Jaka będzie przyszłość LPG? Co się stanie z ceną?

W Polsce jest aż 5,6 tysiąca stacji z autogazem. W Unii Europejskiej jesteśmy pod tym względem liderem, a w Europie wyprzedza nas tylko Turcja.

By utrzymać rozwój rynku autogazu w Polsce, akcyza na to paliwo nie może rosnąć - mówi prezes Polskiej Organizacji Gazu Płynnego. Polacy wciąż chętnie montują instalacje gazowe, bo ich koszt przy obecnych cenach zwraca się już po niecałym roku. Po naszych drogach jeździ 2,6 mln takich pojazdów.

Reklama

Akcyza od kilku lat jest utrzymywana na tym samym, zbliżonym do europejskiej średniej poziomie. W przyszłość w dużej mierze zależeć będzie od decyzji Komisji Europejskiej, dotyczących opodatkowania nośników energii i ich przełożenia na polskie prawo. Jednak w najbliższym czasie nie spodziewa się podwyżek.

- Jest to produkt wyjątkowo wrażliwy na wszelkie działania władz fiskalnych, w tym na opodatkowanie. Jeśli zwiększy się akcyza, to ten rozwój rynku może stanąć pod znakiem zapytania, ale w Europie jesteśmy jednoznacznie utożsamiani jako doświadczeni w autogazie, potentaci w skali światowej - podkreśla w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Andrzej Olechowski, dyrektor Polskiej Organizacji Gazu Płynnego.

Instalacja LPG w samochodzie wciąż jest bardzo opłacalna. Średnia cena autogazu wynosi w tej chwili ok. 2,37 zł i jest ponad dwukrotnie niższa od ceny oleju napędowego. Nawet uwzględniając lekki wzrost spalania po montażu instalacji gazowej, kierowcy mogą zmniejszyć wydatki o połowę. Dzięki temu już po niecałym roku inwestycja się zwraca.

"Nie oszczędzać na instalacji"

Przyznaje on, że pomimo dużej liczby aut z instalacją gazową cześć Polaków nadal podchodzi sceptycznie do tego rozwiązania. Według Olechowskiego wynika to między innymi z tego, że autogaz jest nowym paliwem.

- Benzyna czy olej napędowy są to paliwa z długą historią, przed wojną już były znane, a LPG jest paliwem młodym i to dojrzewało, dojrzewa i nadal trwa jeszcze przełamywanie pewnych oporów, nieufności i braku pewności - mówi Olechowski.

Według niego Polacy nie rozumieją do końca specyfiki tego paliwa. Obawiają się tzw. zakręcenia kurka, czyli zmniejszenia dostaw gazu. Popularne jest też przekonanie o szkodliwości autogazu dla silników. Wiele osób uważa, że to paliwo gorsze od tradycyjnych.

Olechowski podkreśla jednak, że w rzeczywistości autogaz jest paliwem bardziej ekologicznym oraz ekonomicznym. Istnieją wprawdzie różne opracowania, ale według niego po doborze odpowiedniej instalacji gazowej kierowcy odczują ulgę w portfelu bez szkody dla samochodu.

- Najważniejsze dla kierowcy, potencjalnego użytkownika, jest dobranie właściwej instalacji do swojego samochodu. Nie należy na tym oszczędzać, tylko poszukać warsztatów, porównać i dobrać odpowiednią generację, odpowiednią instalację, zapłacić więcej i nie będzie problemów - zaznacza Olechowski.

W Europie stopniowo znikają instytucjonalne przeszkody dla rynku autogazu, takie jak zakazy korzystania z parkingów podziemnych przez samochodu z napędem LPG. Odstępuje od tego Portugalia, a również w innych krajach powstały na ten temat opracowania naukowe.

- Odstępuje się od tego zakazu. Mam nadzieję, że i u nas przebijemy się ze świadomością, że ten gaz nie jest tak niebezpieczny jak czasami jest kreowany, i że ten zakaz zostanie zniesiony - podkreśla prezes Polskiej Organizacji Gazu Płynnego.

Olechowski zwraca równocześnie uwagę, że część przeszkód dla autogazu może wynikać z lobbingu przedstawicieli innych branż, którym przeszkadza ta konkurencja.

Źródło informacji

Newseria Biznes

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje