Volkswagen T-Roc urósł, ma bogate wyposażenie i paletę napędów. Jeden minus
Volkswagen T-Roc drugiej generacji ma niełatwe zadanie. Jego poprzednik nawet po ośmiu latach od debiutu znajduje się w czołówce sprzedaży w Europie i Polsce. Czy nowe wcielenie ma szanse, by zostać bestsellerem?

Spis treści:
- Jak wygląda nowy Volkswagen T-Roc?
- Czy nowy Volkswagen T-Roc jest większy?
- Wnętrze nowego Volkswagena T-Roca
- Jakie silniki ma Volkswagen T-Roc?
- Jakie wyposażenie ma nowy Volkswagen T-Roc?
- Ile kosztuje nowy Volkswagen T-Roc?
Volkswagen T-Roc to bez wątpienia jeden z bestsellerów w ofercie niemieckiej marki. Od momentu debiutu tego samochodu, czyli od 2017 roku, sprzedano na całym świecie przeszło 2 mln egzemplarzy. W samej Europie jeszcze w 2024 roku był on piątym najlepiej sprzedającym się autem.
Nie inaczej jest w kraju nad Wisłą. Zeszły rok model zakończył na 10. miejscu najchętniej kupowanych samochodów. Był to tym samym najpopularniejszy model Volkswagena w naszym kraju. Podkreślmy, mowa o modelu, który debiutował osiem lat temu.
Jak wygląda nowy Volkswagen T-Roc?
W dzisiejszym świecie, nie tylko tym motoryzacyjnym, to szmat czasu i chociaż T-Roc pierwszej generacji ciągle bardzo dobrze się sprzedaje, to w Wolfsburgu stwierdzono, że czas już pożegnać pierwsze wcielenie i przedstawić światu następne.
Poprzedni Volkswagen T-Roc był dużo bardziej kanciasty, nowy jest przedstawicielem obecnej filozofii stylistycznej niemieckiej marki. Oznacza to, że drugie wcielenie jest zdecydowanie bardziej "okrągłe", "obłe" względem poprzednika. Warto zaznaczyć, że ma to wymiar praktyczny i przełożyło się na poprawiony o 10 proc. współczynnik oporu powietrza Cd. Teraz wynosi on 0,29.
Niemniej w mojej opinii nowy T-Roc prezentuje się dużo lepiej. Mimo że bardziej "obły", prezentuje się bardziej agresywnie, a to dzięki ostrzej narysowanym przednim światłom czy większej osłonie chłodnicy, która została umieszczona niżej niż w poprzedniku. Wzorem innych nowych modeli Volkswagena i z przodu, i z tyłu mamy świetlne listwy łączące światła, a na ich środkach podświetlane symbole niemieckiej marki.

Czy nowy Volkswagen T-Roc jest większy?
Z zewnątrz zmiany można zauważyć nie tylko pod kątem samego wyglądu, ale również rozmiarów. Nowy T-Roc jest zauważalnie większy od swojego poprzednika. Drugie wcielenie ma 4 372 mm długości, a to o 12 cm więcej niż schodząca generacja. Zwiększył się także rozstaw osi: o blisko 3 centymetry. Teraz wynosi on 2 629 mm. Nowy T-Roc jest także o niespełna 1 cm (dokładnie 9 mm) szerszy, ale i o 1 cm (11 mm) niższy od pierwszej generacji. Szerokość i wysokość nowej generacji to kolejno: 1 828 mm i 1 573 mm.

