Dziewięciolatka "bardzo dobrze" prowadziła samochód

W amerykańskim stanie Michigan policja zatrzymała samochód, którym kierowała dziewięcioletnia dziewczynka. Na miejscu pasażera siedział jej ojciec, który był całkowicie pijany.

Około 3 w nocy na stację benzynową w Brownstop Township na przedmieściach Detroit wjechał czerwony minivan. Zza kierownicy wysiadła dziewięcioletnia dziewczynka, z drugiej strony jej ojciec. W sklepiku na stacji mężczyzna chwalił umiejętności córki, co zarejestrował mikrofon kamery bezpieczeństwa. Na nagraniu z monitoringu widać jak ojciec kupuje córce słodycze i zarzeka się, że ma tylko 9 lat. "Jechała sama cała drogę" - tłumaczył sprzedawcy. "I sama zaparkowałam" - dodała dziewczynka.

Reklama

Po wyjściu ze sklepiku dziewczynka znów wsiadła za kierownicę i odjechali. Zobaczył to inny kierowca, ruszył za nimi i zadzwonił na numer alarmowy 911. Po chwili policja zatrzymała minivana.

Ojciec dziewczynki tłumaczył, że polecił córce prowadzić auto by samemu nie siadać za kierownicą po alkoholu. Dziewczynka była zaskoczona, że została zatrzymana. Przekonywała oficerów, że prowadziła bardzo dobrze. I chyba rzeczywiście tak było, skoro cała wycieczka nie zakończyła się wypadkiem, czy nawet kolizją.

IAR/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje