Hołowczyc po I etapie Rajdu Nowej Zelandi

Krzysztof Hołowczyc z pilotem Łukaszem Kurzeją pokonali pierwszy etap Rajdu Nowej Zelandi - 3 Elimancjii Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Świata.

Hołek za kierownicą Mitshubishi Lancera Evo 6 po pierwszym dniu zajmuje 10 miejsce w klasyfikacji Production Cars.

Reklama

- Mamy za sobą pierwsze naprawde trudne kilometry - tak na pytanie o podsumowanie pierwszego dnia rajdu odpowiedział Krzysztof Hołowczyc. - Tutejsza nawierzchnia z pozoru szutrowa kryje w sobie sporo tajemnic. Raz jedziemy po tradycyjnej luźniej nawierzchni by za chwile znaleźc sie juz na bardzo twardym podłozu. Miejscami pod kołami mamy wręcz beton posypany kamieniami. Dodatkowo sytuacje wszystkim utrudnia pogoda. Kiedy startujemy jest pogodnie by za chwile zacząl padać deszcz i nawierzchnia z suchej przeobraża sie bardzo sliską i grząską maź. Właściwy dobór opon to w tych warunkach naprawdę nie lada sztuka. Ale to jest rajd i tak naprawdę dopiero jego początek. Drugi etap wita nas blisko 60 kilometrowym odcinkiem.To będzie prawdziwa walka podczas której wiele sie może wydarzyc.

- Żałuje ze z rywalizacji juz na pierwszym etapie musiał wycofać sie Janusz Kulig. Jechał naprawde dobrze. Cóz w tym sporcie potrzebna jest odrobina szczęscia. Tego zabrakło również Łukaszowi Sztuce.

W klasyfikacji Production Cars na pierwszym miejscu po pierwszym etapie plasuje sie Japończyk Toshi Arai na Subaru Imprezie .

Krzysztof Hołowczyc zajmuje 10 pozycje tracąc do 9 w klasyfikacji Stega Blomqvista tylko 15 sekund.

Punktualnie o godzinie 22.43 naszego czasu rozpocznie sie drugi etap Rajdu Nowej Zelandi. Do pokonania kierowcy będą mieli 7 odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 150 kilometrów.Najdłuzszy odcinek z Parahi do Ararua liczy 59 kilometrów zaś najkrótszy , tzw super oes Manukao 2,1 kilometra.

Dowiedz się więcej na temat: etap | hołowczyc | Krzysztof Hołowczyc

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje