Pech Kuliga

Jak już informowalismy złoga Mobil 1 Team Poland Janusz Kulig i Jarosław Baran nie jedzie już w Rajdzie Nowej Zelandii. Startujący Mitsubishi Lancerem Evo VII Polacy musieli wycofać się na dziewiątym odcinku specjalnym z powodu defektu pompy paliwowej.

Polacy rozpoczęli rajd dość spokojnie. Ale już na czwartym i piątym odcinku wywalczyli drugi czas w grupie Production Cars. Potem, aż do pechowego OS 9, plasowali się w pierwszej piątce na kolejnych próbach. Po ośmiu odcinkach, w klasyfikacji Production Cars, Kulig z Baranem zajmowali czwartą pozycję. Do lidera tracili zaledwie niecałe 44 sekundy.

Reklama

Więcej na ten temat przeczytasz w naszym serwisie MOTOSPORT

Dowiedz się więcej na temat: kulig | pech

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje