Autokarem na wakacje

W 2002 roku mieliśmy do czynienia z plagą wypadków polskich autobusów. Niemal wszystkie kończyły się tragicznie. Jako ich przyczyny wskazywano zły stan techniczny pojazdów, a także przemęczenie wykorzystywanych do maksimum kierowców.

Co my, jako pasażerowie, możemy zrobić, aby szczęśliwie dojechać na urlop i szczęśliwie z niego wrócić?

Reklama

Nie ulega wątpliwości, że świadomość kierowców i pasażerów po tragicznym roku 2002 roku znacznie wzrosła. Mimo tego, warto pamiętać o kilku sprawach.

W obecnych czasach biura podróży walczą o klienta przeważnie ceną. Nie zawsze jednak najtańsza oferta będzie najlepsza. Może bowiem okazać się, że zamiast trzech kierowców pojedzie dwóch, a autobus przypominał będzie zabytek...

Przy kupowaniu wycieczki warto dowiedzieć się, jakim autobusem pojedziemy. Nowsze pojazdy dzielą od starszych lata świetlne i to nie tylko w dziedzinie bezpieczeństwa. Gdy jedziemy w dalszą podróż warto, by autobus wyposażony był w klimatyzację,

która znacznie podnosi komfort jazdy. W najnowszych konstrukcjach instalowane są pasy bezpieczeństwa. Warto je zapinać, przecież autobus podlega takim samym prawom fizyki, jak samochody osobowe. Obecnie producenci przeprowadzają testy zderzeniowe, badają zachowanie autobusu również podczas dachowania. Na nic będzie jednak odporność karoserii, jeśli nie zapniemy pasów...

Przed odjazdem, jeśli stan techniczny autobusu budzi jakiekolwiek wątpliwości, warto wezwać policję lub inspektorów transportu drogowego. Ta formacja jest wyspecjalizowana w kontrolach pojazdów przewożących ludzi. Jednak również policja może ocenić stan ogumienia, hamulców czy wyposażenie autokaru w zakresie bezpieczeństwa. Policjanci mogą również zbadać trzeźwość kierowców.

Gdy kontrola wykaże jakiekolwiek uchybienia, przewoźnik jest zobowiązany do podstawienia innego pojazdu. Niestety, jak uczy zeszłoroczna praktyka, czasem dopiero trzeci pojazd nie budzi zastrzeżeń...

Dlatego, jeśli cokolwiek budzi naszą wątpliwość, lepiej odcierpieć i rozpocząć urlop kilka godzin później, niż w ogóle nie dojechać na miejsce...

Podczas jazdy warto zwrócić uwagę, czy kierowca nie przekracza dozwolonego prawem czasu pracy. Najważniejsze obostrzenia to:

  • Po 4,5-godzinnym okresie prowadzenia pojazdu kierowca musi odpoczywać przynajmniej 45 minut. Odpoczynek może być podzielony na przerwy nie krótsze niż 15-minutowe.

  • Maksymalny czas prowadzenia pojazdu wynosi 9 godzin w ciągu doby, z możliwością przedłużenia do 10 godzin, jednak nie więcej niż dwukrotnie w każdym tygodniu.

    Gdy będziemy o tym pamiętać, a stan techniczny autobusu nie będzie wzbudzał zastrzeżeń, będziemy mieli bardzo duże szanse na szczęśliwy urlop...

    Zobacz ostatnie wydanie naszego biuletynu.

  • Dowiedz się więcej na temat: autobus | urlop | stan techniczny | wakacje

    Reklama

    Najlepsze tematy

    Reklama

    Reklama

    Strona główna INTERIA.PL

    Polecamy

    Rekomendacje