Reklama

Astromania

Postaw na moc

Reklama

Zupełnie inaczej wygląda sprawa z niebieską Astrą (a dokładniej jest to niebieski akryl z palety Peugeota). Tutaj nie przywiązywano zbytniej uwagi do elegancji i prezencji. Totalnie inna tuningowa orbita, której nigdy nie było po drodze do stylistycznych zmian. Za to mocno skłaniająca się w stronę sportowego stylu. Niosło to za sobą wyrzeczenia w postaci rezygnacji z komfortu, większego poziomu hałasu, ale za to daje większą dynamikę jazdy. Coś za coś... Zresztą właściciel lubi sprawdzać swoje siły na wszelkiego rodzaju próbach typu KJS, więc to tłumaczy jego podejście do tematu.

Do napędu Astry GSI służy silnik X20XEV (2.0 16V), którego moc w chwili obecnej oscyluje w granicach 150 KM (136 fabrycznie). Kompletnej wymianie uległ układ wydechowy. Kolektor 4-2-1 został zaadaptowany od C20XE. Dalej biegnie 60 mm rura (brak środkowego tłumika i katalizatora), zakończona tłumikiem końcowym Supersprint (sprawca bardzo charakterystycznego dźwięku). W samym silniku splanowana została głowica, wał korbowy przeszczepiono z C20XE, podobnie jak dodatkową chłodnicę oleju. Skrzynia biegów F20 z przełożeniem 3.42 wraz ze sprzęgłem także pochodzi z motoru C20XE.

Chcąc uzyskać jeszcze lepszą dynamikę jazdy zabrano się za odchudzanie Astry. W środku pozostały tylko dwa skórzane fotele i przednia tapicerka. Nie zabawią tam jednak zbyt długo, bo w planach są kubełki Sparco wraz z 4-punktowymi pasami bezpieczeństwa. Za fotelami już śnieżnobiały kolor blachy i klatka bezpieczeństwa. Wygląda tak, jakby od połowy zaczynał się zupełnie inny samochód. Tył jest surowy, bezkompromisowy, przód jeszcze posiada oznaki cywilizacji, choć też coraz bliżej mu do tego stanu.

Sporo uwagi poświęcono również kwestiom prowadzenia się samochodu. Zawieszenie seryjne GSI doczekało się jedynie amortyzatorów gazowych. Spięto górne punkty mocowania amorów rozpórkami, zarówno z przodu, jak i z tyłu. W nadkolach umieszczono felgi AEZ 7x16" z oponami AVON 225/45. Hamulce na osi przedniej to kombinacja tarcz Brembo Max i klocków Ferrodo Premier. Z tyłu hamulce tarczowe (seryjne) z GSI16V.

Dwie różne drogi, dwa różne oblicza. Ciężko powiedzieć, która lepsza, bo jak zawsze wszystko zależy od naszych preferencji i upodobań, oraz od tego, do czego będzie nam służył samochód.

tekst i foto: Robert Miłek

auto tuning świat

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Astra | kolor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje