W skrócie
- Nowe Audi Q9 mierzy 5,31 metra długości i oferuje trzy rzędy siedzeń, co czyni go większym od swoich kluczowych niemieckich rywali, takich jak BMW X7 czy Mercedes GLS.
- Audi Q9 debiutuje z 3-litrowym dieslem V6 o mocy 299 KM i momencie 630 Nm, wspieranym przez system miękkiej hybrydy, ośmiobiegową skrzynię tiptronic oraz napęd quattro.
- Model wyróżnia się nowymi technologiami, takimi jak zakrzywione tylne panele OLED, automatyczne drzwi oraz panoramiczny dach z funkcją regulacji przezroczystości.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Do tej pory największym SUV-em z Ingolstadt było Q7. Audi uznało jednak, że w gamie jest jeszcze miejsce na samochód większy, bardziej luksusowy i wyraźniej skierowany do klientów BMW X7 oraz Mercedesa GLS. Tak powstało Q9 - model, w którym rozmiar ma być nie tylko demonstracją statusu, ale przede wszystkim zapewniać przestrzeń dla siedmiu osób.

Audi Q9 jest większe od BMW X7 i Mercedesa GLS
Audi długo trzymało się z dala od segmentu największych luksusowych SUV-ów. Podczas gdy BMW oferowało X7, a Mercedes rozwijał GLS-a, szczytem gamy marki z Ingolstadt pozostawało Q7. Teraz ten układ się zmienia.
Nowe Audi Q9 mierzy 5,31 m długości, 2,21 m szerokości i 1,81 m wysokości. Rozstaw osi wynosi aż 3,14 m. Dla porównania BMW X7 ma 5,18 m, Mercedes GLS 5,22 m, a obecne Audi Q7 niewiele ponad 5,07 m długości. Q9 jest więc nie tylko największym SUV-em Audi. To także samochód wyraźnie dłuższy od jego najważniejszych niemieckich konkurentów.

Z perspektywy polskiego kierowcy oznacza to dwie rzeczy. W kabinie powinno być bardzo dużo miejsca, ale znalezienie odpowiedniego miejsca na zatłoczonym parkingu może wymagać cierpliwości. Audi próbuje ułatwić manewrowanie za pomocą kamer, automatycznego parkowania i opcjonalnej skrętnej tylnej osi. Przy małych prędkościach tylne koła mogą skręcać przeciwnie do przednich nawet o 5 stopni.
Na papierze wygląda to obiecująco, ale dopiero pierwsza jazda pokaże, czy elektronika jest w stanie skutecznie ukryć rozmiary tak dużego samochodu.
Siedem miejsc w standardzie, sześć w wersji "business class"
Standardowe Audi Q9 ma trzy rzędy siedzeń i pomieści siedem osób. Co ważne dla rodzin, każdy z trzech foteli w drugim rzędzie został wyposażony w mocowania fotelika dziecięcego. Zewnętrzne siedzenie może przesunąć się do przodu i odchylić bez konieczności demontażu zamontowanego na nim fotelika.

Audi przekonuje również, że trzeci rząd nie został zaprojektowany wyłącznie z myślą o dzieciach. Miejsca ma wystarczyć także dorosłym pasażerom. Na razie musimy jednak wierzyć producentowi na słowo.
Alternatywą będzie wersja sześcioosobowa. Klasyczną kanapę zastąpią w niej dwa niezależne, elektrycznie regulowane fotele. To konfiguracja skierowana przede wszystkim do klientów oczekujących komfortu porównywalnego z limuzyną i podróżujących częściej na tylnej kanapie niż za kierownicą.
W Audi Q9 dostępne będą zaprezentowane niedawno w modelu Q7 automatycznie otwierane i zamykane drzwi. Czujniki mają zatrzymać je po wykryciu przeszkody, a funkcja ostrzegania przy wysiadaniu będzie obserwować nadjeżdżające samochody i rowerzystów. Jeśli system wykryje ryzyko zderzenia, zablokuje otwarcie drzwi albo zatrzyma je w trakcie ruchu.

Audi Q9 dostało największy szklany dach w historii marki
Standardem ma być panoramiczny dach o powierzchni przekraczającej 1,5 metra kwadratowego. Można go uchylić lub otworzyć, co w czasach coraz popularniejszych nieruchomych szklanych paneli nie jest już oczywistością.
Opcjonalne szkło będzie mogło zmieniać stopień przezroczystości w dziewięciu niezależnych sekcjach. Po zaparkowaniu dach automatycznie stanie się nieprzezroczysty. Najbardziej rozbudowana odmiana otrzyma dodatkowo 84 diody i podświetlenie dopasowane do wybranego koloru oświetlenia wnętrza. Audi zastrzega jednak, że wersja z regulowaną przezroczystością i podświetleniem nie będzie dostępna od początku przedsprzedaży.

Na desce rozdzielczej znalazły się trzy ekrany: 12,3-calowy zestaw wskaźników, centralny wyświetlacz o przekątnej 14,5 cala oraz standardowy, 12,3-calowy ekran pasażera. System pracuje na Android Automotive OS i korzysta ze sklepu z aplikacjami. Asystent głosowy może przekazywać ogólne pytania do ChatGPT, jeśli samochód nie potrafi sam udzielić odpowiedzi.
Nowe Audi Q9 zaczyna od diesla V6
W czasach, gdy większość premier koncentruje się na napędzie elektrycznym, Audi wybrało zaskakująco tradycyjne rozwiązanie. Q9 zadebiutuje w Europie z trzylitrowym dieslem V6 o mocy 299 KM i maksymalnym momencie obrotowym 630 Nm.
Silnik współpracuje z instalacją miękkiej hybrydy MHEV plus. Układ elektryczny może chwilowo wspierać napęd mocą do 24 KM, m.in. podczas ruszania i wyprzedzania. Standardem są ośmiobiegowa skrzynia tiptronic i stały napęd quattro.
Nie jest to przy tym zwykła miękka hybryda, której rola ogranicza się do obsługi systemu start-stop. Układ MHEV plus wykorzystuje dodatkowy silnik elektryczny, nazywany przez Audi generatorem układu napędowego (PTG), rozrusznik pasowy oraz akumulator 48 V. Zespół ten może podczas ruszania i wyprzedzania wspierać silnik mocą do 24 KM, a w określonych warunkach pozwala również na krótkotrwałą jazdę z wyłączonym dieslem. Reakcję na gaz poprawia dodatkowo elektrycznie napędzana sprężarka współpracująca z dwustopniowym turbodoładowaniem. W ciągu 1,2 s wytwarza ona ciśnienie do 3,6 bara, ograniczając zwłokę przy niskich obrotach. To również rozwiązanie znane chociażby z najnowszego Q7.

W wybranych krajach europejskich pojawi się również słabsza wersja diesla, rozwijająca 245 KM i 500 Nm. Audi nie potwierdziło jeszcze, które odmiany trafią do Polski. Nie znamy jeszcze również przyspieszenia, zużycia paliwa ani pojemności bagażnika.
Standardowe wyposażenie obejmuje pneumatyczne zawieszenie o zakresie regulacji wynoszącym 90 mm. Opcjonalnie dostępne będą sportowa odmiana pneumatyki, progresywny układ kierowniczy i skrętna tylna oś.

Zakrzywione tylne światła Audi Q9
Jedną z technologicznych wizytówek Q9 mają być cyfrowe światła OLED trzeciej generacji. Według Audi po raz pierwszy w seryjnym samochodzie zastosowano zakrzywione panele OLED dopasowane do kształtu nadwozia.
Tylne lampy składają się łącznie z 512 sterowanych segmentów. Nie służą wyłącznie do tworzenia efektownych animacji. Mogą również wyświetlać symbol ostrzegawczy, informujący innych kierowców o wypadku lub awarii znajdującej się przed samochodem.
Kierunkowskazy współpracują z projektorami wyświetlającymi znak na nawierzchni. Reflektory Matrix LED potrafią natomiast wskazać położenie samochodu w pasie ruchu, ostrzec o oblodzeniu oraz doświetlić pieszego znajdującego się blisko jezdni.

Ile kosztuje Audi Q9?
W Niemczech ceny Audi Q9 TDI o mocy 299 KM rozpoczną się od 108 400 euro. Przy obecnym kursie oznacza to około 469 tys. zł, ale jest to wyłącznie proste przeliczenie niemieckiej ceny. Polski cennik może wyglądać inaczej.
Zamówienia na pierwszych rynkach będzie można składać od końca lipca 2026 r., a dostawy mają rozpocząć się w listopadzie. Audi Q9 będzie produkowane w Bratysławie.
Q9 ma wszystkie elementy, jakich można spodziewać się po flagowym SUV-ie: imponujące rozmiary, dużo elektroniki, trzy rzędy siedzeń i długą listę luksusowych dodatków. Najciekawsze jest jednak to, czego Audi nie próbowało ukrywać. Największy model w gamie nie zaczyna kariery jako elektryk, lecz jako sześciocylindrowy diesel. W 2026 roku to decyzja, która mówi o oczekiwaniach klientów prawdopodobnie więcej niż 512 segmentów tylnych świateł.










