Samochody elektryczne

"Nowe polskie auto to nie polonez ani syrenka"

Stworzony przez polsko-włoską ekipę projekt polskiego samochodu elektrycznego to nie syrenka, czy polonez. To sympatyczne, rodzinne auto, którego właściciel będzie dumny z faktu jego posiadania - uważa Tadeusz Jelec, projektant samochodów, pracujący m.in. dla Jaguara.

Jelec był częścią zespołu, który na zlecenie ElectroMobility Polska pracował nad wyglądem pierwszego polskiego "elektryka". "To jest polski samochód, którego wielu ludzi od dawna oczekiwało. To nie jest polonez, to nie jest syrenka. To coś, co jest oparte na najnowszej technologii" - mówi Jelec. Projekt powstawał w kooperacji w włoską firmą Torino Design, która od 2006 roku zrealizowała już 300 projektów różnego tylu pojazdów dla najsłynniejszych marek świata.

Projektant od samego początku był zaangażowany w prace nad wyglądem i funkcjonalnością polskiego auta elektrycznego. "Byłem łącznikiem pomiędzy grupą warszawską, a Torino Design. Jednocześnie uczestniczyłem w całym procesie projektowym" - opowiada Jelec. Końcowy efekt prac przeszedł jego oczekiwania. "Rezultat jest rzeczywiście czymś, czego tak naprawdę nie oczekiwałem. Włosi wykazali się niesamowitym profesjonalizmem, mieliśmy fantastyczne wsparcie" - mówi.

Reklama

Tadeusz Jelec pochodzi z Giżycka, ale od kilkudziesięciu lat pracuje dla światowych marek. Najsilniej jest kojarzony z Jaguarem, w którym zasłynął m.in. jako jeden z twórców eleganckiego i ekskluzywnego modelu XJ.

W ramach przygotowań do procesu projektowania Jelec wraz ze współpracownikami przejrzeli setki prac polskich młodych artystów. Chodziło o inspirację, znalezienie powtarzających się wzorów, które wskazywałyby na pewne trendy w naszym designie. Takie powracające motywy udało się wyłapać. Zostały włączone do projektu, zwłaszcza na poziomie kolorów czy faktur zastosowanych materiałów.

Duży wpływ na wygląd samochodu, a zwłaszcza jego wnętrza, miał fakt, że będzie to pojazd elektryczny. Inny jest układ elementów nośnych, inne zagospodarowanie przestrzeni w środku. "To, że w tym przypadku używamy innego napędu niż spalinowy, umożliwia nam uzyskanie większej objętości wewnątrz, czyli więcej przestrzeni dla pasażerów, więcej przestrzeni dla bagażu" - mówi Jelec.

Projektant zgadza się z opinią, że samochody zawsze wywoływały i nadal wywołują rozmaite emocje u potencjalnych nabywców. Auta sportowe wyglądają na bardziej agresywne, wiele SUV-ów także nabrało ostatnio takiego charakteru. Niektóre pojazdy wręcz "straszą" ludzi.

"Naszym zadaniem było stworzenie auta dla określonej grupy odbiorców, czyli przede wszystkim pojazdu rodzinnego. Taki samochód nie będzie się kojarzył z agresją, wręcz przeciwnie, będzie wzbudzał sympatię" - mówi Jelec.

Jednocześnie nie oznacza to, że auto będzie nijakie i pozbawione cech definiujących jego charakter. "Właściciel tego auta będzie dumny z faktu posiadania takiego pojazdu" - dodaje Jelec.

Jak wynika z zapowiedzi przedstawionych przez ElektroMobility Polska, prototyp polskiego samochodu elektrycznego zostanie zaprezentowany w połowie tego roku. Od razu w dwóch wersjach: hatchback i SUV. Wtedy też można będzie w pełni ocenić efekt pracy polsko-włoskiego zespołu, którego częścią był legendarny projektant Jaguarów.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy