Czy to najdroższy samochód używany świata?

Wydawać by się mogło, że czasy, gdy po wyjeździe z salonu samochód zdecydowanie zyskiwał na wartości odeszły raz na zawsze. Czy aby na pewno?

W ofercie firmy Romans International - mieszczącego się w Surrey delera wyspecjalizowanego w handlu używanymi supersamochodami - pojawił się właśnie pierwszy na rynku wtórnym egzemplarz Bugatti Chiron.

Polakierowany na czarno samochód to jedna z pierwszych wyprodukowanych sztuk Chirona. Zbudowany w zeszłym roku pojazd wyróżnia się m.in. wykończonym skórą i włóknami węglowymi wnętrzem - to opcja za 53 tys. funtów. Największe wrażenie robi jednak cena samego auta. Samochód wystawiono na sprzedaż za kwotę 3,6 mln funtów (przeszło 17,2 mln zł!), czyli o 1,1 mln więcej, niż zapłacić trzeba za fabrycznie nowe auto!

Reklama

W jaki sposób sprzedawca tłumaczy tak ogromny rozrzut cenowy? Bugatti zapowiedziało, że przez najbliższych 10 lat zbuduje 500 egzemplarzy Chirona. Co ciekawe, nie wszystkie zostały wyprzedane. Wciąż można więc złożyć zamówienie na fabrycznie nowe auto. Problem dotyczy jednak terminów realizacji. Na nowego Chirona czekać trzeba od trzech do czterech lat. Korzystając z oferty Romans International z auta można się cieszyć od zaraz.

Działająca od blisko 20 lat firma znana jest z oferowania najekskluzywniejszych supersamochodów. Przez jej salon w brytyjskim Surrey przewinęły się m.in. Maserati MC12 i dwa egzemplarze Ferrari LaFerrari. Każdy z tych trzech pojazdów zmienił właściciela za kwotę przeszło 3 mln funtów (14,46 mln zł)!

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama