95 procent wody w paliwie!

17 proc. próbek paliwa pobranych na stacjach benzynowych i 11 proc. próbek z hurtowni skontrolowanych w I półroczu 2005 r. przez Inspekcję Handlową nie spełniało wymagań jakościowych.

To wynik o ponad 5 proc. gorszy w porównaniu z drugim półroczem 2004 r. - poinformowali przedstawiciele IH na czwartkowej konferencji zorganizowanej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Reklama

"Wyniki kontroli są porażające i trzeba się zastanowić nad przyczyną takiego stanu" - uważa Prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych Aurelia Kuran-Puszkarska. Jej zdaniem, organy kontrolne w Polsce mają zbyt małe uprawnienia. Określa je ustawa o transporcie drogowym.

"Izba Paliw postulowała już objęcie kontrolą wszystkich cystern, bez istniejących w ustawie wyjątków, takich jak cysterny wojskowe, czy policyjne. Należałoby także badać jakość paliw pochodzących od producentów" - powiedziała Kuran-Puszkarska.

Najwięcej odstępstw od wymagań jakościowych sprzedawanych paliw (od 28 do 19 proc. pobranych na stacjach próbek paliwa) odnotowano w województwach: lubuskim, śląskim, podkarpackim i lubelskim.

Najlepiej prezentowały się wyniki kontroli w województwach: warmińsko-mazurskim, podlaskim, dolnośląskim i zachodniopomorskim (4,5 do 10,5 proc. próbek nie spełniało wymagań).

Ewenementem były z kolei próbki, pobrane w woj. wielkopolskim. Stwierdzono w nich 95 proc. wody i tylko niecałe 5 proc. benzyny - mówią inspektorzy. Po kontroli Państwowa Inspekcja Handlowa zwróciła się do sanepidu z doniesieniem o zanieczyszczeniu wody, bo inaczej tego nazwać nie można.

Niestety paliwo jest coraz gorszej jakości, bo w Polsce nie działa system kar. Na 270 postępowań grzywnę - od 200 do 6 tys. złotych - otrzymały tylko dwie osoby. Zaznaczmy, że 6 tys., czyli najwyższa kara, to zaledwie połowa dziennego obrotu niewielkiej stacji.

Przedstawiciele Inspekcji Handlowej wskazali na geograficzną zależność pomiędzy ilością fałszerstw i podmiotów niezrzeszonych w Izbie Paliw, zajmujących się dystrybucją benzyny i oleju napędowego. W przypadku niektórych województw granicznych dochodzi kwestia "przepływu" paliw niespełniających standardów z państw ościennych - twierdzą eksperci Inspekcji Handlowej.

Rzeczoznawca Polskiego Związku Motorowego Ryszard Ciechański podkreślił, że możliwość wykrycia fałszerstw paliwowych, będących przyczyną nieprawidłowej pracy silnika, mają przede wszystkim stacje diagnostyczne.

Przyznał jednak, że za przeprowadzenie próby paliwowej, koniecznej do ustalenia przyczyn usterki silnika, musiałby płacić konsument. Koszty takich prób wynoszą od 300 do 700 zł.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Cezary Banasiński poinformował, że budżet państwa wydatkuje rocznie na kontrole paliw ok. 4,5 mln.

IH skontrolowała w I półroczu br. 772 stacje benzynowe i 82 hurtownie paliw.

Zobacz pełną informację UOKiK.

Porozmawiaj na Forum.

INTERIA.PL/RMF/PAP
Dowiedz się więcej na temat: paliwa | procent | wody

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama