Spis treści:
- Jak wygląda nowy Lexus NX?
- Nowy Lexus NX wewnątrz
- Jakie napędy ma nowy Lexus NX?
- Lexus NX dopracowany na Nurburgringu
- Lexus NX z funkcją wideorejestratorów
- Jakie wyposażenie ma nowy Lexus NX?
Lexus NX drugiej generacji zadebiutował w 2021 r. i zdecydowanie na sprzedaż narzekać nie może. W 2025 r. był to trzeci na świecie, drugi w Europie i pierwszy w Polsce najchętniej kupowany model tej marki. Zgodnie z obecnymi standardami rynku pięć lat od premiery to już wystarczająco długo, w związku z czym Japończycy zaprezentowali wersję po liftingu. W odróżnieniu od przypadków standardowych modernizacji, kiedy to zmienia się zderzaki, wprowadza nowe możliwości systemu multimediów czy nowe wzory felg i lakierów, zakres zmian jest ogromny.
Jak wygląda nowy Lexus NX?
Lexus NX zmienił się już na pierwszy rzut oka. Pojawiła się nowa, bezramkowa osłona chłodnicy - podkreślono, że grill zmodernizowanego NX-a został dopracowany pod kątem jak najlepszej aerodynamiki. Pod nowymi kloszami przednich świateł znalazły się projektorowe reflektory LED z dynamicznymi adaptacyjnymi światłami drogowymi. Z kolei światła do jazdy dziennej i kierunkowskazy mają zauważalnie smuklejsze linie.

Zmieniono także tył. Pojawiła się tutaj nowa listwa świetlna oraz nowy układ świateł - zachowano jednak charakterystyczny kształt litery "L". Na środku czarnego panelu, nad świetlną listwą, znajdziemy napis "LEXUS", także podświetlany. W całym samochodzie zrezygnowano natomiast z chromu.

Standardowo przy liftingu pojawiły się także nowe wzory felg z przydymionym wykończeniem (18 i 20 cali, w zależności od wersji wyposażenia) oraz nowe lakiery - Sonic Platinum i Sonic Tellus. Trzeci, Titanium Carbide Grey, zarezerwowany jest dla wariantu F SPORT.

Wersja ta, oprócz dedykowanego koloru, wyróżnia się m.in. czarnym wykończeniem relingów, spoilera dachowego czy dołu przedniego zderzaka. Oprócz tego otrzymujemy 20-calowe felgi aluminiowe ze specjalnym wzorem oraz czerwone zaciski hamulcowe.
Nowy Lexus NX wewnątrz
Wnętrze również znacząco się zmieniło, ale jeśli ktoś miał już doświadczenie z nową generacją ES-a, powinien odnaleźć się także tutaj. Opracowana na nowo deska rozdzielcza ma zapewniać kierowcy lepszą widoczność do przodu, z kolei 12,3-calowy zestaw wskaźników, dostarczać ma niezbędnych informacji dotyczących samego auta. Układ jest konfigurowalny, dzięki czemu kierowca dostosuje wyświetlane informacje do swoich preferencji.

Na tym samym poziomie ulokowano 14-calowy ekran z nowym systemem multimediów. Dzięki takiemu rozplanowaniu przestrzeni kierowca ma odczytywać informacje z tego wyświetlacza poprzez jedynie delikatny ruch głową. Japończycy podkreślają, że system Lexus Connect ma przetwarzać informacje z czterokrotnie większą prędkością niż jego poprzednik i oferuje ośmiokrotnie większą pojemność pamięci.
Faktycznie, wszystko działa błyskawicznie. Dodatkowo mamy tu konfigurowalne widżety, dzięki czemu "na widoku" ustawiamy sobie te funkcje, z których korzystamy najczęściej i nie musimy za każdym razem znowu przeklikiwać się przez menu.
Zastosowanie nowego układu sprawia, że np. możemy wyświetlać pełną mapę nawigacji bezpośrednio na zestawie wskaźników. Skoro już przy nawigacji jesteśmy, to korzysta ona ze wsparcia od Google - możemy wyświetlać lokalizacje z Map. Dodatkowo w standardowym pakiecie może nas ona informować o tym, że zbliżamy się do stref niskiej emisji.
Ulepszono również asystenta głosowego. System ma lepiej rozumieć naturalny i szybciej reagować na polecenia. Opcjonalnie, po wykupieniu subskrypcji, będzie potrafił również odpowiadać na pytania dotyczące np. notowań na giełdzie czy wyników sportowych.
Na szczęście do obsługi klimatyzacji służą przyciski, choć wkomponowane w deskę rozdzielczą, a o ich obecności świadczy tylko ich podświetlenie - kiedy z nich nie korzystamy lub gdy auto jest wyłączone, można odnieść wrażenie, że mamy tylko gładki panel (widoczne są tylko przyciski do ustawienia maksymalnego nawiewu na przednią i tylną szybę). Jeżeli samochód jest włączony wystarczy jednak zbliżyć do nich dłoń i się podświetlają. Co ważne, choć przypominają panel z dotykowymi skrótami, to po ich wciśnięciu faktycznie czujemy opór, jaki stawia fizyczny przełącznik.

W zależności od wersji wyposażenia tapicerka może mieć kolor Clay Red, Solis White, Hazel oraz Black. W wariancie F SPORT wnętrze Lexusa utrzymane jest w kolorze czerwonym, a w wariancie Omotenashi możemy liczyć na drewniane wstawki. W kwestii wystroju wnętrza Japończycy zwracają uwagę, że w niższych wersjach NX-a, Business i Prestige, znajdziemy materiał Forged Bamboo, zawierający 55 proc. biomateriału - żywicy i błonnika. Dlaczego bambus? Przedstawiciele Lexusa deklarują, że jest to zrównoważony materiał, który szybko odrasta i pochłania dwutlenek węgla. Forged Bamboo znajdziemy nie tylko wewnątrz auta - wykonano z niego także kluczyk.
Jakie napędy ma nowy Lexus NX?
Lexus NX został wyposażony również w nowe napędy. Samochód, zarówno w przypadku klasycznej hybrydy, jak i hybrydy plug-in, oferuje układy już szóstej generacji. Mają one zapewniać nie tylko lepsze osiągi, ale też wyższą wydajność - w obliczu wysokich cen paliw na stacjach, taka obietnica będzie miała bardzo duże znaczenie dla klientów.
W nowych układach jednostka sterująca PCU oraz przekładania połączone są w jedną, kompaktową jednostkę. Ponadto jest ona lżejsza o 10 kg i niższa o 10 cm, co przekładać się ma na pewniejsze prowadzenie. Dodatkowo zastosowano półprzewodniki z węglika krzemu - przełożyło się to na zredukowanie strat energii, a tym samym pozwoliło obniżyć zużycie paliwa i zwiększyć moc.

W przypadku wariantu 450h+, czyli hybrydy plug-in, wprowadzono o 30 proc. większy akumulator - z 18 kWh pojemność wzrosła do 23 kWh. Dodatkowo zintegrowano go z podłogą auta - tym samym zwiększono jego odporność na działanie sił bocznych, a w konsekwencji poprawiono również sztywność całego nadwozia. Na tym jednak nie koniec, ponieważ zwiększono także moc całego układu - z dotychczasowych 292 KM do 307 KM. W efekcie samochód rozpędza się od zera do 100 km/h w 6,3 s (o 0,1 s szybciej niż przed modernizacją), choć w niektórych danych pojawia się również czas na poziomie 6,1 s. Są to jednak wciąż informacje przed homologacją, więc nie trzeba się jeszcze do nich przesadnie przywiązywać, ponieważ mogą ulec zmianie.
Podobnie jest w przypadku zasięgu w trybie elektrycznym - póki co producent deklaruje, że na jednym ładowaniu auto przejedzie ponad 100 km. Pewne jest natomiast, że po raz pierwszy będzie można skorzystać z możliwości ładowania prądem stałym (standard we wszystkich wersjach wyposażenia). Uzupełnienie energii z 10 do 80 proc. zajmować ma 30 minut.

