Islandzka pogoda i zmienność warunków należą do najbardziej ekstremalnych na świecie. Od słońca poprzez ulewę aż po śnieg i to wszystko w jeden dzień. Zaczęliśmy na asfaltowej drodze w okolicach Reykjaviku, by po godzinie walczyć z porywistym wiatrem i deszczem na bocznych drogach. Następna w programie była szutrowa droga z ostrym, luźnym podłożem. Natomiast finał to wspinaczka na lodowiec Langjökull, gdzie czekała na nas próba na śniegu i lodzie.
Dlaczego Japończycy wybrali akurat to miejsce? Żeby udowodnić, że nowoczesna opona całoroczna to nie kompromis, ale opona na wszystkie okazje.

Dlaczego kierowcy wybierają opony wielosezonowe?
Europejski rynek opon wielosezonowych rośnie. To jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się segmentów w branży oponiarskiej. Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Opon w 2024 roku zanotowano wzrost o 16 proc., a w 2025 roku rynek urósł o kolejne 15 proc.

Powód jest prosty. Rosnące koszty utrzymania auta, wygoda jednego kompletu przez cały rok i łagodniejsze zimy w wielu regionach przekonują kolejnych kierowców. Jeszcze kilkanaście lat temu wielosezonówka uchodziła za kompromis między latem a zimą i była pomyślana raczej pod trudniejsze warunki drogowe przy minusowych temperaturach. Dziś producenci ścigają się głównie w parametrach letnich i na mokrej nawierzchni.
Natomiast kierowcy poszukują jednej opony, która ogarnie skrajne warunki, pozwalając zapomnieć o kolejkach do wulkanizatora, a do tego pozwoli zaoszczędzić na zakupie dodatkowego kompletu opon.

Opona wielosezonowa Yokohama stworzona przy udziale AI
Konstrukcja nowej opony to dzisiaj nie tylko robota inżynierów, ale i zaawansowanych algorytmów. Yokohama chwali się platformą HAICoLab (Humans and AI Collaboration). Co to oznacza w praktyce? Sztuczna inteligencja przeanalizowała tysiące symulacji zachowania bieżnika, optymalizując powierzchnię styku opony z nawierzchnią.
Efekt? O 5 proc. większa powierzchnia kontaktu w porównaniu do poprzednika (BluEarth-4S AW21). Mówiąc wprost, więcej opony na asfalcie to po prostu lepsza stabilność, pewniejsze prowadzenie w zakrętach i wyraźnie krótsza droga hamowania.

Nowa opona wielosezonowa Yokohamy. Co ulepszono?
Kluczowe liczby nowej generacji opony Yokohamy to nie tylko wspomniana wyżej powierzchnia styku z drogą, ale również 35 proc. wyższa odporność na zużycie, co przekłada się na dłuższe przebiegi). Warto wspomnieć o zmniejszonych o 8 proc. oporach toczenia, co z kolei pozwala zwiększać zasięg i zmniejszać zużycie paliwa.
Rzeźba bieżnika to klasyczny, symetryczny układ w kształcie litery V, który odprowadza wodę i ma ograniczać ryzyko aquaplaningu. Na mokrych drogach Islandii opona dobrze radziła sobie z trudniejszymi warunkami.
To zasługa - jak podkreślają eksperci z Yokohamy - szerokich hyrdodynamicznych rowków, a także autorska technologia A.R.T. Mixing. Yokohama równomierniej rozprowadza w mieszance krzemionkę, co poprawia elastyczność gumy i utrzymuje przyczepność w szerokim zakresie temperatur. Producent mówi o 40 proc. większej liczbie mikroskopijnych punktów styku z mokrą drogą.

Yokohama BluEarth-AllSeason2 na śniegu. Jak wypadła?
Prawdziwa zabawa zaczęła się jednak na śniegu. Japończycy po raz pierwszy w oponie całorocznej zastosowali koncept COLD TECH, zapożyczony z typowo zimowych modeli. Specjalne lamele typu "Crank" oraz trójwymiarowe lamele 3D mają działać jak mikroskopijne pazury - wgryzają się w śnieg, poprawiając trakcję przy przyspieszaniu i stabilizując auto podczas nagłych manewrów na śliskiej nawierzchni.

W porównaniu z poprzednikiem BluEarth-AllSeason2 ma być dużym krokiem naprzód. Lepsza elastyczność na mrozie i skuteczniejsze hamowanie na mokrym, zoptymalizowana struktura z wykorzystaniem lekkich pasów stalowych pozwoliła obniżyć opory toczenia o 8 proc. To cecha, którą docenią właściciele aut elektrycznych oraz hybrydowych. Z kolei wzrost odporności na zużycie o 35 proc. oznacza rzadsze wizyty w sklepie z oponami i niższy koszt eksploatacji w przeliczeniu na kilometr.

Dla kogo nowa opona Yokohama BluEarth-AllSeason2
Dla kogo jest ta opona? Yokohama nie celuje tym produktem wyłącznie w segment budżetowy czy klasę średnią. Opona wjeżdża na rynek we wrześniu 2026 roku w 74 rozmiarach - od 15 do 21 cali. Została zaprojektowana specjalnie pod kątem samochodów klasy premium, ciężkich i wymagających SUV-ów oraz aut elektrycznych, gdzie duży moment obrotowy dostępny od zera natychmiast weryfikuje jakość i stabilność trakcji.

Flota testowa na Islandii składała się z aut seryjnych, w tym Toyoty Yaris i BMW X3. Widok przednionapędowego Yarisa radzącego sobie na lodowcu robił wrażenie, choć auta wjechały na Langjökull na specjalnych platformach.
Po jednym dniu jazd trudno o twarde wnioski, ale pierwsze kilometry pokazały oponę przewidywalną i dobrze zbalansowaną. Islandia potwierdziła przede wszystkim jej wszechstronność.
AW









