Rajd Żubrów 2017: jedzie młodość

Maciej Steinhof i Dawid Filipowicz (Mitsubishi Lancer Evo IX) wygrali klasyfikację generalną 51. edycji Rajdu Żubrów. Impreza zainicjowana w 1966 roku przez Sobiesława Zasadę, już na dobre wpisała się w krajobraz polskiego sportu motorowego, gromadząc na starcie nie tylko działaczy, byłych zawodników, lecz również sympatyków motoryzacji tej najnowszej, jak też i tej sprzed kilku dekad.

Pierwszy Rajd Żubrów wystartował 12 listopada 1966 spod Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Wtedy jeszcze pod nazwą I Ogólnopolski Rajd Działaczy i Sympatyków Sportu Samochodowego.

Reklama

Komandorem rajdu został inicjator pomysłu stworzenia tych zawodów Sobiesław Zasada. Piękną ideą przewodnią tej imprezy było, że to czynni zawodnicy organizują rajd dla działaczy i byłych zawodników. Taki model organizacyjny ukształtował się na wiele lat, dopóki wymogi profesjonalnego podejścia do organizacji nie sprawiły, że główny ciężar organizacyjny przesunął się w innym kierunku. Na wielu punktach nadal spotkać można czynnych zawodników, jednak dzisiaj są oni wsparciem dla licencjonowanych sędziów sportu motorowego.

Przez 51 lat nieprzerwanego istnienia, zawody nabrał prestiżu jak również poszerzyło się grono osób mogących w nim uczestniczyć. Oprócz działaczy i czynnych zawodników, do rajdu mogą przystąpić również fani automobilizmu. Ograniczenie dotyczy jedynie samochodów - mogą to być wyłącznie pojazdy produkowane seryjnie.

Tegoroczna trasa wytyczona została przepięknymi terenami Pogórza Gubałowskiego, Gliczarowskiego, w paśmie Lubania, a także nad brzegiem Jeziora Czorsztyńskiego. Ponad 80 załóg rywalizowało na 10 próbach sportowych, o łącznej długości prawie 20 kilometrów.

Mimo obecności na liście zgłoszeń, na starcie zabrakło Sobiesława Zasady wraz z małżonką Ewą. Wielokrotni zwycięzcy tych zawodów po zakończeniu kariery czynnych zawodników, tym razem musieli zrezygnować z udziału w Rajdzie Żubrów, wobec czego do głosu doszła młodzież.

Po całodniowej sobotniej rywalizacji w trudnych deszczowych warunkach, na balu w zakopiańskim Hotelu Mercure okazało się, że klasyfikację generalną tegorocznej edycji wygrali Maciej Steinhof i Dawid Filipowicz, jadący Mitsubishi Lancerem Evo IX. Na drugim miejscu uplasowali się Zbigniew Baran/Anna Adamek-Baran (Audi S3), a trzecie miejsce wywalczyli Wojciech Kowalczyk i Michał Janas (Mitsubishi Lancer Evo VIII).

Gdyby 51. edycję Rajdu Żubrów analizować statystycznie, to najpopularniejszym autem używanym przez uczestników okazałoby się Mitsubishi, z wieloma generacjami Lancerów Evolution. Drugą najliczniejszą grupę stanowiły Subaru Imprezy. W tegorocznej edycji mieliśmy również nadreprezentację Mercedesów serii AMG, a najlepszą załogą w takim aucie byli Michał Kościuszko i Daniel Chwist (Mercedes AMG E63S).

Steinhof I Filipowicz wygrali klasyfikację generalną, a także grupy 1 i 2. W trzeciej triumfowali Marcin Kukułka i Piotr Kowal (BMW 318is). Wśród załóg aut napędzanych na przednią oś najszybsi byli Piotr i Katarzyna Adamusowie (Renault Clio RS). W tylnonapędowych (RWD) - Patryk i Konrad Kotarba (BMW 323ti). Puchar Pań powędrował do Ewy Galińskiej-Postawki, pilotowanej przez Annę Postawkę w przepięknym FSO 125.

MW

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje