Xpeng X9 rzuca wyzwanie Mercedesowi. Ma lodówkę, telewizor i 615 km zasięgu
Chociaż wydawało się, że minivany dawno zniknęły już w odmętach motoryzacyjnej historii, w ostatnim czasie pojawiają się na rynku nowe modele z tego segmentu. Jednym z nich jest Xpeng X9, oferujący prawdziwie luksusowe warunki podróżowania, ponad 600 km zasięgu, a do tego mający naprawdę korzystną cenę. Ja zaś miałem okazję dokładnie mu się przyjrzeć, podczas polskiej premiery tego modelu.

Spis treści:
- Xpeng X9 robi wrażenie rozmiarami nadwozia
- Wnętrze i wyposażenie Xpenga X9 są całkiem luksusowe
- Xpeng X9 ma trzy wersje silnikowe i duży zasięg
- Xpeng X9 - ceny i konkurenci
Okres świetności minivanów to w Europie lata 90. ubiegłego wieku oraz lata 2000. Wtedy samochody te uważane były za idealny wybór dla większych rodzin oraz wszystkich tych, którzy potrzebują jak najbardziej wszechstronnego pojazdu. Później jednak coraz większym zainteresowaniem zaczęły cieszyć się SUV-y, które choć mniej praktyczne, z definicji miały w sobie znacznie więcej charakteru, co okazało się ważniejsze dla kupujących.
Xpeng X9 robi wrażenie rozmiarami nadwozia
Teraz zaś, dość niespodziewanie, nowe minivany znów zaczynają się pojawiać na rynku. Zwykle jednak nie w formie aut rodzinnych nastawionych na maksymalną praktyczność, ale alternatyw dla luksusowych limuzyn. Taki też jest Xpeng X9, który właśnie miał swoją polską premierę.
To już czwarty model tego chińskiego producenta, jaki dostępny jest na naszym rynku i zdecydowanie największy. Mierzy on 5316 mm długości, 1988 mm szerokości oraz 1785 mm wysokości, zaś rozstaw osi to 3160 mm. X9 jest więc naprawdę spory i zwraca uwagę swoimi gabarytami, ale także całkiem ciekawą stylistyką.

Minivany kojarzą się z dość pudełkowatym kształtem nadwozia, lecz Xpeng zdecydował się na sporo ostrych linii oraz kątów. Najlepiej widać do z boku samochodu, gdzie wzrok przyciąga wyraźne przetłoczenie na drzwiach, ale przede wszystkim mocno pochylona szyba przednia oraz tylna. Cały tył zresztą pełen jest załamań i krzywizn, dzięki czemu sylwetka auta nie jest aż tak ciężka, jak to zwykle bywa w przypadku dużych minivanów.
Wnętrze i wyposażenie Xpenga X9 są całkiem luksusowe
Xpeng X9 dostępny jest w wyłącznie w konfiguracji 7-osobowej z kapitańskimi fotelami w drugim rzędzie siedzeń. Są one obszerne i bardzo wygodne, a do tego mają elektryczną regulację, podgrzewanie, wentylację oraz masaż. Największe wrażenie robi jednak funkcja "zerowej grawitacji", po wybraniu której fotele zmieniają się w leżanki. Układają się one w takiej pozycji, aby wywierać jak najmniejszy nacisk na ciało, sprawiając wrażenie podróżowania w stanie nieważkości.

To jednak nie koniec luksusowych dodatków. Podróżni w drugim rzędzie siedzeń mają dostęp także do lodówki o pojemności 10,8 l, która, pomimo swojej nazwy, ma także funkcję podgrzewania. Wysuwa się ona elektrycznie z konsoli między przednimi fotelami.

Nad głowami podróżnych z kolei znajduje się wielki panoramiczny dach z elektryczną żaluzją, który nie sięga jednak pierwszego rzędu siedzeń - nad nim zastosowano osobne, nieduże okno. To dlatego, że pomiędzy tymi taflami szkła znalazł się fragment podsufitki z zamontowanym w niej dotykowym ekranem o przekątnej 21,4 cala. Opuszcza się on oczywiście elektrycznie i pozwala na korzystanie z dowolnych serwisów streamingowych.

