Wypadek! Co robić?!

Jeżdżąc samochodem w sposób ostrożny i bezpieczny możemy w znacznym stopniu ograniczyć ryzyko wystąpienia wypadku, nigdy jednak nie jesteśmy w stanie całkowicie go wyeliminować.

Nieustannie wzrastająca liczba pojazdów w połączeniu z brawurą, a czasem zwykłym brakiem umiejętności kierowców oraz dalekim od doskonałego stanem naszych dróg sprawiają, że coraz łatwiej stać się ofiarą wypadku drogowego.

Reklama

Statystyki są nieubłagane, corocznie na naszych drogach dochodzi do tysięcy kolizji, w niektórych z nich giną ludzie, natomiast niemal we wszystkich dochodzi do uszkodzenia mienia. Skoro nie sposób uniknąć wypadków warto wiedzieć jak sobie poradzić, gdy już się przydarzą.

Jak zachować się bezpośrednio po wypadku?

Udział w wypadku samochodowym niewątpliwie wiąże się z ogromnym stresem. Pierwsze co należy zrobić, to postarać się go opanować i jak najszybciej przystąpić do działania. W ten sposób znacznie ułatwimy sobie późniejsze dochodzenie odszkodowania, a w skrajnych przypadkach możemy ocalić komuś zdrowie czy nawet życie. Warto zaznaczyć, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami osoba uczestnicząca w wypadku jest obowiązana w pierwszym rzędzie do podjęcia wszystkich środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa w miejscu zdarzenia, starania się o złagodzenie jego skutków oraz zapewnienia pomocy lekarskiej poszkodowanym, jak również w miarę możliwości zabezpieczenia ich mienia.

Trzeba koniecznie zabezpieczyć miejsce wypadku stawiając trójkąt ostrzegawczy i włączając światła awaryjne. Ponadto należy sprawdzić, czy uczestnicy zdarzenia nie odnieśli obrażeń, a w razie konieczności należy udzielić im pierwszej pomocy. Warto pamiętać o uzupełnianiu samochodowej

apteczki, w której znajdują się np. bandaże pozwalające zatrzymać krwawienie.

Następnym krokiem w takiej sytuacji powinno być wezwanie karetki pogotowia. Należy pamiętać, że nieudzielenie w takiej sytuacji pomocy jest przestępstwem i może nieść za sobą poważne konsekwencje. Jeżeli w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał i nie ma wątpliwości co do winnego należy następnie jak najszybciej usunąć pojazd z jezdni, tak aby nie stanowił zagrożenia dla innych uczestników ruchu, jeżeli natomiast są ofiary nie wolno niczego ruszać aż do przyjazdu na miejsce policji.

Bezpośrednio po zdarzeniu warto również jak najszybciej zanotować sobie numer rejestracyjny drugiego pojazdu. Zabezpieczamy w ten sposób swoje interesy w sytuacji, gdyby jego kierowca postanowił uciec z miejsca wypadku.

Kiedy wzywamy policję?

Na początku zeszłego roku powstało spore zamieszanie. Zgodnie ze zmienionymi wówczas przepisami trzeba było zawiadamiać policję o każdej, nawet najmniejszej kolizji. Wywołało to ogromne komplikacje i kontrowersyjny przepis został bardzo szybko zmieniony. W chwili obecnej obowiązek zawiadomienia policji o zaistniałym wypadku występuje tylko w dwóch przypadkach. Po pierwsze jeżeli są zabici albo ranni. Ogólna zasada jest taka, że policję wzywamy zawsze wtedy, kiedy zachodzi konieczność wezwania karetki. W takiej sytuacji aż do przyjazdu policji na miejsce zdarzenia nie wolno niczego ruszać, ponieważ mogłoby to uniemożliwić przybyłym funkcjonariuszom ustalenie przebiegu zdarzenia.

Drugi przypadek w którym należy zadzwonić po policję ma miejsce, gdy zachodzi podejrzenie, że mogło zostać popełnione przestępstwo (np. drugi uczestnik sprawia wrażenie nietrzeźwego, ucieka z miejsca wypadku albo na przykład odmawia okazania dokumentów).

Jeżeli więc nie ma ofiar w ludziach ani nie doszło do popełnienia przestępstwa nie mamy obowiązku wzywać policji. Niekiedy jednak warto to zrobić, na przykład wtedy, gdy nie możemy dojść do porozumienia z drugim uczestnikiem odnośnie okoliczności wypadku, albo gdy jechaliśmy nie swoim, tylko służbowym samochodem i będziemy musieli później wytłumaczyć skąd wzięły się uszkodzenia. W takiej sytuacji niewątpliwie bardzo przydatne będzie zaświadczenie od policji, potwierdzające naszą wersję zdarzenia. Poza tym policyjna notatka z miejsca zdarzenia uniemożliwi sprawcy wypadku wycofanie się ze złożonego oświadczenia, czego w innym przypadku nie można nigdy wykluczyć. Warto jednocześnie pokreślić, że policja nigdy nie może odmówić przyjazdu na miejsce zdarzenia i zawsze musi się zjawić na wezwanie, chociaż czasami przyjdzie nam dłuższą chwilę poczekać.

Spisujemy oświadczenie

Co w sytuacji, gdy uszkodzenia nie są znaczne, nikt nie ucierpiał, a nie uśmiecha się nam nieraz kilkugodzinne oczekiwanie na przyjazd radiowozu? Możemy wszystkie formalności załatwić samodzielnie. Warto od razu zaznaczyć, że nie należy przyjmować żadnych pieniędzy w zamian za "zapomnienie o całej sprawie". Często może się okazać, że uszkodzenia samochodu są dużo poważniejsze niż się to początkowo wydawało i trzeba będzie do takiego "interesu" sporo dopłacić. Załatwiając sprawę bez udziału policji przede wszystkim oszczędza się sporo czasu na miejscu zdarzenia. Może się bowiem zdarzyć, że na przyjazd radiowozu trzeba czekać nawet do kilku godzin. Po drugie, policja po przybyciu na miejsce i ustaleniu przebiegu zdarzenia wręczy jednemu (a czasem obu) z kierowców mandat, co w sposób oczywisty zwiększa związane z wypadkiem koszty.

Jeżeli więc wolimy samodzielnie załatwić sprawę to należy przystąpić wraz z drugim kierowcą do spisania specjalnego oświadczenia. Zamiast oświadczenia można też wypełnić odpowiedni formularz powypadkowy, który można otrzymać od swojego ubezpieczyciela. W oświadczeniu przede wszystkim należy podać datę oraz godzinę zdarzenia, dokładne dane uczestników kolizji, takie jak nazwisko, adres, numer rejestracyjny samochodu, numer polisy ubezpieczeniowej oraz nazwę zakładu ubezpieczeń. Warto zaznaczyć, że kierujący pojazdami mają obowiązek podać sobie swoje dane, a okazanie dokumentów nie oznacza wcale przyznania się do winy.

Ponadto w oświadczeniu powinien znaleźć się w miarę dokładny opis przebiegu zdarzenia, najlepiej razem ze szkicem, opis uszkodzeń obu pojazdów oraz określenie, który z kierowców ponosi winę za wypadek. Idealnie, jeżeli mamy przy sobie aparat fotograficzny, wówczas można wszystko jeszcze utrwalić na zdjęciach i dołączyć do przygotowanego oświadczenia. Warto jeszcze spisać dane ewentualnych świadków zdarzenia, na wypadek gdyby drugi uczestnik chciał się później wycofać ze złożonego oświadczenia. Tak przygotowane oświadczenie musi zostać koniecznie podpisane przez obu kierowców, bez tego nie będzie miało jakiegokolwiek znaczenia. Trzeba jeszcze raz podkreślić, że jeżeli pomiędzy kierowcami nie ma zgody odnośnie okoliczności wypadku jedynym rozwiązaniem będzie wezwanie na miejsce policji.

Dochodzenie odszkodowania

W celu uzyskania stosownego odszkodowania trzeba przede wszystkim zgłosić szkodę w zakładzie ubezpieczeń. Zgłoszenia należy dokonać w możliwie jak najszybszym terminie po wypadku, w formie pisemnej, najlepiej osobiście lub wysyłając je do zakładu ubezpieczeń listem za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Poza tym należy udzielić zakładowi ubezpieczeń wszelkich możliwych wyjaśnień odnośnie okoliczności zdarzenia, przedstawić posiadane dowody, takie jak choćby opisane powyżej oświadczenie czy też policyjny protokół. Jednym słowem należy w jak największym stopniu ułatwić zakładowi ubezpieczeń ustalenie okoliczności wypadku i rozmiaru szkód. Następnie zakład ubezpieczeń przeprowadza swoje własne postępowanie wyjaśniające mające za zadanie ustalić stan faktyczny, rozmiar szkody i wreszcie zasadność zgłaszanych roszczeń. Wypłata odszkodowania powinna nastąpić w ciągu 30 dni od dnia zgłoszenia szkody.

W praktyce jednak postępowanie z reguły się przedłuża, tylko w wyjątkowo oczywistych przypadkach można liczyć na pieniądze w tak krótkim terminie. Może zdarzyć się, że zakład ubezpieczeń odmówi wypłaty żądanego odszkodowania. Powinien jednak wówczas pisemnie to uzasadnić, wskazując powody dla których nie uznał roszczenia, albo uznał je w niższej od zgłoszonej wysokości. Od takiej decyzji można i należy się odwoływać. Gdyby odwołanie nie pomogło i warto, by kolejne pismo wystosował w naszym imieniu adwokat, a jeśli i to będzie bezskuteczne nieodzowne może okazać się skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego.

Podstawa prawna:

  • art. 14-17 ustawy z dnia 22.05.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124, poz. 1152 ze zm.),
  • art. 362, 817, 826 ustawy z dnia 23.04.1964 r. -

Porozmawiaj na Forum.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje