Słowiański sojusz duetu Kubica - Pietrow

Rosyjski kierowca Witalij Pietrow, partner Roberta Kubicy w zespole Renault, zaprzeczył, jakoby miał w kraju sponsorów, którzy zasilili kasę francuskiego teamu kwotą 15 mln euro. Takiej kwoty rzekomo brakowało zespołowi do zamknięcia budżetu na sezon 2010.

Z kolei jego menedżerka Oksana Kosaczenko poinformowała, że za pośrednictwem Rosyjskiej Federacji Sportów Samochodowych (RAF) i przewodniczącego Komisji Kultury Fizycznej i Sportu Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, Antona Sicharulidzego do premiera Rosji Władimira Putina wpłynął już apel o pomoc w znalezieniu sponsorów dla Pietrowa.

"Jedynym człowiekiem, któremu zawdzięczam przejście do Formuły 1, jest mój ojciec. To on we mnie zawsze inwestował. Pieniądze, dzięki którym znalazłem się w zespole Renault, też dał ojciec. I jego przyjaciele. W przyszłości liczę na pomoc innych sponsorów" - oświadczył 25-letni Pietrow, którego we wtorek cytuje dziennik "Nowyje Izwiestija".

Reklama

Natomiast Kosaczenko powiedziała dziennikowi "Kommiersant", że udział rosyjskiego kierowcy w wyścigach Formuły 1 w tym roku został opłacony z kredytu bankowego, wziętego przez jego ojca pod zastaw rodzinnych nieruchomości.

"Żaden z rosyjskich koncernów nie zechciał wesprzeć Pietrowa. Informacje, że wolę taką zadeklarował Gazprom lub Sbierbank, to kompletne bzdury" - oznajmiła i dodała, że liczy na pomoc Putina, na ręce którego skierowano list, podpisany przez Sicharulidzego i szefów Renault F1.

Komentując całą sytuację, dziennik "Wriemia Nowostiej" zauważył we wtorek, że rząd Putina wyznacza sponsorów dla klubów piłkarskich rosyjskiej ekstraklasy, dlaczego więc teraz nie miałby wskazać "ochotników", którzy wyłożą pieniądze na pierwszego kierowcę z Rosji w najbardziej elitarnej dyscyplinie sportów samochodowych.

"Przyjście Rosjanina do "królewskich wyścigów" to wydarzenie historyczne. Jednak w naszym kraju wywołało zainteresowanie tylko wśród dziennikarzy. Rodzimi sponsorzy inwestować w niepopularną w Rosji dyscyplinę sportu nie chcą" - napisała z kolei wielkonakładowa "Komsomolskaja Prawda".

Według nieoficjalnych informacji, pieniądze na start syna w F 1 w 2010 roku - 7,5 mln euro - biznesmenowi Aleksandrowi Pietrowowi pożyczył bank Sankt Petersburg.

Zatrudnienie Pietrowa przez team Renault F1 jest żywo komentowane przez media w Rosji. "Wiadomo, że "Schumacherów" na rosyjskich drogach nie brakuje, jednak w praktyce żadnemu z nich nie udało się odczuć na własnej skórze kosmicznych przeciążeń i prędkości 300 kilometrów na godzinę na torze wyścigowym" - podkreśliła "Rossijskaja Gazieta".

"Wriemia Nowostiej" określa duet Kubica-Pietrow jako "słowiański sojusz". "To prawdziwa egzotyka dla Królewskich Wyścigów: ani w Rosji, ani w Polsce nie zbudowano dotąd nowoczesnego toru samochodowego, a sport automobilowy w dwóch krajach ani nie jest masowy, ani nie prezentuje klasy mistrzowskiej. Kierownictwo francuskiej stajni liczy, że narodowość kierowców pozwoli Renault podbić nowe, priorytetowe rynki" - wskazał moskiewski dziennik.

"Wriemia Nowostiej" zaznacza, że "Kubica w tej parze jest bezwarunkowym liderem". "Mimo że są rówieśnikami, Witalij w tym sezonie będzie musiał wiele się nauczyć od swojego bardziej doświadczonego partnera. Wszelako czasu na naukę nie będzie miał dużo - w jego kontrakcie znalazł się bowiem punkt, przewidujący, iż już w tym sezonie na jego koncie powinno być 25 proc. punktów z dorobku uzyskanego przez zespół" - napisała gazeta.

Sam Pietrow zapewnił, że będzie uważnym uczniem Kubicy. "O ile wiem, Robert sam popierał moją kandydaturę. Bez wątpienia będziemy zgraną parą" - powiedział "Rossijskiej Gaziecie".

Z kolei w rozmowie z "Kommiersantem" zadeklarował, że będzie się trzymał jak najbliżej Kubicy i starał się regularnie przynosić zespołowi punkty. "Ze szczególną niecierpliwością czekam na deszczowe wyścigi i uliczne trasy" - wyznał i przypomniał, że karierę w Rosji zaczął od wyścigów samochodowych na lodzie, więc dobrze się czuje na śliskich nawierzchniach.

Pietrow pochodzi z Wyborga (dawnego fińskiego Viipuri), miasta nad Zatoką Fińską, zajętego przez ZSRR w 1940 roku w wyniku wojny zimowej z Finlandią. Urodził się 8 września 1984 roku, a karierę sportową zaczynał jako 15-latek. Ma 185 cm wzrostu, waży 75 kg. W sezonie 2009 został wicemistrzem serii GP 2.

Będzie pierwszym Rosjaninem startującym w wyścigach Formuły 1. Dotychczas jego rodacy byli kierowcami testowymi. W 2006 roku w zespole Midland bolidy sprawdzał Roman Rusinow, a cztery lata wcześniej jako pierwszy w ekipie Minardi był zatrudniony Siergiej Złobin.

Koncern Renault jest od kilku lat związany z rosyjskim rynkiem motoryzacyjnym, współpracuje z firmą AwtoWAZ, właścicielem marki Łada. Jest też głównym udziałowcem fabryki Awtoframos w Moskwie, produkującej niezwykle popularne w Rosji auta Renault Logan.

CZYTAJ TAKŻE:

Pietrow partnerem Kubicy w Renault

Kubica o nadziejach na 2010 i transferze do Renault

INTERIA.PL/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy