Mercedes GLE przeszedł 3 tys. zmian. Koniec z 4 cylindrami, teraz 6 lub 8
Mercedes GLE po ośmiu latach od debiutu doczekał się drugiego już liftingu. Nie ograniczono się jednak do wymiany zderzaków czy wprowadzenia nowych wzorów felg. Producent przekonuje, że łącznie wprowadził ok. 3 tys. nowych lub zmodyfikowanych elementów. Co ciekawe z oferty napędowej zniknęły odmiany z czterocylindrowymi silnikami dwulitrowymi. Chętny na nowe GLE (w obu wariantach nadwozia) może zdecydować się co najmniej na sześciocylindrową jednostkę z trzema litrami.

Spis treści:
- Jak zmienił się Mercedes GLE z zewnątrz?
- Wnętrze Mercedesa GLE po liftingu
- Jakie silniki ma nowy Mercedes GLE i GLE Coupe?
- Poprawione wyciszenie w Mercedesie GLE i GLE Coupe
- Jak zmienił się Mercedes-AMG GLE?
- Jakie napędy ma Mercedes-AMG GLE?
Mercedes GLE obecnej, drugiej generacji, zadebiutował w 2018 roku, odmiana Coupe zadebiutowała rok później. Mimo wszystko, jak łatwo policzyć, wyraźnie widać, że staż rynkowy auto ma już dość spory. Niemiecki producent na potęgę odświeża swoją gamę modelową, ale na wprowadzenie następcy modelu jeszcze się nie zdecydował. GLE, podobnie jak GLS i klasa S, przeszły modernizację. Nie mowa tu jednak o zwykłym liftingu, który zwykle polega na dostosowaniu przodu do nowej filozofii stylistycznej i wprowadzeniu nowych wzorów felg lub tapicerki. Auto przeszło znacznie szerzej zakrojone modyfikacje - producent przekonuje, że łącznie wprowadzono ok. 3 tys. nowych lub zmodyfikowanych elementów.
Jak zmienił się Mercedes GLE z zewnątrz?
Bez wprowadzenia zmian stylistycznych oczywiście się nie obeszło. Mercedes GLE (w obu wariantach nadwozia) po modernizacji, podobnie jak GLS czy klasa S, dostosowany został do nowego języka stylistycznego niemieckiej marki. Z przodu auto wyróżnia się przede wszystkim większym grillem, na który składają się miniaturowe elementy przypominające logotyp niemieckiej marki. Dodatkowo atrapa chłodnicy, a właściwie okalająca ją chromowana rama, może być wyposażona w opcjonalne podświetlenie.

Dodatkowo każda wersja GLE wyposażona jest teraz standardowo w panoramiczny dach z ponad 1 metrem kwadratowym przeszkolonej powierzchni. Jest on w całości wykonany z przyciemnianego szkła, ale kiedy słońce świeci tak mocno, że nawet przyciemnienie nie pomoże, to dach można zasłonić na całej jego powierzchni elektrycznie sterowaną roletą. Przemodelowano także zderzaki. Z tyłu uwagę zwraca fakt, że w nadwoziu SUV pojawił się czarny panel optycznie łączący światła.

Skoro poruszyliśmy temat świateł, to dodać należy, że zarówno te z przodu, jak i z tyłu wykorzystują motyw logotypu Mercedesa. W przypadku reflektorów mamy dwie gwiazdy w jednym kloszu, a jeśli chodzi o tył - po trzy takie motywy.
Nowe GLE (w obu wariantach nadwozia) wyposażone jest w najnowszą generację reflektorów DIGITAL LIGHT, które sprawiają, że pole oświetlenia jest większe o 40 proc. w porównaniu z poprzednikami. Z drugiej strony zużywają o 50 proc. mniej energii i są o ponad 25 proc. lżejsze. Do tego dochodzą światła drogowe ULTRA RANGE o zasięgu do 600 metrów. Ponadto światła doświetlające zakręty jeszcze precyzyjniej reagują na przebieg drogi, a to z uwagi na wykorzystywanie informacji z przedniej kamery i danych z map.
Oprócz tego pojawiły się nowe lakiery oraz trzy nowe wzory 20-calowych felg aluminiowych.
Wnętrze Mercedesa GLE po liftingu
Sporo zmieniło się także w środku. Podobnie jak w zmodernizowanym GLS-ie mamy teraz taflę szkła biegnącą przez całą szerokość deski rozdzielczej. Wszystkie trzy ekrany mają po 12,3 cala. Ten przed kierowcą ma nowy widok wskaźników i może wyświetlać obraz w 3D. W GLE dostępny jest również opcjonalnie wyświetlacz head-up o przekątnej 18 cali. Kierujący samochodem dostrzegą także nową kierownicę.

