1700 km zasięgu i 738 KM mocy. Chińska hybryda zmienia zasady gry
Jeszcze do niedawna hybrydy plug-in były traktowane jako rozwiązanie przejściowe - coś pomiędzy klasycznym autem spalinowym a elektrykiem. Nowe konstrukcje pokazują, że to właśnie hybrydy mogą być najbardziej uniwersalnym rodzajem napędu, a liczby zaczynają robić wrażenie - 1700 km zasięgu dziś staje się czymś realnym. Chiński SUV Wey V9X ma jednak zdecydowanie więcej do zaoferowania.

W skrócie
- Nowe modele hybryd plug-in pokazują, że hybrydy mogą być uniwersalnym napędem, oferując zasięg nawet 1700 km.
- Wey V9X wykorzystuje połączenie silnika spalinowego z dwoma elektrycznymi, zapewniając łączną moc od 671 do 738 KM i zasięg elektryczny od 310 do 470 km.
- Wey V9X nie jest dostępny w Europie, a jego ceny w Chinach mieszczą się w przedziale od 187 tys. zł do 209 tys. zł.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wey V9X to luksusowy SUV, który nie jest rewolucją jedynie w kwestii łączonego zasięgu. Najważniejsza zmiana zaszła w samym podejściu do napędu. W nowoczesnych układach plug-in silnik spalinowy nie jest już głównym źródłem napędu, a raczej wsparciem dla elektrycznej jednostki. W przypadku V9X mamy do czynienia z układem Super Hi4 z jednostką 2.0 turbo (o mocy 235 KM) współpracującą z dwoma silnikami elektrycznymi i dedykowaną skrzynią biegów zaprojektowaną specjalnie pod hybrydy.
V9X dostępny jest w trzech wariantach mocy:
- 500 kW (671 KM),
- 510 kW (684 KM),
- 550 kW (738 KM).
Łączna moc systemowa sięga nawet 738 KM w najmocniejszej konfiguracji. Tyle że osiągi schodzą tutaj na drugi plan, bo kluczowa jest efektywność i sposób zarządzania energią.

Ponad 400 km na prądzie i brak stresu w trasie. V9X łącznie przejedzie ponad 1700 km
Największą różnicę widać w zasięgu elektrycznym. W zależności od wersji auto może przejechać od 310 do 470 kilometrów wyłącznie na energii z baterii. Dopiero po rozładowaniu akumulatora do pracy włącza się silnik spalinowy, który pozwala kontynuować jazdę bez konieczności zatrzymywania się na ładowanie. W efekcie całkowity zasięg wynosi nawet 1700 kilometrów. Pojemność baterii - w zależności od wersji - wynosi od 55,4 do 80 kWh.
V9X to luksusowy kolos. Ma ponad 5,2 m długości i pozna twój humor
Wey V9X to pełnowymiarowy SUV o długości przekraczającej 5,2 metra, który dostępny jest w dwóch wariantach - z klasycznym i wydłużonym rozstawem osi. W praktyce oznacza to więcej miejsca w kabinie, a już szczególnie dla pasażerów drugiego rzędu.
Największe wrażenie robi jednak wnętrze. Centralną częścią jest zestaw wskaźników, na który składają się trzy potężne ekrany. Co istotne, cały system oparty jest na wydajnym układzie Qualcomm, który potrafi rozpoznawać użytkownika, reagować na jego zachowanie, a nawet analizować emocje na podstawie obrazu z kamery. Do tego fotele posiadają funkcję masażu, podnóżki są rozkładane, z tyłu jest duży ekran dla pasażerów, a lodówka ma pojemność 7 litrów.

V9X ma promień skrętu 5,1 m i funkcję wirtualnego rozstawu osi
W V9X zastosowano pneumatyczne zawieszenie z regulacją wysokości i charakterystyki pracy, adaptacyjne amortyzatory oraz skrętną tylną oś, dzięki czemu udało się uzyskać promień skrętu na poziomie zaledwie 5,1 metra. Do tego dochodzi ciekawa funkcja "wirtualnego rozstawu osi", która symuluje zakres od 2,2 do 3,15 m i pozwala zmieniać charakter prowadzenia - bardziej zwrotny przy niskich prędkościach lub stabilniejszy na trasie.
Ile kosztuje chiński SUV Wey V9X?
Warto zaznaczyć, że chiński koncern motoryzacyjny Great Wall Motor zdecydował się na wycofanie marki Wey z Europy w 2024 r. z powodu słabych wyników sprzedażowych. Nie ma zatem na ten moment żadnych szans, aby model V9X był sprzedawany na Starym Kontynencie.
W Chinach jednak może okazać się prawdziwym hitem - za wersję Luxury Extended Edition należy zapłacić 349,8 tys. juanów (ok. 187 tys. zł), odmiana Luxury Family Edition to dopłata rzędu 10 tys. juanów (ok. 192 tys. zł), natomiast najdroższa jest konfiguracja Executive Extended Edition - 389,8 tys. juanów, czyli około 209 tys. zł.










