Autobus uderzył w tira, są ofiary

Jedna osoba nie żyje, siedem pozostaje w szpitalach, a 17 odniosło niegroźne obrażenia - to skutki wypadku samochodu ciężarowego, autobusu oraz samochodu osobowego, do którego doszło w środę na drodze krajowej nr 74, w Olbięcinie niedaleko Kraśnika (Lubelskie).

Według dotychczasowych ustaleń kierowca ciężarówki jadący od strony Kraśnika w kierunku Annopola na łuku jezdni prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem. Naczepa samochodu załadowana metalowymi wiórami (być może na skutek przemieszczenia się ładunku) wywróciła się, a ciężarówka zderzyła się czołowo z autobusem jadącym z Zakopanego do Lublina. "Kobieta kierująca autobusem nie zdążyła uciec" - powiedział Tomasz Zdybel z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku. To właśnie kierująca autobusem została najciężej ranna, ma zmiażdżoną nogę. Pasażerowie autobusu odnieśli lżejsze obrażenia, wszyscy opuścili rozbity pojazd o własnych siłach.

Reklama

Przed autobusem jechała toyota. "Kierowca tego auta chcąc uniknąć zderzenia z ciężarówką, odbił w prawo i pojazd wpadł w głęboki przepust" - dodał policjant.

Kierowca ciężarówki zginął na miejscu. W autobusie jechało około 30 pasażerów, w toyocie trzy osoby.

Do szpitala w Kraśniku przewieziono 23 osoby. Jak powiedział zastępca dyrektora szpitala w Kraśniku Marek Kos, jedna osoba jest w ciężkim stanie, przeszła operację. Pięcioro rannych przyjęto do szpitala na oddział chirurgii urazowej na obserwację. "17 osób po opatrzeniu zostało zwolnionych do domu" - powiedział Kos.

Jedna osoba z urazem szczęki trafiła do kliniki w Lublinie. Do wypadku doszło przed godziną 15. Droga w miejscu wypadku była nieprzejezdna aż do godzin wieczornych.

INTERIA.PL/RMF/PAP
Dowiedz się więcej na temat: obrażenia | ciężarówki | kraśnik | nie żyje | kierowca | autobus

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama