Dziwny wypadek w Łodzi

Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku drogowego, do którego doszło wczoraj około 22.30 na skrzyżowaniu ulic Zakładowej i Ofiar Terroryzmu w Łodzi. Kamery: Zobacz, jak wygląda sytuacja na drogach.

Z nieustalonych do tej pory przyczyn zderzyły się trzy samochody osobowe: ford sierra kierowany przez 27-letniego łodzianina oraz dwa bmw, którymi kierowali mieszkańcy Kutna w wieku 21 i 20 lat. Jedno z bmw po zderzeniu z samochodami dodatkowo uderzyło w sygnalizator świetlny i latarnię a następnie pojazd zapalił się.

Reklama

21-letni kierujący tym bmw poniósł śmierć na miejscu, hospitalizowano 19-letniego pasażera.

Z obrażeniami ciała do szpitala przewieziono także 27-letniego kierowcę forda oraz 20-letniego kierowcę drugiego bmw. Pojazdy zabezpieczono do specjalistycznych badań.

Od redakcji:Z nieustalonych przyczyn doszło do zderzenia... Policja prosi świadków zdarzenia... Pewnie po jakimś czasie okaże się, że do wypadku doszło, jak zawsze, wskutek "niedostosowania prędkości", tymczasem sprawa wydaje się całkiem jednoznaczna. Dwie starszawe beemki, za to kierowcy młodzi - w wieku 20 i 21 lat. Komentujący ten tragiczny incydent internauci nie mają wątpliwości - to efekt wyścigów na 1/4 mili, urządzanych na świeżo wyremontowanej, prostej ulicy. Wyścigów, które są plagą wielu polskich miast i zbierają krwawe żniwo wśród uczestników.

Łódzka policja próbowała zaradzić złu, patronując legalnym imprezom tego typu, organizowantym z pełnym zabezpieczeniem,. Ale co to za frajda ścigać się pod okiem "psów"? Dlatego, ostre, nielegalne ściganie nadal jest wśród małolatów (małolatów w sensie dojrzałości psychicznej, poczucia odpowiedzialności, a nie daty urodzenia) w modzie. A że w trakcie takich szaleństw można stracić życie? Cóż, zdaniem uczestników pewnie to tylko dodaje zabawie pieprzu.

Można rzec - ich sprawa, chcą, niech się zabijają. Sęk w tym, że niekiedy udaje im się jednak przeżyć. A wtedy koszty leczenia i późniejszego utrzymania niezdolnych do samodzielnej egzystencji, zmądrzałych poniewczasie, głupców, spada na resztę społeczeństwa.

I jeszcze jedno: ofiarami nielegalnych wyścigów bywają również ludzie zupełnie przypadkowi. Tacy, którzy po prostu mieli pecha, znaleźli się w niewłaściwym czasie i w niewłaściwym miejscu.

Wszystkie osoby, które były świadkami tego wypadku proszone są o kontakt z Wydziałem Ruchu Drogowego KMP w Łodzi tel.42/ 665 25 00.

Dowiedz się więcej na temat: Łódź | Lódź | wypadek | sytuacja na drogach | w | wypadek w Łodzi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje