, dosyć żartów. Tego typu rewelacyjne informacje związane z Kubicą pojawiają się codziennie. Tymczasem... nadal nic oficjalnie nie wiadomo.

Reklama

Dzisiaj zespół Williams po raz kolejny musiał oficjalnie zaprzeczyć, że doszedł do porozumienia w sprawie kontraktu z Robertem Kubicą. "Gdy będziemy mieć coś do ogłoszenia, to ogłosimy. Na weekend w Abu Zabi nic nie planujemy" - czytamy w oświadczeniu teamu.

Czy jutro pojawi się kolejne potwierdzenie kontraktu dla Kubicy? Zapewne tak. Może jednak poczekajmy na komunikat od Williamsa, mając nadzieję, że plotki o których piszemy powyżej mają przynajmniej w niewielkim stopniu pokrycie z prawdą...

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama