Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Nadjeżdża Huzar

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Za sprawą firmy JLR, odpowiadającej od niedawna za sprzedaż na terenie Polski pojazdów marki Land Rover, pojawiła się szansa, aby na wyposażeniu Wojska Polskiego znalazły się te znane brytyjskie samochody terenowe.

Fot. Nowa Technika Wojskowa.
Fot. Nowa Technika Wojskowa. /INTERIA.PL

JLR (Jaguar Land Rover) Polska oferuje bowiem oddziałom specjalnym WP opracowany w Polsce(!) model wojskowego Land Rovera o nazwie Huzar.

Początki Huzara to pierwsze lata tego wieku. Wtedy to na potrzeby KGHM "Polska Miedź" S.A. opracowany został na bazie słynnego modelu Land Rover Defender samochód terenowy o podwyższonej wytrzymałości na trudne warunki eksploatacji i zwiększonej manewrowości. Przeznaczony miał być do... transportu używanych w pracach technicznych przez KGHM ładunków wybuchowych lub przewozu do 20 ludzi. Dziś wariantu o nazwie SWS - Samobieżny Wóz Strzałowy, zbudowanego dla ekip pracujących przy odwiertach z wykorzystaniem materiałów wybuchowych, używa kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego w Bełchatowie. Z kolei KGHM używa także Land Rovera o oznaczeniu TST - Terenowy Samochód Techniczny. Zbudowany on został na bazie Defendera 130 z myślą o służbach technicznych pracujących w trudnych warunkach terenowych. Zadaniem TST jest dowiezienie ekipy technicznej wraz z narzędziami i niezbędnymi materiałami do miejsca, w którym znajduje się urządzenie lub instalacja wymagająca naprawy. Samochód ma zapewnić członkom ekipy niezbędne zaplecze techniczne i dogodne warunki pracy. Defender występuje także w wersji ratowniczej (TSR - Terenowy Samochód Ratowniczy) i pogotowia energetycznego (TPE - Terenowe Pogotowie Energetyczne).

Wykorzystując stworzone niegdyś na potrzeby KGHM trzyosiowe podwozie wrocławska firma Team przygotowała w 2004 r. wariant wojskowy pojazdu, a jego przebudową i opancerzeniem zajęło się AMZ Kutno (przygotowywało zabudowę specjalną nadwozi Opli Vivaro przeznaczonych dla Żandarmerii Wojskowej). Huzar ma w założeniu pełnić funkcję opancerzonego wozu patrolowego.

Huzar występuje w trzech wariantach długości: 130, 110 i 90 z napędem 6x6 lub 6x4. Napędza go silnik Land Rover o pojemności 2,5 l z turbodoładowaniem i pięciostopniową skrzynią biegów. W samochodzie zastosowano sprężyny spiralne wspomagane sprężynami gazowymi z możliwością regulacji sztywności. Pojazd ma dużą ładowność (masa całkowita 5200 kg) dzięki czemu możliwe jest dość swobodne montowanie zarówno opancerzenia, jak i wyposażenia technicznego czy bojowego. Opracowany model dzięki opancerzeniu ma chronić załogę przed wybuchami min przeciwpiechotnych, odłamkami pocisków artyleryjskich oraz ostrzałem z broni maszynowej. Przedział kierowcy został całkowicie opancerzony. Tylna część samochodu, podobnie jak w Honkerze, jest otwarta, co pozwala z jednej strony prowadzić ogień na boki, a z drugiej zamontować tam dodatkowe opancerzenie na specjalnym stelażu. Ponadto model zaopatrzono w pancerne szyby, pancerną płytę między silnikiem a kabiną kierowcy oraz boczne płyty pancerne. Samochód może zostać wyposażony w systemy łączności pokładowej i zewnętrznej, stanowisko ogniowe na dachu oraz boczne stanowiska ogniowe. Póki co Huzar zaopatrzony został w tzw. obrotnicę pod karabin maszynowy kalibru 12,7 mm lub 40-mm granatnik automatyczny. Obrotnica pochodzi z ZM Tarnów i była wcześniej wykorzystywana w lekkim pojeździe terenowym Terrier, testowanym m.in. w krakowskiej 6. Brygadzie Desantowo-Szturmowej.

Huzar proponowany jest wojskowym i policyjnym jednostkom specjalnym oraz saperom, jako środek transportu dla robotów pirotechnicznych. Ta ostatnia to wersja z w pełni zabudowanym tyłem, zaopatrzonym w zdalnie kontrolowany przedział przeznaczony do przewozu robota oraz opuszczaną na dół klapą tylną służącą jako pomost dla samobieżnego robota. Taki wariant pojazdu miał zostać poddany testom w jednej z brygad saperów. Planuje się także luźno stworzenie odmiany Huzara przeznaczonej do wsparcia działań samolotów i do obsługi lotniskowej. Docelowo ten wariant miałby być dostosowany do transportu na pokładzie będących na wyposażeniu Wojsk Lotniczych samolotów CASA C295.

Jak dotąd w całym Wojsku Polskim wykorzystywane są jedynie 4 egzemplarze Land Roverów (w wersji Defender 90). Używa ich Wojskowa Formacja Specjalna Grom. Planowano niedawno zakup większej ilości tych pojazdów właśnie na potrzeby Gromu. Większe ilości Land Roverów służą natomiast Straży Granicznej.

Jesienią prototypowy model Huzara trafił do Wojskowego Instytutu Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku. Tam miał zostać poddany surowym testom technicznym i terenowym, a testującymi mieli być m.in. ewentualni przyszli użytkownicy, tj. żołnierze Gromu. Gdy wojsko uzna, że testy wypadły należycie ruszą prace nad budową egzemplarzy wzorcowych do wdrożenia produkcji seryjnej, a Huzary trafią do polskiej armii. (PS)

Porozmawiaj na Forum.

Źródło informacji: INTERIA.PL

Więcej o:
samochody terenowe,
KGHM Polska Miedź SA,
Rover,
Land Rover

Warto zobaczyć


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (10)

Dodaj komentarz

~Piotrek. -

Zarąbisty szkoda ,że nie może go kupić zwykły obywatel.Gdybym miał tyle kasy to być może bym go sobie kupił.Szkoda wielka szkoda ,że nie będzie dostępny w salonach Land Rovera.

~rolnik -

...mam Toyote Land Cruiser HDJ 80, 4, 2 TD i nie zamienilbym sie na inny nawet 2005 model

~4wd -

silnik 2, 5 litra diesla... w takim ciężkim samochodzie... porażka...

~Andra -

kolejny bląd niechcący wkradł sie specjalistom polska nie jest jest jedynym krajem gdzie uzywa sie 3 - osiowych defenderów i takie na specjalne zamówienie mozna dostac prościutenko z fabryki ale z napedem 6*4 a dopireo napęd 6*6 to sprawna pozafabrycznych przeróbek firma team natomiast tylko podnosci moc diesla z 122 km do koło 140 i montuje pneumatyczne amortyzatory z tyłu co do kolejnych niescisłości to defender faktycznie wystepuje jako 90 110 i 130 (rozstaw osi wyażony w calach) ale nie huzar, który ma około 5, 8 metra długości a jego baza jest wesja 130 i żadana inna być moze defender fabryczny a nie jakis huzar jest produkowany w któtszej wesji 3osiowej na bazie 110, ale na pewno nie huzar Według mnie defender nie wiele różni sie od honkera (oba pojazdy można opancerzyć) ale wersja huzar ma jednak 3 osie i może być naprawdę bardzo opancerzona Dziwic może fakt, że nie stworzono takiej wersji honkera, skoro jest dużo szerszy i daje wiekszą swobodę. PS porównywanie samochodów typu honnker, defenred, gołe g - klasse, czy santana anibal, albo uaz z hummerem (hmmvw, humvee)lub jego analogami takimi jak uro vamtac i gaz tigr to pomyłka bo pierwsze maja słuzy do transportu i przewożenia wekszej liczby osób niż 4, podczas gdy potwory z drugiej grupy moga być wozami desantowyni wodnymi i powietrznymi i wszystkim innym, ale żolnierze nie moga stac na bokach paki w rzędach na nich tak jak w honkerze i huzarze bo nie ma nato miejsca

~Mrc -

Jeszcze jedno badziewie dla Polskiej armi. LR Defender przez swoich uzytkownikow jest czesto nazywany "Defektor". Ciekawe dlaczego?

~fxer -

90 i 110 całkiem całkiem ale ja juz widze 130 na naszych szerokich lesnych drogach.