F1. Niespodziewany zwycięzca wyścigu o GP Chin

Australijczyk Daniel Ricciardo z zespołu Red Bull wygrał na torze w Szanghaju niedzielny wyścig o Grand Prix Chin, trzecią rundą mistrzostw świata. To szóste zwycięstwo tego kierowcy w Formule 1.

Drugie miejsce zajął Fin Valtteri Bottas z Mercedesa GP, a trzecie jego rodak Kimi Raikkonen z Ferrari.

Reklama

Australijczyk zwycięstwo zawdzięcza szefom teamu, którzy w momencie, gdy na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, skierowali go do serwisu na zmianę opon. Dzięki nowemu kompletowi obaj kierowcy Red Bulla - Ricciardo i Holender Max Verstappen w drugiej części wyścigu mieli widoczną przewagę nad rywalami.

"Jestem bardzo zadowolony, tym bardziej, że to zwycięstwo jest nieoczekiwane. Jak widać wyścigi, wbrew niektórym oponentom, nie są nudne. Jeszcze 24 godziny temu nie myślałem o podium. To jest nagroda dla całego teamu za ciężką pracę" - powiedział Ricciardo.

Wyścig w Szanghaju nie był całkiem udany dla ruszających z pierwszej linii Vettela i Raikkonena. Tuż po starcie ten pierwszy utrzymał prowadzenie, ale Fin spadł na czwartą pozycję wyprzedzony przez Bottasa i Verstappena. Także Brytyjczyk Lewis Hamilton trochę zaspał, spadł z czwartego na piąte miejsce.

Przez pierwsze 15 okrążeń w wyścigu prowadził Vettel, za nim jechał Bottas. Jako pierwsi na zmianę opon zjechali kierowcy Red Bulla, tuż po nich Mercedesa. Z ekipy Ferrari Vettel zmienił jako pierwszy, ale i tak nie nastąpiło to w dobrym momencie, gdyż po powrocie na tor Niemiec został wyprzedzony przez Bottasa.

Jak się później okazało, decydujące znaczenie dla przebiegu wyścigu w Chinach miała kraksa między dwójką kierowców Toro Rosso Francuzem Pierrem Gaslym i Nowozelandczykiem Brendonem Hartleyem. Francuz przy próbie wyprzedzenia uderzył w bolid partnera z zespołu, na tor posypały się uszkodzone fragmenty przedniego spojlera, które zagrażały bezpieczeństwu. Sędziowie zdecydowali o wyjeździe na tor samochodu bezpieczeństwa.

Ten moment błyskawicznie wykorzystali szefowie ekipy Red Bulla, którzy natychmiast wezwali swoich kierowców na drugą zmianę opon. Rywale z Ferrari i Mercedesa pozostali na torze na starym ogumieniu, co później okazało się brzemienne w skutkach.

Po neutralizacji, w trakcie której przez cztery okrążenia karawana bolidów F1 jechała karnie za "safety car", rywalizację wznowiono. Prawie natychmiast Ricciardo wyprzedził Raikkonena, kilka chwil później dogonił Hamiltona i także go minął.

Na 42. okrążeniu Australijczyk nie dał szans Vettelowi i znalazł się na drugiej pozycji za prowadzącym jeszcze wtedy Bottasem. Na końcowy atak ze strony Ricciardo Fin nie czekał długo, po trzech kolejnych okrążeniach Australijczyk z łatwością go wyprzedził i objął prowadzenie.

Na torze "szalał" drugi kierowca Red Bulla Verstappen. Na świeżych super miękkich oponach, które nie miały tendencji do wpadania w poślizg, wyprzedził Hamiltona, a po chwili zaatakował Vettela. Ta próba zakończyła się lekką stłuczką, znany z agresywnej jazdy Holender został później ukarany przez zespół sędziów sportowych (ZSS) karą 10 sekund, ale to Niemcowi i tak nie pomogło.

Uważany przed startem za jednego z głównych kandydatów do zwycięstwa lider cyklu spadł na siódme miejsce, a ostatecznie był ósmy.

Azjatycki wyścig ponownie zupełnie nie udał się ekipie Williams, której kierowcą testowym i rezerwowym jest Robert Kubica. Kanadyjczyk Lance Stroll zajął 14. miejsce, a Rosjanin Siergiej Sirotkin - 15. Team Williams jest nadal w stawce dziesięciu w F1 jedynym, który nie zdobył w trzech wyścigach ani jednego punktu.

Vettel utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej MŚ, ale jego przewaga nad broniącym tytułu Hamiltonem zmalała do 11 pkt.

Wyniki GP Chin:

 1. Daniel Ricciardo (Australia/Red Bull)     1:35.36,380

 2. Valtteri Bottas (Finlandia/Mercedes)     strata 8,894 s

 3. Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari)              9,637

 4. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes)          16,985

 5. Max Verstappen (Holandia/Red Bull)             20,436

 6. Nico Huelkenberg (Niemcy/Renault)              21,052

 7. Fernando Alonso (Hiszpania/McLaren)            30,639

 8. Sebastian Vettel (Niemcy/Ferrari)              35,286

 9. Carlos Sainz Jr (Hiszpania/Renault)            35,763

10. Kevin Magnussen (Dania/Haas)                   39,594

11. Esteban Ocon (Francja/Force India)             44,050

12. Sergio Perez (Meksyk/Force India)              44,725

13. Stoffel Vandoorne (Belgia/McLaren)             49,373

14. Lance Stroll (Kanada/Williams)                 55,490

15. Sergiej Sirotkin (Rosja/Williams)              58,241

16. Marcus Ericsson (Szwecja/Sauber)             1.02,604

17. Romain Grosjean (Francja/Haas)               1.05,296

18. Pierre Gasly (Francja/Toro Rosso)            1.06,330

19. Charles Leclerc (Monako/Sauber-Ferrari)      1.22,575

20. Brendon Hartley (Nowa Zelandia/Toro Rosso)   5 okrążeń

Klasyfikacja generalna F1 (po 3 z 21 zawodów):

 1. Sebastian Vettel (Niemcy)      54 pkt

 2. Lewis Hamilton (W. Brytania)   45

 3. Valtteri Bottas (Finlandia)    40

 4. Daniel Ricciardo (Australia)   37

 5. Kimi Raikkonen (Finlandia)     30

 6. Fernando Alonso (Hiszpania)    22

 7. Nico Huelkenberg (Niemcy)      22

 8. Max Verstappen (Holandia)      18

 9. Pierre Gasly (Francja)         12

10. Kevin Magnussen (Dania)        11

11. Stoffel Vandoorne (Belgia)      6

12. Carlos Sainz Jr (Hiszpania)     3

13. Marcus Ericsson (Szwecja)       2

14. Esteban Ocon (Francja)          1

Klasyfikacja konstruktorów:

 1. Mercedes                      85 pkt

 2. Ferrari                       84

 3. Red Bull                      55

 4. McLaren-Renault               28

 5. Renault                       25

 6. Toro Rosso-Honda              12

 7. Haas                          11

 8. Sauber                         2

 9. Force India                    1

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje