Siedem "naj" rzeczy o motocyklach, który nie wiedziałeś

Motocykle istnieją od niemal 150 lat i w tym czasie zapisały się na kartach historii w różne, nawet najdziwniejsze sposoby. Oto kilka ciekawostek z kategorii "naj" o motocyklach, których mogłeś nie znać.

Dla wielu motocyklistów ich ukochane maszyny są najlepsze, najszybsze, najbardziej praktyczne, najoszczędniejsze czy najwygodniejsze. Większość tych cech to kwestia optyki i własnych upodobań. Jest jednak sporo kwestii w których można powiedzieć o motocyklach, że są "naj". Oto kilka najciekawszych informacji na temat motocykli, o których mogłeś nie wiedzieć.

Najszybszy motocykl seryjny

Najszybszym seryjnie produkowanym motocyklem jest Kawasaki H2R. Motocykl sportowy, przypominający z wyglądu samolot bojowy to dzieło zaawansowanej inżynierii w wykonaniu japońskiej marki Kawasaki. Czterocylindrowy silnik H2R-a o pojemności 1000 cm3 jest wspomagany przez kompresor mechaniczny, który pozwala wygenerować 310 KM (326 KM z doładowaniem dynamicznym) w motocyklu ważącym 216 kg. Maksymalna potwierdzona prędkość Kawasaki H2R to nieco ponad 400 km/h.

Reklama

Teoretycznie są dwa szybsze motocykle, ale ich prędkość maksymalna jest również teoretyczna, a na dodatek nie są to motocykle produkowane wielkoseryjnie - powstało ich raptem kilkadziesiąt sztuk i są traktowane raczej jako ciekawostka. Mowa o Dodge’u Tomahawk napędzanym silnikiem V10 z Dodge’a Vipera o mocy ponad 520 KM (teroetyczna prędkość ponad 500 km/h) oraz MTT Y2K 420 RR (Marine Turbine Technology).

Ten drugi to bardziej motocykl pokazowy napędzany turbiną gazową Rolls Royce-Allison ze śmigłowca Bell JetRanger. Turbina rozkręca się do 52 tysięcy obr/min i generuje 420 KM i według nieoficjalnych pomiarów osiąga 440 km/h.

Najstarszy motocykl na świecie

Wielu motocyklistów twierdzi, że najstarszą motocyklową marką na świecie jest Harley-Davidson. To nie prawda, bo nawet w USA jest marka, która jest jeszcze starsza niż Harley - mowa o Indianie, czyli największej konkurencji H-D. Ani jedna, ani druga firma nie była jednak jeszcze nawet w planach kiedy na świat przyszedł pierwszy motocykl. Był nim Daimler Reitwagen zbudowany w 1885 roku przez Gottlieba Daimlera i Wilhelma Maybacha. Daimler Reitwagen był zbudowany z... drewna - miał prosty silnik benzynowy o pojemności 264 cm3 i zawrotnej mocy 0,5 KM. Jadący nim człowiek mógł rozpędzić się do maksymalnych 12 km/h, czyli był wolniejszy od przeciętnego biegacza.

9 lat później marka Hildebrand & Wolfmuller uruchomiła seryjną produkcję podobnych pojazdów nazwanych już wtedy motocyklami. Indian rozpoczął działalność w 1901 roku, a Harley dopiero w 1903. W tym roku marka z Milwaukee hucznie obchodziła 120-lecie istnienia.

Rekord przejechanego dystansu w 24 h na motocyklu

Próba bicia rekordu przejechanego dystansu w ciągu jednej doby to próba, której podejmowało się już wielu śmiałków i każdy robił to na inny sposób. Rekordy były bite podczas jazdy normalnymi drogami, autostradami czy na torze wyścigowym. Aktualny rekord należy do Ivana Cervantesa - mistrza rajdów długodystansowych i motocrossu, który we współpracy z marką Triumph w czerwcu tego roku wyśrubował wynik do granic możliwości. Przez 24 godziny na motocyklu Triumph Tiger 1200 Explorer pokonał 317 okrążeń toru Nardo (owalny tor we Francji) z prędkością średnią 167,79 km/h co w ciągu 24 godzin dało dystans 4012 km.