Z punktu widzenia wszystkich użytkujących samochód kluczową zmianą jest jednak to, że Mercedes GLE, podobnie jak zmodernizowane GLS i klasa S, wykorzystuje system operacyjny MB.OS, który, jak zadeklarowano, "myśli, uczy się i ewoluuje wraz ze swoim kierowcą". Jego zadaniem jest integracja i kontrola każdego aspektu samochodu. Co więcej, połączony z chmurą Mercedesa układ wykorzystuje sztuczną inteligencję.
Obsługa multimediów przypomina obsługę smartfona, więc jest bardzo intuicyjna. Dodatkowo możemy, podobnie jak w telefonie, w dowolny sposób rozmieszczać aplikacje i grupować je w folderach. Klienci mogą pobierać aplikacje z systemowego sklepu - obecnie jest ich ponad 40 (w tym te streamingowe pozwalające na odtwarzanie wideo lub muzyki). Na uwagę zasługuje nawigacja, która opiera się na Mapach Google. Producent przekonuje, że taki system łączy możliwości obu firm: "technologię Map Google" i "sprawdzone usługi" Mercedesa.
Nowy system multimediów wykorzystuje rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji od Microsoftu, Google i GhatGPT, by asystent głosowy był jeszcze inteligentniejszy oraz spersonalizowany. Swoją wiedzę czerpie on z internetu i może wykorzystywać ją do prowadzenia złożonych rozmów. Dodatkowo awatar asystenta jest zawsze widoczny na ekranie multimediów. W standardowym ustawieniu jest on niebieski (lub srebrny w egzemplarzach z linii AMG). Wykorzystuje również specjalne animacje, by sygnalizować, czy aktualnie mówi, słucha, czy też przetwarza informacje. Obecnie klienci będą mogli wybrać spośród trzech różnych awatarów.

Co więcej GLE można przekształcić w mobilne biuro za sprawą różnych aplikacji do prowadzenia wideokonferencji. Wśród nich znaleźć można Meetings for Teams, która umożliwia kierowcom korzystanie z kamery w czasie jazdy, tak, by inni uczestnicy mogli widzieć ich w czasie spotkania (producent podkreśla, że wszystko jest zgodne z lokalnymi przepisami). Dodatkowo, by zminimalizować rozproszenie uwagi, wideo ze spotkania wyłącza się automatycznie po uruchomieniu kamery. W efekcie kierowcy nie widzą współdzielonych ekranów ani też slajdów.
Osoby podróżujące na miejscu pasażera mają teraz do dyspozycji własny wyświetlacz. Umożliwia on np. oglądanie w czasie jazdy filmów z serwisu Disney+ czy You Tube. Specjalna kamera pilnuje, by kierowca nie zerkał w ten wyświetlacz i patrzył przed siebie. Jeżeli system wykryje rozproszenie uwagi, obraz na wyświetlaczu pasażera zostanie przyciemniony. Pasażerowie z przodu mogą obsługiwać treści za pomocą ekranu dotykowego.

Zmian jest jednak więcej: przykładowo otwory wentylacji mają teraz okrągły, a nie kwadratowy kształt. Dodatkowo standardowe fotele mają elektryczną regulację zagłówków i głębokości siedziska, elektrycznie regulowana już w standardzie jest także kierownica.
Jakie silniki ma nowy Mercedes GLE i GLE Coupe?
Wszystkie warianty GLE oferowane w Europie są wyposażone w napęd na cztery koła. System stale dostosowuje rozdział mocy między przednią i tylną oś, od 0 do 100 proc., w zależności od warunków jazdy. Ze zmodernizowaną gamą silników GLE po liftingu ma być jeszcze bardziej dynamiczne i zapewniać lepsze wrażenia z jazdy.

Na szczycie oferty "zwykłego" GLE (tylko w wariancie SUV) znajdować się będzie odmiana 580 4MATIC z czterolitrowym silnikiem V8. Jej moc wynosi 537 KM i 750 Nm. Mercedes zmodernizował jednostkę w taki sposób, by przygotować ją do przyszłych norm emisji spalin. Zastosowano płaski wał korbowy zamiast wału crossplane. Zoptymalizowano również układ wtryskowy, układ oczyszczania spalin z filtrem cząstek stałych czy kanały dolotowe i wylotowe głowicy cylindrów. Mercedes przeprojektował również obudowę turbosprężarki. Wskutek przeprowadzonych modyfikacji jednostka ma reagować szybciej i pracować wydajniej, a z drugiej strony moc ma dostarczać szybciej.
W odmianie 450 4MATIC (w obu wariantach nadwozia) sześciocylindrowy trzylitrowy silnik benzynowy dostępny jest z większym momentem obrotowym. Wzrósł on z 500 do 560 Nm. Moc pozostała bez zmian i wynosi 381 KM (w porównaniu z wariantem SUV, w obecnej ofercie nadwozia Coupe takiej odmiany nie znajdziemy). Wprowadzono m.in. mocniejszą sprężarkę, zoptymalizowano kanały dolotowe i wylotowe w głowicach cylindrów, a także zoptymalizowano proces spalania i oczyszczania spalin.

W ofercie niezmiennie znajdziemy również hybrydę plug-in bazującą nie na czterocylindrowym silniku dwulitrowym, a na odnowionym trzylitrowym i sześciocylindrowym. Odmiana 450e 4MATIC wyposażona jest w trzylitrowy silnik benzynowy zapewniający 326 KM. Wspomaga go jednostka elektryczna oferująca 184 KM. W trybie elektrycznym auto ma przejechać do 106 km według norm WLTP. Z danych przedstawionych przez Mercedesa wynika, że znikną dotychczasowe odmiany plug-in, w tym ta korzystająca z silnika wysokoprężnego.
Odmian wyposażonych w sam silnik Diesla jednak nie zabraknie. Warianty 350d 4MATIC oraz 450d 4MATIC z trzylitrową sześciocylindrową jednostką generują kolejno: 286 KM i 650 Nm oraz 367 KM i 750 Nm. Tym samym z oferty zniknęła wersja 300d 4MATIC z dwulitrowym silnikiem czterocylindrowym o mocy 269 KM. Co więcej, silnik wysokoprężny w obu wariantach wyposażony został w elektryczny katalizator grzewczy. Wcześnie doprowadza on układ wydechowy do optymalnego zakresu temperatur i zapewnia utrzymanie temperatury w pożądanym zakresie przez cały cykl jazdy.
Wszystkie warianty (oczywiście poza hybrydą plug-in) wyposażone są w 23-konny rozruszniko-alternator, który zapewniać ma wsparcie w niskim zakresie obrotów. 48-woltowy układ miękkiej hybrydy pozwala na oszczędność paliwa np. dzięki żeglowaniu.
Poprawione wyciszenie w Mercedesie GLE i GLE Coupe
Mercedes GLE po modernizacji został również poprawiony pod kątem wyciszenia. Tunel wału napędowego i przegroda silnika są teraz wyłożone materiałem polarowym o wysokiej jakości. Pokrywa silnika z kolei została wyposażona w specjalną, ciężką matę.
Nowe GLE jest wyposażone w nowy, chłodzony cieczą procesor superkomputera, który dysponuje dużymi rezerwami mocy na potrzeby funkcji wspomagania jazdy mogących pojawić się w przyszłości. Z tego też względu każdy wariant modelu wyposażony jest w dziesięć kamer zewnętrznych, do pięciu czujników radarowych i 12 czujników ultradźwiękowych. Sztuczna inteligencja przetwarza dane z czujników, by ocenić sytuację na drodze.
Dodatkowo MB.DRIVE ASSIST PRO, czyli system wspomagania jazdy pozwalający na oderwanie rąk od kierownicy już w momencie debiutu auta będzie dostępny na rynku chińskim. W USA pojawi się nieco później, natomiast np. na rynkach europejskich funkcja ta pojawi się, gdy pozwolą na to przepisy. Mercedes GLE po modernizacji otrzymał również ulepszone widoki otoczenia dzięki kamerze 360 stopni. Zawiera ona dodatkowe "ostrzeżenie o ochronie felg". W czasie manewrowania wyświetla się alert o odległości, dzięki czemu zmniejsza się ryzyko uszkodzenia kół.
Pewne modyfikacje wprowadzono także, jeśli chodzi o zawieszenie. Zarówno to standardowe, jak i opcjonalnej zawieszenie pneumatyczne AIRMATIC zostały zestrojone sztywniej i bardziej sportowo niż przed liftingiem. W tym drugim wariancie zawieszenia system sterowania amortyzatorami oparty jest na chmurze. Dzięki czemu auto z dużym wyprzedzeniem przewiduje nierówności na drodze i elektronicznie reguluje działanie amortyzatorów. Podstawą jest tutaj system "Car-to-X". Umożliwia on samochodowi Mercedesa anonimowe przesyłanie do chmury (w czasie rzeczywistym) danych o różnych zagrożeniach na drodze. Dzięki temu samochód jadący po nim "wie" wcześniej na co być przygotowanym i, bazując również na własnych czujnikach, reguluje pracę zawieszenia.
System regulacji amortyzacji oparty na chmurze danych może być łączony zarówno z zawieszeniem AIRMATIC, jak również (także opcjonalnym) układem E-ACTIVE BODY CONTROL. Aktywne zawieszenie oparte na układzie AIRMATIC pozwala na podwyższanie lub obniżanie samochodu, by zwiększyć lub zmniejszyć prześwit (w zależności od potrzeb). Jednostki sterujące w tym systemie analizują sytuację na drodze 1 tys. razy na sekundę i odpowiednio dostosowują zawieszenie. Ale klienci mają również możliwość samodzielnie dostosować jego pracę - poprzez specjalne tryby.
Jak zmienił się Mercedes-AMG GLE?
Modernizacja objęła także GLE w odmianach AMG. Znajdziemy tu zmienioną osłonę chłodnicy (w porównaniu z wersją przed modernizacją). Mimo wszystko wzór grilla z pionowymi chromowanymi listwami został zachowany. Zmieniono nieco zderzaki, ale z tyłu nie to będzie zwracało uwagę, a podwójne końcówki wydechu. Nie zabrakło oczywiście specjalnych oznaczeń "AMG".

Wewnątrz, podobnie jak w bardziej "cywilnych" wariantach GLE, będziemy mogli liczyć na trzy ekrany, choć wyświetlacz wskaźników został wyposażony w nieco zmienioną grafikę, a na ekranie pasażera może być wyświetlane logo AMG. Na wyposażeniu standardowym znajdziemy m.in. cztery warianty skóry, elementy wykończenia charakterystyczne dla AMG. Na kierownicy natomiast pojawiły się dwa okrągłe przyciski z wyświetlaczami, pozwalające na sterowanie funkcjami i programami jazdy. Za kierownicą z kolei znajdują się łopatki do zmiany przełożeń 9-biegowej skrzyni AMG SPEEDSHIFT TCT.

Jakie napędy ma Mercedes-AMG GLE?
Zarówno wariant nadwozia SUV, jak i Coupe w wydaniu AMG będą dostępne w dwóch wersjach: 53 4MATIC+ oraz 53 HYBRID 4MATIC+. W pierwszym znajdziemy układ o mocy 449 KM wspomagany przez 23-konny układ miękkiej hybrydy. Drugi to hybryda plug-in. Jednostka spalinowa o takiej samej mocy jak wyżej współpracuje z silnikiem elektrycznym generującym 184 KM. Moc systemowa wynosi 585 KM. Dla porównania przed liftingiem analogiczne warianty 53 4MATIC+ i 53 HYBRID 4MATIC+ oferowały kolejno 435 KM (i 20 KM z miękkiej hybrydy) oraz 449 KM z silnika spalinowego i 170 KM z elektrycznego.

Miękka hybryda rozpędza się do 100 km/h w 4,9 sekundy i może jechać z prędkością 250 km/h. Hybryda plug-in natomiast osiąga 100 km/h w 4,5 sekundy. Prędkość maksymalna to również 250 km/h. Na samym prądzie można przejechać do 88-91 km w przypadku "zwykłego" SUV-a i do 90-93 km w wariancie Coupe (zgodnie z normami WLTP). Trzeba jednak pamiętać, że wówczas prędkość maksymalna jest ograniczona do 140 km/h. Samochód obsługuje ładowanie prądem przemiennym o mocy do 11 kW oraz prądem stałym z mocą 60 kW. W tym drugim przypadku uzupełnienie energii z 10 do 80 proc. w optymalnych warunkach zajmuje ok. 20 minut.














