Czy Kubica to kumpel?

Czy chcielibyście mieć kierowcę F1 za kumpla?

Większość po chwili zacznie się zastanawiać nad zasadniczą kwestią. Czy takich da się w ogóle lubić?

Reklama

Ktoś kto nie interesuje się bardzo wyścigami może odnosić wrażenie, że kierowcy F1 to nudne, nadęte i pozbawione osobowości cyborgi obciążone psychicznie przez wykonywany zawód. Oczywiście to nieprawda lecz cała naturalność tych chłopaków ginie w zderzeniu z atmosferą roztaczaną wokół Formuły.

Nudna konferencja prasowa. Jeszcze nudniejszy materiał filmowy w telewizji z testów. Później kwalifikacje, wartkie niczym akcja w Modzie Na Sukces kolejne konferencje, kurtuazyjne spotkania z fanami, trochę uprzejmości, kilka uśmiechów. Tak, F1 stało się kukiełkowym teatrzykiem, zaś jego główni aktorzy to laleczki sterowane przez specjalistów od wizerunku, menadżerów, rzeczników prasowych zatrudnianych za obrzydliwie wielkie pieniądze.

Czemu nie zedrze się z kierowców paskudnych koszulek polo oblepionych logami sponsorów? Dlaczego okazywanie naturalności i luzu jest tak rzadkie? Czemu nikt nie zapytał się Fernando Alonso przy jakim filmie się ostatnio popłakał? Momenty jak "przyjacielskie" pokazanie "fucka" Robertowi Kubicy przez Nicko Rosberga, wybryk Kimiego Raikkonena w klubie ze striptizem są komentowane przez zastępy dziennikarzy jakby były skandalami na miarę romansu gwiazdy pop z terrorystą.

Okazuje się, że chłopaki z F1 wcale nie są cyborgami z wymiennymi dyskami. Rubens Barrichello i Nick Heidfeld są ojcami, ba mają nawet żony. Lewis Hamilton musiał mieć coś więcej niż pieniądze, sławę, by zainteresować sobą Nicole Scherzinger. Wcześniej wspomniany Raikkonen był w feralnym lokalu ze swoimi kumplami, tak, ten człowiek ma kumpli! Kto by pomyślał!

Warto dać kierowcom szanse pokazania "człowieczeństwa". Ich zawód na przestrzeni pięćdziesięciu lat przeszedł ewolucję. Już nie muszą być wybitnie odważnymi ryzykantami, gladiotorami benzyny, asfaltu i spalonej gumy zwartymi w śmiertelnym boju o glorię. Teraz za kierownicami bolidów, czy w bokasach trzeba wykazywać się cyber zdolnościami ale czy nie można ich "wyłączyć" zaraz po opuszczeniu toru?

poboczem.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje