Julka. Gatunek chroniony. Dowód na filmie!

Alfa Romeo Giulietta to wyjątkowo urodziwy kompakt.

A sportowa odmiana QV jest jego flagową wersją. Ciekawe, czy temperament tego modelu dorównuje wyjątkowej linii?

Reklama

Na temat wyglądu, każdy może wyrobić sobie własne zdanie oglądając zdjęcia. Warto w tym miejscu zwrócić jednak uwagę na ważny detal: za lakiery metalizowane trzeba dopłacić 2000 zł, a za ten najciekawszy - perłowy czerwony 8C Competizione, aż 8 tys. zł. Producent tłumaczy cenę wysoką jakością trójwarstwowej powłoki. Naszym zdaniem każdy Alfista, który wymienia starą Alfę na nowy model powinien otrzymywać tą opcję w prezencie. Ale to oczywiście tylko sugestia. Seryjnie oferowane są natomiast felgi ze stopów lekkich o średnicy 17 cali. Za dopłatą 4 tys. zł felgi ze stopów lekkich Sport w rozmiarze R18" o wymiarach 225/40.

Włoski smak

Wnętrze Giulietty spełnia oczekiwania bardzo szerokiej grupy nabywców. Jest przestronne, wykonane starannie i ma swój styl. Giulietta to samochód, z którego może cieszyć się cała rodzina, jeden z bardziej obszernych modeli w swojej klasie. Chodzi przede wszystkim o ilość miejsca na tylnej kanapie, gdzie wygodnie usiądą dwie osoby dorosłe lub dwójka dzieci w fotelikach. Bagażnik ma pojemność 350 l. To dla odmiany nie jest już rekordowy wynik, ale ma on przynajmniej regularne kształty. Funkcjonalność poprawia wygodny system składania tylnych oparć.

Alfa od dawna wyznacza kierunki w motoryzacyjnej modzie. Deska rozdzielcza Giulietty jest kolejnym tego dowodem. Charakterystyczny zestaw wskaźników, oraz bardzo oryginalnie zaprojektowana konsola centralna: takich elementów nie znajdziemy w żadnym innym współcześnie produkowanym aucie. Kropką nad "i" jest wykończenie całości ciemnym panelem ze szczotkowanego aluminium. Bardzo ważne jest to, że sportowa, a jednocześnie bardzo oryginalna stylizacja nie odbiła się negatywnie na funkcjonalności. Wręcz przeciwnie - wszystko znajduje się pod ręką, jest łatwe w obsłudze, a dzięki wzorowej czytelności nie absorbuje zbytnio uwagi kierowcy.

Auto jest oczywiście kompletnie wyposażone. Na pokładzie znajduje się właściwie wszystko, co jest do motoryzacyjnego szczęścia potrzebne. Łatwiej zatem wskazać to, co można dokupić. Przykładem mogą być reflektory bi-ksenonowe z funkcją AFS ze spryskiwaczami za 3850 zł (polecamy), elektryczna regulacja siedzeń (polecamy warunkowo - jeśli w imię komfortu nie będzie nam żal 2700 zł), oraz system audio HI-FI BOSE z radioodtwarzaczem CD z MP3 (polecamy, gra bardzo dobrze, kosztuje 3500 zł). Dla odmiany można sobie darować szerokoekranową nawigacje wysuwaną z deski rozdzielczej z mapą Europy. Wygląda atrakcyjnie, ale kosztuje aż 6 tys. zł, czyli 6 razy drożej niż dobrej klasy urządzenie oferowane w hipermarkecie z elektroniką.

Czy we wnętrzu można by było coś poprawić? Nie zaszkodziła by z pewnością inna, bardziej sportowa kierownica. Ta, równie dobrze mogłaby się znaleźć w jakimś minivanie, pod warunkiem, że takowy znalazłby się w ofercie Alfy. Na dalszych trasach we znaki dają się zbyt krótkie siedziska foteli. Aż prosi się o regulację długości części podpierającej uda. I jeszcze jeden drobiazg. Praktycznie wszystkie elementy wnętrza można otrzymać seryjnie lub za dopłatą w tańszych odmianach Giulietty. Brakuje zatem czegoś, co dałoby użytkownikowi tego flagowego modelu poczucie obcowania z wersją wyjątkową.

Włoski temperament

Turbodoładowany silnik 1750 TBi 16v rozwija moc 235 KM i moment od 300 do 340 Nm (druga wartość jest dostępna tylko chwilowo, przy maksymalnym wciśnięciu pedału przyspiesznika przy niespełna 2 tys. obr.min.). Auto nie jest zatem ani najmocniejsze w swoim segmencie, ani najszybsze. Na szczęście nie jest także najdroższe, a zatem można z czystym sumieniem powiedzieć, że mamy do czynienia z atrakcyjnie skalkulowanym sportowym kompaktem.

Z drugiej jednak strony trzeba przyznać, że osiągi tego auta pozwalają naprawdę na wiele (0-100 km/h w 6,8 s), tym bardziej, że auto ma dobrze zestrojone zawieszenie i system Q2, ograniczający samowolę kół przednich, które muszą nie tylko skręcać, ale także przenosić cały napęd. Dawniej symbol Q kojarzył się raczej z napędem na cztery koła (Q4). Dziś to wyłącznie oznaczenie systemu elektronicznego, który przyhamowuje koło tracące przyczepność z powodu nadmiaru przenoszonego momentu. Z takiej pseudoszpery można się oczywiście śmiać, ale podobne rozwiązania wykorzystuje się z powodzeniem we wszystkich nowoczesnych SUV-ach. Mają tę zaletę, że korzystają z istniejących już układów kontroli trakcji i... są efektywne. W przypadku Alfy, diametralną poprawę trakcji dałby dopiero napęd na cztery koła, ale skoro go nie ma - lepsze już elektroniczne Q2 niż nic.

Z drugiej strony w przypadku sportowych kompaktów trudno zadowolić każdego. Z jednej strony nabywcy oczekują maksymalnie dużej mocy, z drugiej - irytuje ich naturalna narowistość takiego samochodu. Rozsądne rozwiązanie jest tylko jedno - umiejętne obchodzenie się z pedałem gazu, w zależności od warunków panujących na drodze. Mózgu nie zastąpi nawet stosowany we współczesnych Alfach przełącznik DNA, który pozwala na wybór pomiędzy trybami sportowym (Dynamic), miejskim (Normal), oraz zapewniającym maksimum bezpieczeństwa, nawet przy słabej przyczepności (All Weather). Warto w tym miejscu dodać, że położenie przełącznika DNA ma także wpływ na wydajność wspomagania układu kierowniczego.

Na temat zużycia paliwa Giulietty QV lepiej się nie wypowiadać, ponieważ jak w każdym turbodoładowanym aucie zależy ono wyłącznie od sposobu jazdy kierowcy. Jeśli napiszemy, że auto podczas testu spalało 8,5l/100 km - nikt nie uwierzy. Jeśli napiszemy, że 12-13 l/100 km w komentarze zdominuje narzekanie na paliwożerność konstrukcji. Prawda jest taka, że przy odpowiedniej technice jazdy można się zmieścić w przedziale od 7 do 12 l.

Podsumowanie

Samochody tej klasy powinny być objęte specjalnym programem ochrony. Bo tak naprawdę w czasach kryzysu i wszechobecnej fotoradarowej inwigilacji nie są już nikomu potrzebne, ale... każdy chciałby je mieć. I dzięki takim modelom jak Alfa Romeo Giulietta odważni szczęśliwcy mogą zrealizować swoje irracjonalne marzenia. A jeśli nabywca Giulietty QV stwierdzi, że brakuje mu mocy, firmy tuningowe przyjmą go z otwartymi ramionami. Turbodoładowane silniki doskonale się rasują. Doskonałym przykładem jest choćby oferta Novitec-a. Box Powerjet 2 modyfikujący oprogramowanie sterujące, podnosi moc do 261 KM.

Alfa Romeo Giulietta QV (Quadrifoglio Verde)

Cena egzemplarza w bazowej wersji wyposażenia z tym silnikiem: 109 400 zł

Silnik: benzynowy, czterocylindrowy, z bezpośrednim wtryskiem paliwa i turbodoładowaniem o pojemności 1742 ccm

Napęd: przedni

Osiągi:

0-100 km/h: 6,8 s

V max: 242 km/h

Spalanie w teście: 7,0-12 l/100 km

Moc max. 235 KM

Max mom.obr.: 300-340 Nm

Oceń swoje auto. Wystarczy wybrać markę... Kliknij TUTAJ.

Dowiedz się więcej na temat: Alfa Romeo | Alfa Romeo Giulietta

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje