Mercedes GLS po liftingu ma 537 KM i gwiazdy w światłach. Dzięki AI możesz z nim gadać
Mercedes GLS, czyli flagowy SUV niemieckiej marki, podobnie jak całkiem niedawno klasa S (czyli flagowa limuzyna) doczekał się modernizacji. Samochód otrzymał nowy wygląd, poprawione silniki i trzeci ekran wewnątrz. Ale zmian jest znacznie więcej.

Spis treści:
- Jak zmienił się Mercedes GLS po liftingu?
- Nowy Mercedes GLS wewnątrz
- Jakie silniki ma Mercedes GLS po liftinu?
- Komfort jazdy Mercedesem GLS po liftingu
Mercedes GLS w swoim obecnym wydaniu zaprezentowany został w 2019 roku, a w 2023 r. przeszedł szereg zmian. Mimo siedmiu lat na rynku Niemcy wstrzymują się z wprowadzeniem nowej generacji. Choć wydawałoby się, że to "tylko" lifting, zakres przeprowadzonych zmian może robić wrażenie.
Jak zmienił się Mercedes GLS po liftingu?
Auto zostało wyposażone w nową, większą osłonę chłodnicy. Chromowana rama okalająca ją jest teraz również podświetlana. Podświetla się również górująca nad osłoną gwiazda marki. Kratka grilla natomiast wykorzystuje symbol Mercedesa - znajdziemy na nim dziesiątki małych logotypów niemieckiej marki. Mercedes dość szczodrze gospodaruje swoim symbolem - wykorzystany on został także do stworzenia nowej sygnatury świetlnej.

Zarówno z przodu, jak i z tyłu znajdziemy światła nawiązujące do logotypu niemieckiej marki (z przodu w obu kloszach znajdziemy po dwie "gwiazdy", z tyłu po trzy z każdej strony). Nieco przeprojektowano także zderzaki. W tylnej części auta nowością jest również listwa ozdobna optycznie łącząca światła ze znajdującym się na jej środku logotypem niemieckiej marki. Oprócz tego wprowadzono dwa nowe lakiery i dwa wzory 21-calowych felg aluminiowych (oraz nowe 22-calowe koła AMG).

Co więcej, producent podkreśla, że każdy wariant GLS-a wyposażony jest standardowo w duży panoramiczny dach. Powierzchnia przeszklenia wynosi ponad metr kwadratowy, co zdaniem Mercedesa należy do największych wartości w tego typu seryjnym SUV-ie.
Wróćmy jednak jeszcze do świateł, bowiem nowy GLS został wyposażony w nową generację DIGITAL LIGHT z technologią micro-LED. Pole oświetlenia zostało zwiększone o ok. 40 proc., a z drugiej strony moduł oświetleniowy zużywa do 50 proc. mniej energii w porównaniu z tym rozwiązaniem, ale w poprzednim wcieleniu. Co więcej światła są teraz o ponad 25 proc. lżejsze od poprzednio stosowanych. Światła drogowe ULTRA RANGE natomiast oferują zasięg do 600 m. Dodatkowo dzięki wykorzystywaniu informacji z kamery z przodu oraz danych z nawigacji światła doświetlające zakręty jeszcze precyzyjniej reagują na przebieg drogi.
Nowy Mercedes GLS wewnątrz
Mocno zmodernizowało także wnętrze. Pojawiła się nowa kierownica, która ma poprawiać "wrażenia dotykowe i analogowe". Znacznie większe emocje może wzbudzać natomiast tafla szkła prowadząca przez całą szerokość deski rozdzielczej. Mamy trzy, znajdujące się na równym poziomie, 12,3-calowe wyświetlacze. Grafika ekranu wskaźników jest teraz taka, jak w klasie S po modernizacji. Opcjonalnie kierowcy mogą wyświetlać obraz w 3D.

Kluczowe z punktu widzenia użytkowników zmodernizowanego Mercedesa GLS jest to, że wyposażony on został w system operacyjny MB.OS, który ma przekształcać auto w "inteligentnego towarzysza, który myśli, uczy się i ewoluuje wraz ze swoim kierowcą". Sam układ multimediów przypomina bardzo ten znany ze smartfona, a to znacząco ułatwia obsługę. Przykładowo dostępne aplikacje możemy grupować w tworzonych wedle własnego uznania folderach. Uwagę zwraca również nawigacja oparta na Mapach Google. By ułatwić korzystanie z jej wskazówek wyświetlacz Head-Up pozwala na wyświetlanie takich informacji jak strzałki czy informacje dotyczące pasa ruchu, którym powinniśmy się poruszać.
Jeżeli jednak nie chcemy korzystać z możliwości multimediów samodzielnie, możemy zlecić poszczególne komendy wirtualnemu asystentowi. Układ ten wykorzystuje system sztucznej inteligencji m.in. od Microsoftu, a swoją wiedzę czerpie z internetu. W efekcie pozwala na prowadzenie złożonych rozmów z osobami podróżującymi samochodem. Graficzne przedstawienie asystenta standardowo ma kolor niebieski (srebrno-niebieski w AMG), ale wykorzystuje różne animacje, by zasygnalizować, czy aktualnie mówi, słucha, czy też przetwarza informacje. Dostępne są trzy awatary.
Mało tego, kierowca w czasie jazdy może nawet wziąć udział w wideokonferencji. System oferuje wiele aplikacji oferujących taką możliwość, np. Meeting for Teams. Dzięki temu właściciel GLS-a może brać udział w jednym spotkaniu pędząc na kolejne.
Pasażerowie z przodu na swoim wyświetlaczu mogą natomiast oglądać wideo w czasie jazdy, np. za sprawą takich aplikacji jak Disney+ czy You Tube. Specjalna kamera monitoruje, by kierowca nie zerkał na ten wyświetlacz w czasie jazdy, tylko patrzył przed siebie. Jeżeli układ wykryje, że kierujący jest rozproszony, obraz na ekranie pasażera zostanie automatycznie przyciemniony.
Pasażerowie w drugim rzędzie będą mogli skorzystać natomiast z dwóch 11,6-calowych wyświetlaczy. Te również są wyposażone we wbudowane kamery, więc siedząc z tyłu również można przeprowadzić firmowe spotkanie. Samym systemem multimediów można sterować nie tylko z poziomu ekranów, ale także za pomocą nowych niewielkich paneli. Z jego poziomu można np. obsługiwać klimatyzację.

Producent podkreśla, że wszystkie trzy rzędy siedzeń są w pełni regulowane elektrycznie. Ci siedzący na samym końcu mogą skorzystać m.in. z podgrzewania foteli czy opcjonalnej pięciostrefowej klimatyzacji.
Jakie silniki ma Mercedes GLS po liftinu?
Wszystkie warianty GLS-a oferowane w Europie będą dostępne w napęd na cztery koła. System dostosowuje rozdział mocy między przednią i tylną osią od 0 do 100 proc., w zależności od warunków jazdy. Producent zwraca uwagę, że zastosowano nową skrzynię rozdzielczą. Nie jest to jednak jedyna zmiana w gamie napędowej. Niemiecki producent zajął się także silnikami.
W topowym wariancie (580 4MATIC) czterolitrowy silnik V8 generuje więcej mocy: 537 KM zamiast 517 KM. Wzrósł również moment obrotowy: z 730 Nm do 750 Nm. W ramach przygotowań do konieczności spełniania przyszłych norm emisji spalin silnik V8 przeszedł sporo modyfikacji. Objęły one m.in. układ wtryskowy czy układ oczyszczania spalin z filtrem cząstek stałych. Przeprojektowano także wirnik i obudowę turbosprężarki.
W odmianie 450 4MATIC trzylitrowa, sześciocylindrowa jednostka wciąż oferuje 381 KM, ale dysponuje większym momentem obrotowym: 560 Nm zamiast 500 Nm. W tym silniku zastosowano mocniejszą sprężarkę, a także zoptymalizowano proces spalania i oczyszczania spalin.
Mercedes zmodernizował również jednostki wysokoprężne. W obu wariantach mocy (350d 4MATIC oraz 450d 4MATIC) trzylitrowy sześciocylindrowy motor wyposażony został po raz pierwszy w elektrycznie podgrzewany katalizator zapewniający szybsze i bardziej wydajne oczyszczanie spalin. Co więcej blok silnika i głowice cylindrów są wykonane z aluminium, dzięki czemu silnik jest lżejszy. W tych wariantach moc i moment obrotowy nie uległy zmianie. Kolejno możemy liczyć na: 313 KM i 650 Nm oraz 367 KM i 750 Nm.

Wszystkie trzy silniki wspomagane są przez rozruszniko-alternator o mocy 23 KM. 48-woltowy układ miękkiej hybrydy pozwala na zmniejszanie konsumpcji paliwa (np. poprzez żeglowanie), a także wspiera jednostkę spalinową przy przyspieszaniu.

Komfort jazdy Mercedesem GLS po liftingu
Mercedes pamięta również o bezpieczeństwie i komforcie podróżowania GLS-em. Samochód wyposażony jest w dziesięć kamer zewnętrznych, a także do pięciu radarów i dwanaście czujników ultradźwiękowych, które precyzyjnie rejestrują otoczenie. Ciekawostką będzie także system kamer 360 stopni, który został wyposażony w układ ostrzegania o możliwym uszkodzeniu felg.
W Chinach już w momencie pojawienia się zmodernizowanego GLS-a dostępny będzie system MB.DRIVE ASSIST PRO, który umożliwia jazdę bez trzymania rąk na kierownicy. Mercedes zapowiada, że w USA rozwiązanie wejdzie do oferty nieco później, natomiast w Europie będzie ono oferowane, kiedy tylko pozwolą na to przepisy.
Jeśli zaś chodzi o komfort, w zmodernizowanym Mercedesie GLS zastosowano dodatkowe środki izolacyjne, które mają zmniejszyć poziom hałasu, drgań i wibracji. Dodatkowo wygłuszono np. tunel skrzyni biegów, osłonę silnika czy przegrodę jednostki napędowej.
Podobnie jak wcześniej, zmodernizowany GLS dostępny będzie wyposażony standardowo w adaptacyjne zawieszenie AIRMATIC. Po liftingu układ wykorzystuje dane z chmury: Mercedes jadący przed nami anonimowo wysyła różnego rodzaju dane dotyczące drogi do chmury w czasie rzeczywistym. Korzystając z nich oraz z informacji dostarczonych przez własne czujniki, GLS dostosowuje pracę zawieszenia.
Opcjonalnie dostępny będzie układ E-ACTIVE BODY CONTROL. System opiera się na układzie AIRMATIC, ale pozwala na (w zależności od potrzeb) podnoszenie lub opuszczanie auta. Jednostki sterujące analizują sytuację na drodze 1 tys. razy na sekundę i w efekcie dostosowują zawieszenie. Dzięki opartej na chmurze (znanej z układu AIRMATIC) regulacji amortyzatorów samochód dostosowuje tłumienie automatycznie, tuż przed najechaniem na wybój w drodze. Kierowca może jednak samodzielnie regulować pracę układu za pomocą różnych trybów.













