Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

AC i udział własny

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Udział własny to ustalona w umowie ubezpieczenia wartość, która określa dwie rzeczy: o jaki procent ubezpieczyciel obniży nam składkę, a jednocześnie, o jaki procent obniży nam wysokość odszkodowania w sytuacji, gdy wydarzy nam się wypadek.

Udział własny to broń obosieczna
Udział własny to broń obosieczna

Więcej na ten temat

  • Na ubezpieczeniu OC można zaoszczędzić nawet kilkaset złotych, na AC jeszcze więcej. Jak to możliwe, że różnice cen i zakresów polis u różnych ubezpieczycieli są tak znaczne? więcej »

Z jednej strony, jeśli decydujemy się na niego sami i mądrze go określimy, może być dobrym i skutecznym sposobem na obniżenie naszej składki ubezpieczeniowej. Z drugiej jednak, jeśli nie przeczytaliśmy dokładnie Ogólnych Warunków Ubezpieczenia przed podpisaniem umowy, a zdarzy nam się wypadek, może być źródłem niemiłego zaskoczenia.

Im wyższy udział własny ubezpieczającego tym niższa jego składka i odwrotnie, np. 15-20% udział własny oznacza koszt składki niższy o 15-20%, ale też jedynie 85-80% wartości wypłaconego odszkodowania. Funkcją udziału własnego jest pozostawienie określonej wartości ryzyka po naszej stronie, stąd im więcej wiemy na ten temat, tym większa nasza wolność z korzystania z tego rozwiązania.

W przypadku ubezpieczenia OC wszystko jest proste - zakres tego ubezpieczenia reguluje ustawa, udział własny nie ma tu zastosowania. Dostępne na rynku oferty wystarczy więc porównać pod względem ceny.

- AC to zupełnie inna historia, zakresy polis o tej samej cenie, ale u różnych ubezpieczycieli, mogą różnić się jak niebo i ziemia. Dlatego dla AC warto dokonywać dokładnych porównań, w tym przypadku udział własny może być jednym z kluczowych elementów dyskwalifikujących jednego ubezpieczyciela na rzecz drugiego - tłumaczy Wojciech Rabiej z porównywarki ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl.

Jasna strona mocy

Cytat

Funkcją udziału własnego jest pozostawienie określonej wartości ryzyka po stronie klienta
Wojciech Rabiej, szef porównywarki ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl
Udział własny to jeden ze sposobów na obniżenie składki, którą płacimy za ubezpieczenie naszego samochodu. Warunkiem jest jednak, aby decyzja o ustaleniu udziału własnego należała do nas i była podjęta bardzo rozsądnie.

Jeśli wiemy, że jesteśmy bardzo ostrożnymi kierowcami i w przeszłości nie mieliśmy żadnej stłuczki czy wypadku, a poza tym nasze auto ze względu na swój wiek nie jest już tzw. "chodliwym towarem", więc nie obawiamy się kradzieży, to dzięki udziałowi własnemu możemy istotnie zaoszczędzić.

- W takim przypadku ustalenie udziału własnego jest indywidualnym przypadkiem, który musimy samodzielnie wynegocjować z ubezpieczycielem - mówi Wojciech Rabiej.

Ciemna strona mocy

Udział własny jest jednak często narzucany przez ubezpieczycieli w OWU, czego kierowcy - jeśli nie przeczytają dokładnie tej części umowy - nie zawsze są świadomi. Stąd ich rozczarowanie i niezadowolenie, gdy szkoda się wydarzy: nie wiedzieli, że podpisali umowę z 10% udziałem własnym w szkodzie, więc są zszokowani, gdy ubezpieczyciel wypłaca jedynie 90% odszkodowania.

- Część towarzystw nie informuje otwarcie, że ubezpieczenie zawiera udział własny. Dlatego trzeba być czujnym i porównywać zakres polis - tylko to uchroni nas przed błędną decyzją - wyjaśnia Rabiej.

Więcej na ten temat

  • Kolizja samochodu z przebiegającą przez drogę sarną, dzikiem czy jeleniem może okazać się katastrofalna nie tylko dla kierowcy i dzikiej zwierzyny. więcej »

W przypadku samochodów drogich strata finansowa może okazać się wówczas bardzo bolesna.

Warto też wiedzieć, że w większości towarzystw ubezpieczeniowych udział własny można zredukować do zera przez tzw. wykupienie, czyli opłacenie. Oczywiście, składka ubezpieczenia jest wtedy wyższa, bo ty jako kierowca nie bierzesz na siebie odpowiedzialności za szkodę powstałą w samochodzie.

Tu właśnie m.in. kryje się sekret różnic cenowych w zakresie AC u różnych ubezpieczycieli. Towarzystwo X może zaoferować nam tańszą polisę od towarzystwa Y, ale może okazać się, że niska cena wynika z udziału własnego, Rezygnacja z niego być może podbiłaby cenę powyżej tej oferowanej przez towarzystwo Y.

Więcej na ten temat

Pamiętajmy jednak także, że nasze odszkodowanie może zostać procentowo zmniejszone nawet jeśli mamy wykupiony udział własny. Oznacza to, że odszkodowanie zostaje obniżone, jeśli do szkody dochodzi w określonych okolicznościach, np. dopuszczalna prędkość zostaje przekroczona o określoną liczbę kilometrów na godzinę lub następuje wymuszenie pierwszeństwa. W ten sposób ubezpieczyciele bronią się przed kierowcami, którzy powodują najwięcej najbardziej kosztownych, z punktu widzenia likwidacji, szkód. Takie udziały własne nie podlegają wykupieniu, choć również różnią się między ubezpieczycielami.

Więcej na ten temat

Z kwestią udziału własnego spotkamy się także, jeśli jesteśmy młodymi kierowcami i jeździmy autem kierowcy doświadczonego - np. naszego taty. Bardziej dociekliwym ubezpieczycielom nie wystarczy bowiem wiek właściciela samochodu: zapytają także o wiek innych osób, które jeżdżą tym autem. Jeśli okaże się, że wśród nich jest osoba poniżej 21-25 lat (każde towarzystwo inaczej określa granicę wieku młodych kierowców), to często spotkamy się z udziałem własnym: dotyczy on sytuacji, w której wypadek spowoduje właśnie niedoświadczony kierowca.

Źródło informacji:  

Więcej o:
jaki,
towarzystwo,
składki,
procent,
wypadek,
odszkodowania,
ubezpieczenia,
AC

Warto zobaczyć


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (22)

Dodaj komentarz

~OK -

A nie lepiej jak ubezpieczenie będzie miał kierowca a nie samochód?. I nie bedzie problemu że kierujący ma 25 czy 55 lat.

~rychu -

Płacić można ale o odszkodowaniu zapomnijcie .

~exclusive -

Sąd uzna że auto zostało NIE skradzione ALE zawłaszczone przez złodzieja i odszkodowanie nie zostanie wypłacone.

~:) -

hehe

~kierowca -

haha uprzedzam alianzz przy ubezpieczeniu pełnym pakietowym ma taki kruczek. niestety zdarzyła mi sie szkoda i wtedy pan rzeczoznawca otworzył mi oczy. NAszczescie Alianz ma mozliwość pokrywania pełnego odszkodowania jesli oddam samochodów do ASO. Naszczescie mogłem oddac go do ASO wiec nie zapłaciłem tych 10%. Uważajcie teraz umowę auto casco trzeba czytać jak przy podpisaniu umowy o kredyt żenada i oszustwo ze strony firm ubezpieczeniowych. Naszczescie prawo ma sie zmienić i niedługo wszyscy agenci beda musieli nas poinformować o wszytskich kruczkach. Jesli tego nie uczynią mozemy skierować sprawe do śadu i ją wygrać. Także naprawde uwazajcie w przypadku podpisaywania umów na ubezpieczenia pakietowe czyli OC AC i NW w jednym. pozdrawiam

~expert -

normalnie szok

~Tmz -

Nigdy się na to nie zgodzą T.U. Dlaczego? Ilu jest kierowców a ile samochodów ? Gdyby się zgodzili, rynek zmalałby o połowę ( co najmniej ) :)

~dron -

a może przeczytaj ogólne warunki ubezpieczenia?