Klasyczna hybryda, czyli 350h, też ma być jeszcze wydajniejsza. Zmniejszono masę akumulatora, ale z drugiej układ elektryczny udziela się bardziej, więc mimo utrzymania mocy na poziomie ok. 200 KM, czas potrzebny na przyspieszenie od 0 do 100 km/h uległ skróceniu. Trudno jednak stwierdzić o ile dokładnie, ponieważ informacje podawane przez producenta są jeszcze sprzed homologacji. Pewne jest to, że w obu wariantach napędowych samochód może holować przyczepę o masie do 1,5 tony.
Lexus NX dopracowany na Nurburgringu
Lexus pomyślał nie tylko o zwiększeniu wydajności napędów, ale także o wygodzie podróżowania w bardziej bezpośrednim wymiarze. Poprawiono sztywność nadwozia - to dzięki większemu zastosowaniu spawania laserowego i wytrzymałych klejów strukturalnych. Zwiększono także sztywność podłogi, i to aż o 25 proc. Ponadto niektóre podzespoły zamontowano niżej i bliżej środka pojazdu. Na tym jednak nie koniec.

Fotel kierowcy, choć taki sam, jak w dotychczasowym NX-ie, został osadzony niżej i bliżej środka ciężkości samochodu. Nowe koło kierownicy ma o 10 mm mniejszą średnicę oraz zwiększony zakres regulacji - dzięki temu kierowca może ustawić ją bliżej siebie. Zmieniono również ustawienia gazu. Dzięki temu auto ma płynniej się rozpędzać.
Wprowadzono także nowe amortyzatory oraz, w przypadku hybrydy plug-in, zwiększono możliwości napędu na cztery koła. Przed modernizacją napęd trafiał na obie osie w momencie ruszania, w czasie jazdy po zakrętach i w momencie, gdy układ wykrywał uślizg jednego z kół. Teraz zadbano o to, by napęd na wszystkie koła działał w większej liczbie scenariuszy.
Co prawda nad właściwościami jezdnymi zmodernizowanego NX-a pracowano w centrum technicznym Lexusa Shimoyama w Japonii, ale z myślą o odbiorze auta przez europejskich klientów dopracowywano go również na niemieckim torze Nurburgring - to pierwszy model marki, w przypadku którego zdecydowano się na takie rozwiązanie.
Lexus NX z funkcją wideorejestratorów
Z punktu widzenia bezpieczeństwa zmodernizowany Lexus NX będzie wyposażony w rejestrator jazdy korzystający z kamer samochodu. Zapisuje on jednominutowe nagrania z otoczenia pojazdu. Auto samodzielnie może uruchomić nagrywanie, jeśli wykryje uderzenie, ale może też to zrobić kierowca. W takich sytuacjach nagrania obejmuje co najmniej 10 sekund przed zdarzeniem i 10 sekund po nim. Materiały można zgrać - bez wątpienia w razie ewentualnego zdarzenia drogowego będą stanowiły cenny dowód.
Ulepszono także aktywny tempomat. Z nową funkcją Map Connected Drive ma on, na bazie danych z nawigacji, zwalniać, kiedy samochód zbliża się do skrzyżowania, ronda czy bramek na autostradzie. Dane z map pozwalają również poprawić sposób w jaki auto pokonuje zakręty i dostosować prędkość do panujących warunków. Dodatkowo aktywny tempomat ma wcześniej wykrywać pojazdy wjeżdżające na nasz pas ruchu, a także dzięki wykrywaniu włączonego kierunkowskazu przez pojazd na pasie sąsiednim, ma przewidywać manewr zmiany pasa przez ten pojazd.
Jakie wyposażenie ma nowy Lexus NX?
Lexus NX dostępny będzie w czterech wersjach wyposażenia: Business, Prestige, F SPORT i Omotenashi. Funkcję wariantu podstawowego póki co pełnić będzie jednak wersja Prestige, Business pojawi się później. W standardzie w, chwilowo, odmianie podstawowej będą m.in. elektrycznie regulowane i podgrzewane przednie fotele, elektrycznie regulowana i podgrzewana kierownica, elektrycznie regulowana klapa bagażnika, 12,3-calowy ekran wskaźników oraz 14-calowy wyświetlacz multimediów.
W wyższych wariantach będzie można liczyć także na m.in. pamięć ustawień foteli, wentylację przednich siedzeń, system kamer 360 stopni czy podgrzewanie skrajnych tylnych siedzeń.
Na to wszystko trzeba jednak poczekać - przedsprzedaż nowego Lexusa NX rozpocznie się jesienią 2026 r. Pierwsze samochody pojawią się w Europie wiosną 2027 r.
