Trudno jednak nie zauważyć, że takich rozmiarów "telewizor" nie robi mimo wszystko dużego wrażenia - przykładowo konkurencyjny Mercedes VLE ma 31,3 cala. Xpeng nie oszczędzał natomiast na nagłośnieniu - X9 wyposażono w aż 27 głośników o łącznej mocy 2180 W, odtwarzający dźwięk w formacie 7.1.6.
W trzecim rzędzie siedzeń, gdzie znajduje się trzyosobowa kanapa, nie znajdziemy już takich luksusów, ale jest tam całkiem przestronnie. Jeśli zaś nie jest nam potrzebny, to możemy go złożyć. Wystarczy nacisnąć dwa przyciski w bagażniku, aby zagłówki się opuściły, oparcia złożyły, a następnie cała kanapa odchyliła się do tyłu o 180 stopni, chowając w podłodze. Cała operacja trwa mniej niż pół minuty i pozwala zwiększyć pojemność bagażnika z 721 do 2514 litrów.

Paradoksalnie najmniej atrakcji czeka nas za kierownicą. Przednie fotele mają oczywiście funkcję masażu oraz wentylacji i są wygodne, ale znajdziemy tu tylko dwa ekrany - wskaźników (10,25 cala) oraz centralny (17,3 cala) - producent nie zdecydował się tu na zastosowanie podwójnego wyświetlacza z modelu G9, dającego dostęp do rozrywki także pasażerowi z przodu. Wrażenie luksusu daje natomiast jakość wykończenia - tapicerkę wykonano ze skóry Nappa, podsufitka wykończona jest mikrofibrą, a rolę elementów ozdobnych pełnią drewniane listwy.

Xpeng X9 ma trzy wersje silnikowe i duży zasięg
Xpeng X9 debiutuje w Polsce w trzech wersjach napędowych. W bazowej otrzymujemy mniejszą baterię litowo-żelazowo-fosforanową, co pozwoliło na obniżenie ceny tej odmiany. Pozostałe wyposażono już w akumulator niklowo-manganowo-kobaltowy, który choć ma większą pojemność, jest lżejszy (o 150 kg), dzięki czemu wersja Long Range ma nieznacznie lepsze osiągi niż Standard Range, pomimo tej samej mocy. Oferuje przy tym największy zasięg - 615 km. Z kolei X9 Performance ma dwa silniki elektryczne, a więc również napęd na wszystkie koła (pozostałe odmiany na przednie).

Kolejnym wyróżnikiem minivana Xpenga jest wyjątkowo wysoka moc ładowania - nawet 542 kW, dzięki czemu uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. trwa zaledwie 12 minut. Szczegółowe dane techniczne znajdziecie w poniższej tabeli.
Standard Range | Long Range | Performance | |
Moc | 320 KM | 320 KM | 500 KM |
Maks. mom. obr. | 450 Nm | 450 Nm | 640 Nm |
Napęd | na przód | na przód | na cztery koła |
Przysp. 0-100 km/h | 8,2 s | 7,7 s | 5,9 s |
Prędkość maks. | 200 km/h | 200 km/h | 200 km/h |
Zasięg | 525 km | 615 km | 580 km |
Bateria | 94,8 kWh | 110 kWh | 110 kWh |
Moc ładowania | 537 kW | 542 kW | 542 kW |
Czas ładowania 10-80 proc. | 12 min | 12 min | 12 min |
Jak na samochód chcący być alternatywą dla luksusowych limuzyn przystało, Xpenga X9 wyposażono w pneumatyczne zawieszenie, które można regulować w zakresie aż 90 mm. Co więcej jego pracą zarządza sztuczna inteligencja, która na podstawie danych z 12 kamer, 12 czujników oraz 3 radarów, analizuje sytuację na drodze i stan nawierzchni, odpowiednio dostosowując pracę układu jezdnego. Ponadto X9 ma skrętną tylną oś, dzięki czemu jego średnica zawracania to zaledwie 11 m.

Xpeng X9 - ceny i konkurenci
Samochodem, który niejako przetarł w Polsce szlaki dla minivanów stanowiących alternatywę dla luksusowych limuzyn jest Lexus LM, ale nie do końca stanowi on konkurencję dla Xpenga X9. Po pierwsze dlatego, że jest on hybrydą, a po drugie jego ceny zaczynają się od 700 tys. zł.
Najgroźniejszym rywalem chińskiego minivana będzie bez wątpienia wspomniany już wcześniej Mercedes VLE, którego ceny zaczynają się od 398 tys. zł. Za egzemplarz ze wszystkimi dodatkami zapłacimy około 550 tys. zł, ale obecnie dostępna jest tylko jedna wersja silnikowa o mocy 276 KM.

Tymczasem ceny Xpenga X9 zaczynają się od 325 tys. zł za odmianę Standard Range, która oferuje kompletne wyposażenie. Producent nie przewiduje żadnych dodatków do swojego minivana, więc w każdym egzemplarzu znajdziemy "telewizor", lodówkę oraz leżanki z masażem. Wersja Long Range wyceniona została na 350 tys. zł, zaś za topową Performance zapłacimy 390 tys. zł.