Motocyklowy rekord świata pobity przez Polaka

Jeden z motocyklowych rekordów Guinnessa został ustanowiony przez polskiego stuntera Macieja Bielickiego. Maciej DOP Bielicki to znany specjalista od stuntu i sztuczek na motocyklu, który upodobał sobie maszyny marki Harley-Davidson i to właśnie na nich dokonuje przeróżnych wyczynów. Rekord, który pobił to najdłuższy burnout (palenie gumy) na motocyklu. Dystans, który przejechał Maciek DOP paląc gumę na motocyklu Harley-Davidson Street Rod to 4,5 km. Co ważne Polak dokonał tego na seryjnym motocyklu, seryjnej oponie, przejeżdżając odcinek pomiarowy wyznaczony na normalnych drogach - po drodze musiał pokonać kilka skrzyżowań oraz rondo. Polak zapisał się na kartach księgi rekordów Guinnessa 20 maja 2017 roku i na razie jego rekord wciąż jest aktualny.

Najmniejszy motocykl świata

Najmniejszym motocyklem na świecie jest Smalltoe, czyli Paluszek, czy też Stópka zbudowana specjalnie na potrzeby rekordu Guinnessa przez Toma Wilberga. Motocykl ma 6,3 cm długości i koła o wielkości 1,6 cm z przodu i 2,2 cm z tyłu. Napędza go miniaturowy silniczek elektryczny o mocy 0,3 KM. Aby dowieść, że to pełnoprawny jednoślad, twórca przejechał na nim całe 10 metrów.

Największy motocykl świata

Za największy jeżdżący motocykl na świecie uznawany jest Leonhardt Gunbus 410 oparty na potężnymi silniku V2 o pojemności 6728 cm3, generującym około 350 KM. Ma 3,3 metra długości i ponad 1,5 metra wysokości, waży około 950 kg. Choć są na świecie konstrukcje przypominające motocykl znacznie większe od niego, to w przeciwieństwie do nich Gunbus wciąż jest pełnoprawnym motocyklem, którym można jeździć. Pozostałe konstrukcje to kolosalne wydumki, którymi nie da się jeździć na co dzień - Behemoth niemieckiej produkcji oparty na silniku czołgu ważący 4,5 tony czy włoski chopper o długości 10 metrów autorstwa Fabio Reggianiego.

Najpopularniejszy motocykl świata

Tu dla wielu zaskoczeniem może być, że najpopularniejszym motocyklem nie jest ani BMW R 1200 GS, ani Honda CBR, ani żaden z hinduskich motocykli małolitrażowych typu Hero, Mahindra, czy Bajaj. Tu rekordzistą jest Honda Super Cub - skutero-motorower produkowany od 65 lat w niemal niezmienionej formie. Już w 2017 roku Super Cub osiągnął kosmiczną liczbę 100 milionów sprzedanych egzemplarzy, a licznik jeszcze się nie zatrzymał. Szacuje się, że obecnie liczba wyprodukowanych Super Cubów sięga około 120 milionów egzemplarzy. Nic dziwnego, że ten skuter uznawany jest za jednoślad, który zmotoryzował Azję. Dla porównania jedne z najdłużej produkowanych samochodów na świecie - Volkswageny Garbusy (Beetle) zostały zbudowane w jedynie 64 milionach egzemplarzy.

Przy projektowaniu pierwszego Super Cuba czynny udział brał sam Soichiro Honda - założyciel jednej z największych korporacji motoryzacyjnych na świecie. Dziś Super Cub jest nadal produkowany, co prawda w odświeżonej formie z zastosowaniem znacznie nowocześniejszych rozwiązań i technologii niż przed 65 laty, ale stylistyką i głównymi założeniami technicznymi wciąż nawiązuje do pierwowzoru.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: motocykle | motocykliści | ciekawoski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy