Rząd znów uderzy w młodych kierowców! I to mocno!

Utrata prawa jazdy po trzykrotnym naruszeniu kodeksu drogowego w ciągu dwóch lat od odebrania dokumentu - to jedno z najważniejszych założeń drastycznego projektu zmian przygotowanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

Do szczegółów dokumentu dotarł reporter RMF FM Mariusz Piekarski. Zaostrzenie prawa ma zdyscyplinować niedoświadczonych, często bardzo młodych kierowców. Będą oni musieli powtarzać egzamin na prawo jazdy nawet za drobne naruszenie kodeksu.

Reklama

Niedoświadczony kierowca straci prawo jazdy, jeśli w ciągu dwóch lat od zdania egzaminu trzy razy naruszy kodeks drogowy.

Oznacza to, że jeśli młodszy stażem kierowca trzy razy zostanie złapany np. na przekroczeniu prędkości lub trzy razy dostanie mandat za inne wykroczenia, będzie musiał powtarzać egzamin.

Projekt Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zakłada, że tam samo skończy się popełnienie choćby jednego przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. Chodzi o prowadzenie pod wpływem alkoholu lub spowodowanie - nawet nieumyślne - wypadku, w którym ktoś zostanie poszkodowany.

Zmiana przepisów ma dyscyplinować najmniej doświadczonych, a często młodych, szarżujących na drogach kierowców.

Niebawem projekt trafi do konsultacji międzyresortowych.

Przypomnijmy, że młodsi kierowcy, którzy mają prawo jazdy krócej niż rok, już mają trudniej niż doświadczeni. Do utraty prawa jazdy wystarczy im zgromadzenie w ciągu roku 21 a nie 25 punktów karnych, a to nie koniec niedogodności. Po zatrzymaniu prawa jazdy kierowca doświadczony musi po prostu zdać ponownie egzamin, natomiast młody kierowca całkowicie traci uprawnienia do prowadzenia pojazdów i musi ponownie przejść cały proces szkolenia.

RMF/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje