Prawie jak samolot

Na salonie genewskim Saab przedstawił prototyp sportowego pojazdu o nazwie Aero X. Jest to dwuosobowe coupe, które zdecydowanie łamie panujące w motoryzacji konwencje.

Przede wszystkim samochód pozbawiono klasycznych drzwi, a nawet... przednich słupków! Jak więc zajmuje się miejsce we wnętrzu? Saab to firma również lotnicza, dlatego do Aero X wsiada się jak do... myśliwca!

Reklama

Szyba (przednia?, boczna?), która zapewnia nieskrępowaną niczym widoczność w zakresie 180 stopni wraz z przeźroczystym dachem unoszą się do góry i do przodu otwierając wejście do kokpitu.

Nadwozie Saab wykonano z włókna węglowego, dzięki czemu znacznie ograniczono masę.

Źródłem napędu Aero X jest całkowicie aluminiowy, 400-konny silnik V6 o podwójnym doładowaniu, zasilany... bioetanolem. Napęd przekazywany jest na wszystkie koła, a komputerowe symulacje wykazały, że pojazd osiągnie 100 km/h po 4.9 s.

Równie futurystyczne jak nadwozie, jest wnętrze. Nie znajdziemy w nim żadnych klasycznych zegarów. Wszystkie informacje są wyświetlane trójwymiarowo na specjalnych ekranach.

Oczywiście nie ma planów wprowadzenia Aero X do produkcji.

ZOBACZ zdjęcia z Genewy i OPISY NOWOŚCI.

Dowiedz się więcej na temat: samolot | saab

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje