Spis treści:
- Jak zmienił się Mercedes EQS?
- Wnętrze Mercedesa EQS po liftingu
- Mercedes EQS z wolantem zamiast kierownicy
- Jaki napęd ma Mercedes EQS po liftingu?
- Ile kosztuje Mercedes EQS po liftingu?
Mercedes EQS debiutował w 2021 roku i jest to już kolejna modernizacja tego modelu. Ciekawe jest jednak to, że wbrew obecnej strategii Mercedesa, który zaczął rezygnować z rozróżniania samochodów elektrycznych i spalinowych w nazewnictwie (przykładowo następca modelu EQB nazywa się tak, jak auto spalinowe - GLB), elektryczny odpowiednik klasy S wciąż ma starą nazwę.
Jak zmienił się Mercedes EQS?
Choć nazywa się tak samo, zmian przeszedł sporo - Niemcy deklarują, że aż ponad jedna czwarta wszystkich podzespołów została opracowana na nowo lub zmodernizowana. Wśród zmienionych elementów najbardziej rzucają się w oczy te dotyczące stylistyki. Po liftingu z 2024 roku stylistycznie Mercedes EQS nawiązuje do swojego spalinowego odpowiednika i tę tendencję utrzymano. Do wyboru są dwie linie - w pierwszej, inspirowanej klasą S, mamy stojącą podświetlaną gwiazdę Mercedesa oraz czarny panel, na którym znajdziemy chromowane listwy i małe symbole niemieckiej marki. W linii AMG zrezygnowano z chromowanych listew i przeniesiono symbol marki (również podświetlany) na środek osłony chłodnicy.

Oprócz tego wprowadzono nową maskę z dwoma przetłoczeniami na jej bokach oraz przestylizowano zderzaki z przodu i z tyłu. Zmieniły się również przednie światła. Wzorem innych nowych i zmodernizowanych modeli Mercedesa zastosowano sygnaturę wykorzystującą symbol niemieckiej marki. Standardowo EQS wyposażony jest w nową generację reflektorów wykorzystujących technologię micro-LED. Zapewniają o 40 proc. większe pole oświetlenia przy jednoczesnym zużyciu nawet o 50 proc. mniej energii niż poprzednie światła. Pewne modyfikacje poczyniono również w tylnym oświetleniu - elementy w kształcie helisy zachodzą teraz na klapę bagażnika.

Wnętrze Mercedesa EQS po liftingu
Największą nowością technologiczną jest wprowadzenie systemu operacyjnego MB.OS, który integruje i kontroluje każdy aspekt samochodu. Korzysta on ze sztucznej inteligencji i połączony jest z chmurą Mercedesa.
Mercedes EQS był pierwszym modelem marki, który wyposażony został w tzw. MBUX Hiperscreen, czyli taflę szkła, pod którą skrywają się trzy wyświetlacze. Po modernizacji nie uległo to zmianie - przed kierowcą znajduje się ekran 12,3-calowy. Oprócz klasycznego układu z okrągłymi zegarami może on wyświetlać również to, co "widzi" samochód - trójwymiarową mapę z sylwetkami samochodów, rowerzystów czy pieszych.

Do obsługi multimediów służą dwa ekrany - główny o przekątnej 17,7 cala oraz 12,3-calowy wyświetlacz przed pasażerem. W nowym systemie multimediów można, podobnie jak w telefonie, dowolnie rozmieszczać aplikacje oraz grupować je w folderach. Z poziomu sklepu Mercedesa użytkownicy mogą pobrać ponad 40 aplikacji z muzyką, wideo czy grami. W przypadku ekranu przed pasażerem kamera w aucie monitoruje, czy kierowca patrzy na drogę.

Nawigacja oparta na Mapach Google, ale z interfejsem Mercedesa ma reagować na znacznie więcej czynników mających wpływ na zasięg auta elektrycznego. Uwzględnia nie tylko kwestie odległości, ale także np. roboty drogowe czy ukształtowanie powierzchni. Dodatkowo planuje postój na ładowanie, by zoptymalizować całkowity czas podróży - np. samochód może wziąć pod uwagę, że dwa krótkie postoje na stacjach o wyższej mocy zabiorą mniej czasu niż jeden postój, ale przy wolniejszej ładowarce. Co więcej system w zmodernizowanym EQS może również określić, że auto ma być ładowane tylko w tym czasie, kiedy obowiązuje najkorzystniejsza taryfa energetyczna.

Na tym jednak nie kończą się cyfrowe nowości w zmodernizowanym Mercedesie EQS. Wirtualny asystent korzysta z kilku systemów sztucznej inteligencji oraz wiedzy z internetu i może prowadzić złożone rozmowy.
Dodatkowo Mercedes EQS, podobnie jak jego spalinowy odpowiednik, wyposażony jest w podgrzewane pasy bezpieczeństwa z przodu. Nagrzewają się do temperatury 44 stopni Celsjusza i połączone są z funkcją podgrzewania foteli, więc włączamy je za pomocą tego samego przycisku. Tak jak w klasie S, takiego rozwiązania nie znajdziemy w drugim rzędzie siedzeń. Wynika to z faktu, że w pasach z tyłu umieszczono poduszki bezpieczeństwa, więc zintegrowanie ich jeszcze z funkcją podgrzewania byłoby problematyczne.
Z tyłu znajdziemy dwa 13,1-calowe ekrany przymocowane do oparć przednich foteli. Z ich poziomu można obsługiwać klimatyzację, oglądać filmy czy, dzięki wbudowanym kamerom, brać udział w wideokonferencjach. W standardzie można liczyć również na elektrycznie regulowane tylne siedzenia z podgrzewaniem czy indukcyjną ładowarkę ukrytą w podłokietniku.

Mercedes EQS z wolantem zamiast kierownicy
Mercedes EQS po liftingu ma być również wyposażony w technologię steer-by-wire. W skrócie oznacza to, że układ kierowniczy nie ma mechanicznego połączenia z kołami - zamiast tego mamy system elektroniczny. Przedstawiciele niemieckiej marki podkreślają, że oznacza to pozbycie się drgań przenoszonych z nawierzchni na kierownicę. Wersja z takim rozwiązaniem wyposażona będzie w wolant, bardziej tradycyjni kierowcy wciąż będą mieli do wyboru elektromechaniczny układ kierowniczy z normalną kierownicą.

Jaki napęd ma Mercedes EQS po liftingu?
Skoro już poruszyliśmy kwestię jazdy, warto zwrócić uwagę na napęd. Przede wszystkim zdecydowano się na zmianę architektury. Teraz zamiast 400-woltowej, EQS wykorzystuje 800-woltową. Przełożyło się to na wzrost mocy ładowania prądem stałym do 350 kW. W efekcie na odpowiedniej stacji i w optymalnych warunkach w dziesięć minut można zwiększyć zasięg samochodu nawet o 320 km.
Zastosowano również nowe silniki elektryczne. Mają bardziej kompaktową konstrukcję, ale zapewniają większą efektywność i są bardziej wytrzymałe. W wariantach z napędem na cztery koła przednia jednostka działa z reguły jako "booster" zapewniający zastrzyk mocy w kluczowych momentach.
Dodatkowo wprowadzono akumulatory o większej pojemności - mimo tych samych rozmiarów, co wcześniej, mają teraz 122 kWh zamiast 118 kWh. Przełożyło się to na uzyskanie lepszego zasięgu - na jednym ładowaniu Mercedes EQS po liftingu przejedzie do 926 km w cyklu mieszanym według norm WLTP - taka jest deklaracja producenta. Zgodnie z danymi obecnymi w polskim konfiguratorze maksymalną wartością jest jednak 919 km. Biorąc pod uwagę, że trasa z Zakopanego do Gdańska ma, w zależności od wybranej drogi, od ok. 670 do 750 km oznaczałoby to, że samochód przejedzie z południa na północ naszego kraju bez żadnej przerwy na ładowanie (oczywiście przyjmując zasięg deklarowany przez producenta).
Mercedes EQS po liftingu dostępny jest w trzech wariantach:
- 450+: 408 KM, 505 Nm, napęd na tył, czas 0-100 km/h 5,9 s, prędkość maksymalna 210 km/h, akumulator 122 kWh, zasięg 919 km,
- 500 4MATIC: 476 KM, 750 Nm, napęd na cztery koła, czas 0-100 km/h 4,5 s, prędkość maksymalna 210 km/h, akumulator 122 kWh, zasięg 868 km,
- 580 4MATIC: 585 KM, 800 Nm, napęd na cztery koła, czas 0-100 km/h 4,1 s, prędkość maksymalna 210 km/h, akumulator 122 kWh, zasięg 868 km.

Samochód wyposażony jest również w zawieszenie Airmatic z możliwością pobierania danych z chmury. Jeśli przed nami tą samą drogą przejedzie inny Mercedes, anonimowo wyśle do chmury informacje o nawierzchni. W efekcie nasze auto w oparciu o tę wiedzę i bazując na własnych czujnikach dostosowuje pracę zawieszenia na danym odcinku.
Ile kosztuje Mercedes EQS po liftingu?
Ceny Mercedesa EQS prezentują się następująco:
- 450+: 499 900 zł
- 500 4MATIC: 526 900 zł
- 580 4MATIC: 624 900 zł
Najpoważniejszym konkurentem dla zmodernizowanego Mercedesa EQS będzie oczywiście BMW i7, które również w tym roku przeszło modernizację. W standardzie model bawarskiego producenta ma większą moc (455 KM) i napęd na cztery koła. Akumulator i zasięg są jednak mniejsze - kolejno 112 kWh i do 727 km. Ceny zaczynają się jednak od 590 100 zł.

















