Obejrzałem na żywo Freelandera 8. Chińczycy mają sprytny plan na nową markę
Tempo, w jakim chińskie marki wprowadzają na rynek nowe samochody, musi budzić podziw. Jeszcze w zeszłym miesiącu koncern Chery zapowiadał model nowej marki Freelander "rękami" modelu koncepcyjnego, by dosłownie kilka tygodni później pokazać auto niemal gotowe do produkcji. Freelander 8 to owoc współpracy właśnie firmy Chery z Jaguarem Land Roverem. Rywal Toyoty Land Cruiser jest pierwszym z sześciu modeli nowej marki - i trafi do salonów w Europie.

Spis treści:
- Freelander 8 nie wygląda jak nieudana kopia Land Rovera
- Freelander 8 w kabinie. Trzy rzędy siedzeń i szeroki ekran
- Freelander 8 z trzema napędami do wyboru
- Freelander 8 - kiedy w Europie?
Freelander to odświeżenie znanej w Europie nazwy, niegdyś należącej do najmniejszego modelu Land Rovera, którego produkcja zakończyła się w 2014 roku. Chińczycy odkurzyli nazwę, która daje początek nowej marce. W ciągu pięciu lat zapowiedziano premiery aż sześciu nowych aut. Pierwszym jest Freelander 8, którego miałem już okazję zobaczyć na żywo.
Freelander 8 nie wygląda jak nieudana kopia Land Rovera
Ponad 5-metrowe nadwozie, kanciaste kształty, masywne nadkola - Freelander 8 wygląda jak czystej krwi terenówka i można w nim odnaleźć nawiązania choćby do Land Rovera Defendera. Trudno jednak tutaj mówić o kopiowaniu, a raczej inspiracji. Stylistą odpowiedzialnym za projekt Freelandera 8 był bowiem Phil Simmons - ten sam, który uczestniczył w pracach nad pierwszym Freelanderem, a także między innymi Range Roverem Velarem czy właśnie nowym Defenderem. Podczas prezentacji bardzo mocno akcentowano to, że Freelander był projektowany przez międzynarodowy zespół, ale pod batutą Anglika.

Freelander w nienachalny sposób nawiązuje do oryginalnego Freelandera między innymi kształtem tylnych lamp, a przede wszystkim charakterystycznym oknem między słupkami C i D. Przód jest narysowany w dobrym stylu Land Rovera z prostokątnymi reflektorami i dodatkowymi, mniejszymi elementami przypominającymi światła przeciwmgłowe. Całość jest bardzo "kwadratowa", co buduje poczucie solidności - a wraz z zapowiadanymi danymi technicznymi zdaje się obiecywać charakter czegoś więcej niż tylko bulwarowej terenówki.
Freelander 8 w kabinie. Trzy rzędy siedzeń i szeroki ekran
Podczas światowej premiery wnętrze Freelandera 8 było zamknięte, jednak co nieco można było podejrzeć w ramach warsztatów, na którym prezentowano między innymi kolory wnętrza, nadwozia czy wybrane rozwiązania - jak choćby aplikatory zapachu, które mają być dostępne w modelu.

Wygląd kabiny ma również budować image auta zdolnego do trudniejszych zadań na drodze. Bardzo charakterystyczne są fotele z oparciami, które nie zwężają się ku górze, między nimi rośnie wysoki tunel środkowy, a ponad nim umieszczono pionowy ekran multimediów. Światło do kabiny wpuszczają między innymi okna dachowe, a pasażerowie mają do dyspozycji solidne uchwyty umieszczone na słupkach. Między deską rozdzielczą a szybą wylądował z kolei szeroki wyświetlacz - trochę jak ten z BMW iX3 Neue Klasse.

Ważna informacja to ta, że auto będzie dostępne w dwóch wariantach - pięciomiejscowym i sześciomiejscowym z trzema rzędami siedzeń (w układzie 2+2+2). Fotele drugiego rzędu będzie można pochylać niemal do pozycji leżącej.
Freelander 8 z trzema napędami do wyboru
Wen Fei, czyli CEO Freelandera, zdradziła podczas premiery, że model 8, który trafi na rynki europejskie czy bliskowschodnie, nie będzie po prostu kopią chińskiej wersji, tylko autem "dostosowanym pod potrzeby konkretnego miejsca". Dodała, że prace rozwojowe trwają. Freelander 8 pojawi się w chińskich salonach jeszcze w tym roku, model europejski przypłynie do Europy nie wcześniej niż w roku 2027.

Freelander 8 skonstruowany jest w oparciu o płytę podłogową koncernu Chery, która umożliwia zastosowanie różnych opcji napędu, w tym elektrycznego z 800-woltową instalacją obsługującą ładowanie z mocą do 350 kW. Zastosowany tu akumulator firmy CATL wyróżnia się gęstością energii do 280 Wh/kg, co dobrze wpływa na jego masę, a także zapewnia szybkie ładowanie przy temperaturze poniżej 10 stopni C.
Poza odmianą elektryczną Freelander 8 będzie dostępny jako hybryda plug-in (z zasięgiem "na prądzie" do 160 km) oraz jako tzw. EREV, czyli model elektryczny z silnikiem spalinowym pracującym jako generator.

Niezależnie od napędu, Freelander 8 ma mieć pneumatyczne zawieszenie, wirtualną blokadę napędu 4x4 i elektronicznie sterowane mechanizmy różnicowe, a także, pierwszy na świecie, system rozpoznający podłoże i dobierający do niego odpowiedni tryb jazdy (łącznie dziewięć trybów, w tym śnieg, lód, piasek czy błoto). Wszystkim ma zarządzać superszybki procesor Qualcomm Snapdragon 8397, którego moc obliczeniowa zostanie użyta także do przetwarzania danych z zamontowanego na dachu lidaru.

Freelander 8 - kiedy w Europie?
Potwierdzono, że Freelander będzie sprzedawany w Europie, ale nie należy go spodziewać się szybciej niż w II połowie przyszłego roku. W końcu do sprzedaży potrzebna jest rozwinięta sieć dealerska. Producent nie ukrywa, że auto ma być pozycjonowane w klasie subpremium, a to oznacza, że ceny auta nawet w podstawowych wersjach z pewnością przekroczą 200 tys. zł. Droższe odmiany mogą być wycenione nawet na ponad 300 tys. zł.
Na papierze wszystko to wygląda obiecująco, ale przed Freelanderem trudne zadanie - zbudować własną reputację, a to, w przypadku marek chińskich, zadanie karkołomne.