Wnętrze nowego Volkswagena T-Roca
Podobnie jak w nowym wcieleniu Tiguana czy Passata, wewnątrz postawiono na minimalizm. Przed kierowcą w standardzie znajdują się 8-calowe cyfrowe zegary. W wyższych odmianach wyposażenia ekran ma 10 cali. Oprócz tego można opcjonalnie doposażyć nasze auto w wyświetlacz Head-up, dzięki któremu nie będziemy musieli odrywać wzroku od drogi. Obok ulokowano 10,3-calowy, a w wyższych wersjach 12,9-calowy ekran multimediów.
Rozbudowane menu może początkowo przytłoczyć, ale dość szybko można zorientować się, gdzie trzeba kliknąć, by znaleźć podstawowe funkcje. Warto się do tego przyzwyczaić, ponieważ w aucie nie znajdziemy zbyt wiele fizycznych przełączników. Temperaturą można sterować z poziomu stałych skrótów w dolnej części wyświetlacza lub za pomocą znajdujących się poniżej ekranu dotykowych pól. Na szczęście są one podświetlane, w związku z czym kierowca nie ściszy systemu audio (suwak do sterowania głośnością znajduje się pomiędzy polami temperatury kierowcy i pasażera), kiedy będzie próbował zwiększyć temperaturę.

Skoro już o nagłośnieniu wspomnieliśmy, to warto dodać, że można nim sterować również z poziomu inteligentnego pokrętła. Inteligentnego, ponieważ po jego naciśnięciu dostajemy też dostęp do wyboru trybów jazdy T-Roca. Przed nim znajduje się natomiast spora półka na telefon, która w wyższych wersjach oferuje również funkcję indukcyjnego ładowania. Niestety skutek jest taki, że w T-Rocu nie znajdziemy skrzyni manualnej. Auto dostępne będzie tylko z skrzynią automatyczną. Dźwignia do jej obsługi ulokowana jest na kolumnie kierownicy.
Z racji, że T-Roc jest dłuższy i ma większy rozstaw osi, więcej jest także miejsca w drugim rzędzie. Osoby o wzroście 1,80 m bez problemu są w stanie usiąść za sobą i jeszcze zostanie im bardzo dużo przestrzeni na kolana. Sporo miejsca jest także na głowę, trzeba być wyjątkowo wysokim, by zaczepiać nią o podsufitkę. Oczywiście na szerokość miejsca nie ma jakoś wyjątkowo dużo. Trójka dorosłych będzie miała problem z komfortową podróżą. Ta siedząca w środku będzie też narzekać na wysoki tunel środkowy, przez co będzie problem z ulokowaniem nóg.

Większe rozmiary to również większy bagażnik. I tak ten w nowym Volkswagenie T-Rocu pomieści 475 litrów. To o 30 litrów więcej niż w poprzedniku. Po złożeniu drugiego rzędu siedzeń przestrzeń ta rośnie do 1 350 litrów.

Jakie silniki ma Volkswagen T-Roc?
Volkswagen T-Roc będzie oferował szeroką gamę napędów. Póki co dostępne są jedynie dwa warianty miękkiej hybrydy, w której bazą jest benzynowy silnik o pojemności 1,5 l. W obu wersjach napęd trafia na przednie koła, a za zmianę przełożeń odpowiada siedmiobiegowa skrzynia dwusprzęgłowa. Podstawowa odmiana generuje 116 KM i 220 Nm. Samochód rozpędza się od 0 do 100 km/h w 10,6 sekundy i może jechać z prędkością maksymalną 196 km/h.
Drugi wariant generuje 150 KM i 250 Nm. Do osiągnięcia pierwszej setki potrzebuje 8,9 sekundy. Pierwszej, ponieważ prędkość maksymalna deklarowana przez producenta to 212 km/h.

W 2026 roku oferta rozszerzy się o dwulitrową jednostkę benzynową z układem miękkiej hybrydy, generującą 204 KM. W przyszłości, podobnie jak w poprzednim T-Rocu, pojawić się ma wariant z napędem na cztery koła. Co ciekawe, wkrótce pojawią się również dwa warianty pełnego układu hybrydowe, opracowanego, jak twierdzi Volkswagen, od podstaw. Niestety w nowym T-Rocu zabraknie wariantów wysokoprężnych. Fani silnika Diesla mogą być rozczarowani.
Jakie wyposażenie ma nowy Volkswagen T-Roc?
Obecnie Volkswagen T-Roc oferowany jest w czterech wersjach wyposażenia. W standardowej, Trend, znajdziemy m.in.:
- oświetlenie LED
- fotel kierowcy z manualną regulacją wysokości
- asystenta utrzymania pasa ruchu
- system monitorowania uwagi kierowcy
- tempomat
- czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- jednostrefową klimatyzację automatyczną
- bezprzewodową łączność z telefonem
- 8-calowe cyfrowe zegary
- 10,3-calowy wyświetlacz multimediów
- 16-calowe felgi
Odmiana Life wprowadza dodatkowo:
- fotel kierowcy i pasażera z regulacją wysokości
- pneumatycznie regulowane podparcie lędźwi w przednich fotelach
- adaptacyjny tempomat
- kamerę cofania
- indukcyjną ładowarkę
- 12,9-calowy ekran multimediów
W odmianie Style znajdziemy jeszcze:
- reflektory LED Plus
- dynamiczną regulację zasięgu reflektorów z dynamicznym doświetlaniem zakrętów
- podświetlone logo z przodu i z tyłu
- tylne światła 3D LED
- podgrzewaną kierownicę
- podgrzewane przednie fotele
- masaż przednich foteli
- trzystrefową klimatyzację automatyczną
- wybór trybów jazdy
- 10-calowy ekran wskaźników
- 17-calowe felgi
Topowa wersja wyposażenia, R-Line, wprowadza:
- przyciemniane tylne szyby
- listwy progowe z przodu z aluminium
- progresywny układ kierowniczy
- sportowe przednie fotele
- 18-calowe felgi
Ile kosztuje nowy Volkswagen T-Roc?
Volkswagen T-Roc drugiej generacji katalogowo kosztuje w naszym kraju minimum 130 390 zł. W ramach promocji można jednak dostać auto już za 122 390 zł. Warto zaznaczyć, że wariant 150-konny nie jest dostępny w podstawowej odmianie wyposażenia. Mocniejszą wersję można dostać wybierając odmianę wyposażenia Life. Wówczas trzeba zapłacić katalogowo 146 190 zł (w ramach promocji 138 190 zł).
Poważnym konkurentem dla Volkswagena T-Roca w Polsce może być Toyota C-HR, czyli czwarty najchętniej kupowany samochód w naszym kraju w 2024 roku. Niemiecki model jest delikatnie węższy (o 4 mm), ale też wyższy (o 9 mm) i dłuższy (1 cm). Atutem modelu japońskiej marki jest większy wybór wersji napędowych. C-HR można nabyć z układami hybrydowymi bazującymi na silniku benzynowym o pojemności 1,8 l i 2 l oraz hybrydą plug-in również wykorzystującą jednostkę dwulitrową.
Jeśli chodzi o moc mamy do wyboru wersje od 140 KM do 223 KM, a klienci mogą wybierać między napędem na przód lub inteligentnym napędem na cztery koła. Warto w tym miejscu podkreślić jednak, że nowy T-Roc dopiero od niedawna jest w ofercie, a gama napędowa będzie rozbudowywana. Niemniej za podstawową wersję napędową zapłacić należy katalogowo 140 900 zł, choć w ramach promocji wystarczy nam już 120 800 zł (cennik dla egzemplarzy z roku modelowego 2026 i produkcyjnego 2025).
Volkswagen T-Roc drugiej generacji musi poradzić sobie z niezwykle trudnym zadaniem dorównania świetnie przyjętemu poprzednikowi. Patrząc jednak na to auto mogę śmiało stwierdzić, że dzięki dobremu wyposażeniu czy bogatej palecie napędów (choć nie od razu) nowe wcielenie T-Roca może powtórzyć sukces pierwszej generacji i również znaleźć się w czołówce zestawień sprzedażowych. Wszystko zależy jednak od klientów.














