Skoda Peaq to już jest szczyt. 935 l bagażnika i nawet 7 miejsc
Skoda Peaq mieści do siedmiu pasażerów, ma nawet 935 l bagażnika i mnóstwo zmyślnych rozwiązań. Wprowadzenie na rynek czeskiego modelu sprawia, że Koreańczycy i Szwedzi nie będą mogli spać spokojnie.

Jak duża jest Skoda Peaq?
Skoda Peaq, nowy flagowiec czeskiej marki, zwraca na siebie uwagę przede wszystkim rozmiarami - to największy SUV, jakiego kiedykolwiek wyprodukowała czeska marka. Ma 4,87 m długości, co oznacza, że jest o 21,6 cm dłuższy od dotychczasowego największego elektrycznego SUV-a marki, Enyaqa i o przeszło 11,5 cm dłuższy od największego SUV-a w obecnej ofercie marki - Kodiaqa. Ciągle jest jednak o 3 cm krótszy od największego obecnie oferowanego samochodu czeskiego producenta, czyli Skody Superb. Peaq ma jednak o wiele większy rozstaw osi. W jego przypadku to niemal 2,97 m. Superb ma 2,84 m.

Pozycję modelu w gamie doskonale oddaje jego nazwa. Peaq zaczerpnięte zostało od angielskiego słowa "peak", czyli szczyt. Szczyt oferty nie tylko samochodów elektrycznych, ale także ogólnie SUV-ów.
Jak wygląda Skoda Peaq?
Stylistycznie natomiast Peaq, podobnie jak Epiq, wykorzystuje założenia filozofii stylistycznej Modern Solid. Z przodu wyróżnia się czarnym panelem imitującym grill oraz światłami nawiązującymi kształtem do litery "T". W najbogatszej wersji wyposażenia znaleźć można reflektory LED Matrix, które korzystają z 18 segmentów świetlnych. Również tylne światła wykorzystują motyw litery "T" zachodzące na boki samochodu.
Przyznam, że patrząc na okolice tylnego nadkola, pod odpowiednim kątem, dostrzegam podobieństwo czeskiego elektryka do Range Rovera. Napis "Skoda" na słupku D sprawia jednak, że nie mamy wątpliwości, z jakim autem faktycznie mamy do czynienia.

Patrząc na samochód z boku widzimy czyste powierzchnie i chowane klamki - po raz pierwszy w samochodzie czeskiego producenta. To, oraz szereg innych rozwiązań zorientowanych na aerodynamikę, przełożyło się na współczynnik oporu powietrza wynoszący 0,249.
Skoda Peaq oferowana będzie w dziesięciu kolorach nadwozia i z felgami o średnicy od 19 od 21 cali. Chyba, że zdecydujemy się na wariant Sportline. Wówczas samochód w standardzie wyposażony jest w czarne 20-calowe felgi (opcjonalnie 21-calowe). Oczywiście różnic jest więcej - mamy czarne elementy stylistyczne i czarne napisy. Tylko w tej wersji możliwe jest dwukolorowe malowanie. Dodatkowo w standardzie otrzymamy reflektory LED Matrix czy podświetlane elementy przedniego pasa.

Skoda zwraca uwagę, że w Peaqu wykorzystano najwyższy odsetek materiałów pochodzących z recyklingu ze wszystkich dotychczasowych modeli - wylicza, że to ponad 50 kg materiałów wykorzystanych zarówno na zewnątrz, jak i w środku.
Skoda Peaq wewnątrz
Podobnie jak w innych elektrykach czeskiej marki, wnętrze utrzymane jest w stylu minimalistycznym. Mamy za to większy ekran wskaźników - możemy narzucić na niego np. widok map z nawigacji. Drugim ekranem jest 13,6-calowy wyświetlacz, po raz pierwszy, pionowy (kojarzący się z Fordem Mustangiem Mach-E). Nowy system multimediów oparty jest z kolei na Androidzie. Oznacza to, że mamy wbudowany sklep, za pomocą którego możemy pobierać takie aplikacje jak np. Spotify czy YouTube.

Z poziomu wyświetlacza obsługujemy większość funkcji, ale na szczęście Czesi zachowali kilka fizycznych przełączników. Znajdziemy je tuż pod ekranem - np. do uruchomienia świateł awaryjnych czy regulacji głośności - a nieco niżej mamy trzy dźwignie do regulacji klimatyzacji. Dwie zewnętrzne służą do ustawiania temperatury, a to na środku - do sterowania siłą nawiewu. Znalazło się również miejsce na dwie indukcyjne ładowarki - zintegrowane magnesy utrzymują telefony w optymalnej pozycji.

Z uwagi na rozmiary oraz rozstaw osi w Peaqu miejsca jest pod dostatkiem. W drugim rzędzie wszystkie trzy osoby będą miały mnóstwo przestrzeni, a dzięki płaskiej podłodze pasażer siedzący na środku nie będzie miał problemu, gdzie podziać nogi. Patrząc w górę zobaczymy natomiast panoramiczny dach z możliwością regulacji jego zaciemnienia. Podzielony jest on na dziewięć segmentów - możemy nimi sterować za pomocą ekranu multimediów lub panelu nad lusterkiem wstecznym.

Jaki bagażnik ma Skoda Peaq?
Na pięciu osobach możliwości przewozowe Skody Peaq się nie kończą, bowiem będzie ona dostępna także w wariancie siedmioosobowym. Wówczas jeszcze zostaje nam 299 litrów przestrzeni bagażowej. Gdybyśmy jednak woleli wariant pięciomiejscowy to Peaq pomieści 935 litrów - to największy bagażnik w historii Skody. I dodatkowo mamy jeszcze 37-litrowy schowek pod maską, w którym możemy schować kable do ładowania czy roletę. To niewiele więcej niż wszystkie schowki dostępne wewnątrz całego auta - mieszczą one ponad 33 litry.

Jakie rozwiązania Simply Clever ma Skoda Peaq?
Skoda Peaq dostępna jest z szeregiem opcjonalnych pakietów. Przykładowo w pakiecie Relax dostajemy przednie fotele z funkcją wentylacji i masażu, podnóżkami czy poduszkami w zagłówkach przednich foteli (to rozwiązanie kojarzy się raczej z modelami marek premium).
W innych pakietach możemy sobie domówić m.in. elektrycznie regulowane przednie fotele z funkcją pamięci ustawień, reflektory LED Matrix, podgrzewane tylne siedzenia czy podgrzewaną tylną szybę. Znakiem rozpoznawczym Skody są jednak rozwiązania z zakresu Simply Clever i na takie w Peaqu możemy również liczyć - Skoda zwraca uwagę na wycieraczki ze zintegrowanymi spryskiwaczami. Takie rozwiązanie ma wiązać się z wydajniejszym wykorzystywaniem płynu i skuteczniejszym czyszczeniem. Z kolei w bagażniku nie brakuje kieszeni na różnego rodzaju drobiazgi. W samej klapie znajdziemy natomiast skrobaczkę do szyb. Opcjonalnie w ramach rozwiązań z zakresu Simply Clever można nabyć jeszcze uchwyt na tablet, parasol w drzwiach pasażera czy kosz na śmieci.

Jakie napędy ma Skoda Peaq?
Skoda Peaq dostępna będzie w trzech wariantach napędowych - 60, 90 i 90x. Podstawowa odmiana generuje 204 KM i 350 Nm. Moc trafia na tylne koła. Samochód rozpędza się od 0 do 100 km/h w 8,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 160 km/h. Dzięki akumulatorowi o pojemności 59 kWh netto ma przejeżdżać ponad 450 km na jednym ładowaniu.

Peaq 90 również ma napęd na tył, ale generuje już 286 KM i 545 Nm, które pozwalają na rozpędzenie się do 100 km/h w 7,1 s. Prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. Bateria o pojemności 86 kWh netto zapewnia zasięg ponad 640 km.
Topowy wariant, 90x, generuje 299 KM, które trafiają na wszystkie koła. W efekcie auto osiąga setkę w 6,7 s. Prędkość maksymalna, podobnie jak w słabszym wariancie, to 180 km/h. Wariant ten wykorzystuje ten sam akumulator, co mocniejsza wersja z napędem na tył i dzięki niemu może przejechać przeszło 610 km.

Skoda deklaruje, że wszystkie trzy warianty Peaqa mogą być opcjonalnie wyposażone w hak holowniczy z uciągiem do 1,8 tony dla wersji z napędem na tył i do 2 ton w przypadku odmiany topowej. Co ważne, każda odmiana napędowa jest dostępna także z wersją Sportline.
Producent nie podaje, z jaką mocą prądu stałego można ładować obie baterie, natomiast deklaruje, że uzupełnienie energii mniejszego akumulatora z 10 do 80 proc. zająć ma 27 minut, natomiast większego - 28 minut. Dodaktowo Peaq oferuje również funkcję ładowania dwukierunkowego, dzięki której samochód może zamienić się w źródło energii dla urządzeń zewnętrznych.
Dla wielu Skoda Peaq może być najlepszą Skodą w historii. Jest ogromna, niemal tak duża jak Superb, ale z racji, że jest SUV-em oferuje wygodniejsze wsiadanie i wysiadanie i wyższą pozycję za kierownicą. W odróżnieniu od Superba na swój pokład, w komfortowych warunkach, zabierze do siedmiu pasażerów. Oferuje też ogromny bagażnik i, jak na Skodę przystało, szereg zmyślnych rozwiązań, których nie znajdziemy w samochodach innych marek. To wszystko łączy się z wydajnym napędem elektrycznym, który może zapewnić satysfakcjonujące wrażenia z jazdy, a z racji, że mamy fotowoltaikę, oszczędności w uzupełnianiu energii.
Najprawdopodobniej jednak w Polsce nie ma zbyt wielu takich klientów i choć cen Peaqa w momencie tworzenia tego materiału jeszcze nie znamy, to można założyć, że nie będzie on koniem pociągowym polskiej oferty. Niewątpliwie jednak na tym dość wąskim kawałku naszego rynku takim samochodom jak Kia EV9, Hyundai Ioniq 9 czy Volvo EX90 wyrósł bardzo poważny kandydat.














