Rolls-Royce bez V12. Nightingale zaskakuje silnikiem i ceną
Na pierwszy rzut oka wygląda jak kolejna ekstrawagancka wizja dla najbogatszych, ale w okazuje się, że Projekt Nightingale to coś znacznie więcej. To pokaz możliwości i kierunku, w którym zmierza Rolls-Royce. Brytyjczycy po raz kolejny chcą udowodnić, że luksus może wznieść się na nieprawdopodobny poziom, w czym pomoże m.in. zmiana jednostki napędowej.

W skrócie
- Rolls-Royce Nightingale to w pełni elektryczny samochód z nowej kolekcji Coachbuild, zaprojektowany jako dwumiejscowy kabriolet zainspirowany stylem Streamline Moderne.
- Nie podano szczegółowych informacji dotyczących mocy, zasięgu ani pojemności baterii zastosowanego silnika elektrycznego.
- Powstanie jedynie 100 ręcznie budowanych egzemplarzy, dostępnych wyłącznie na zaproszenie marki, z ceną około 7 mln funtów za sztukę.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Rolls-Royce Nightingale to pierwszy model z nowej kolekcji Coachbuild, czyli tworzonych praktycznie od podstaw projektów dla najbardziej wymagających klientów. Tym razem nie chodzi jednak wyłącznie o luksus, ale o zupełnie nowe podejście do konstrukcji samochodu i samego doświadczenia jazdy. Inżynierowie pokusili się o istotną, lecz dla wielu kontrowersyjną zmianę.
Rolls-Royce Nightingale bez ryczącego silnika. Pod maską elektryczne zaskoczenie
Największa zmiana kryje się pod maską, bo Projekt Nightingale jest samochodem elektrycznym. W przypadku tej marki nie jest to jednak decyzja podyktowana względami ekologii, ale przede wszystkim komfortu. Elektryczny napęd pozwala osiągnąć zupełnie nowy poziom ciszy. To właśnie brak hałasu i wibracji ma być kluczowym elementem tego samochodu.
Projekt wyraźnie czerpie inspirację z historii marki i modeli "EX" z lat 20. ubiegłego wieku. Tamte konstrukcje miały być odważne oraz przełomowe i dokładnie taki sam charakter ma Nightingale. Widać to przede wszystkim w proporcjach nadwozia, gdzie dominuje bardzo długa maska, cofnięta kabina dla dwóch osób oraz opadający tył. Samochód mierzy ponad 5,7 metra długości, czyli tyle co duża limuzyna, ale w tym przypadku mamy do czynienia z dwumiejscowym kabrioletem.

Samochód czy dzieło sztuki? Rolls-Royce ma koła w rozmiarze 24 cali
Inspiracją jest styl Streamline Moderne, czyli późne Art Deco, gdzie kluczowe są czyste linie i płynne powierzchnie. Samochód sprawia wrażenie, jakby został wyrzeźbiony z jednego kawałka materiału. Detale ograniczono do minimum, a wiele elementów, takich jak klamki czy oświetlenie, zostało zintegrowanych z bryłą nadwozia. Całość uzupełniają 24-calowe koła, czyli największe, jakie kiedykolwiek zastosowano w samochodzie tej marki.
Centralnym elementem wnętrza jest system oświetlenia Starlight Breeze, składający się z 10,5 tys. punktów świetlnych inspirowanych falami dźwiękowymi śpiewu ptaków.

Jaki silnik napędza Rolls-Royce Nightingale?
Chociaż Rolls-Royce w sposób nietuzinkowy opisuje nowy model oraz zastosowane rozwiązania, to jednak nadal brakuje najważniejszych informacji dotyczących chociażby jednostki napędowej. Jedno jest pewne - pod maską pracować będzie silnik elektryczny, jednakże Brytyjczycy nie przekazali jeszcze informacji na temat generowanej mocy, zasięgu czy pojemności baterii. Na wszystkie szczegóły techniczne musimy jeszcze nieco poczekać.
Dwumiejscowy kabriolet dla wymagających. Powstanie zaledwie 100 egzemplarzy Nightingale
Rolls-Royce Nightingale to samochód zaprojektowany w bardzo specyficzny sposób i dzięki temu ma też trafić do bardzo skrupulatnie określonej grupy odbiorców, którzy nie tylko cenią sobie niebanalny i komfortowy styl podróżowania, ale również doceniają zupełnie inne podejście do tworzenia samochodów. Trzeba przyznać, że zarówno same linie, jak i pozostałe zastosowane rozwiązania w postaci luksusowych dodatków, minimalizmu i przemyślanych kształtów sprawiają, że na drugi plan schodzą osiągi, a dominuje zupełnie inny poziom doświadczania jazdy.
Najnowszy model brytyjskiego producenta nie trafi do seryjnej sprzedaży. Co więcej, powstanie zaledwie 100 egzemplarzy na cały świat i będą one dostępne wyłącznie na zaproszenie marki. Każdy samochód zostanie ręcznie zbudowany i dostosowany do preferencji właściciela. Pierwsze dostawy zaplanowano dopiero na 2028 r., a cena wynosi około 7 mln funtów, czyli ponad 34 mln zł.










