Zmierzyli zużycie paliwa w 109 tys. aut. Kilka marek daleko od normy
Niskie zużycie paliwa to jeden z najważniejszych argumentów sprzedażowych w salonie, ale niemal każdy kierowca wie, że dane katalogowe mają niewiele wspólnego z tym, co pokazuje komputer pokładowy po kilku tysiącach kilometrów. Pytanie brzmi: jak duża jest ta różnica i które marki najbardziej zbliżają się do obiecanych wartości? Odpowiedź dają dane z Europejskiej Agencji Środowiska, które opracował szwedzki magazyn motoryzacyjny Vi Bilagare na podstawie 109 tys. samochodów z roczników 2021-2023 zarejestrowanych w Szwecji.

Spis treści:
- Realne średnie zużycie paliwa samochodów
- Hybrydy Renault spalają więcej niż modele benzynowe
- Które modele spalają mniej niż w katalogu?
Dane pochodzą z komputerów pokładowych pojazdów i są zbierane przy okazji przeglądów technicznych lub wizyt serwisowych. Analiza objęła samochody z silnikami benzynowymi i Diesla, w tym hybrydy klasyczne, ale z wykluczeniem hybryd plug-in, których specyfika zaburza rozbieżność między danymi katalogowymi a realnymi. Z zestawienia usunięto też marki z bazą mniejszą niż 100 pojazdów.
Realne średnie zużycie paliwa samochodów
Średnia rozbieżność między spalaniem katalogowym a rzeczywistym wynosi dla wszystkich przebadanych aut niespełna 10 proc. To i tak znacznie lepiej niż za czasów starej normy NEDC, gdy różnice sięgały nawet 40 proc. Obecna procedura WLTP jest bardziej wymagająca, ale wciąż nie oddaje w pełni warunków codziennej jazdy.
Najlepiej wypadają Seat i Honda z różnicą odpowiednio 3 proc. i 3,6 proc. Modele Seata zużywają realnie 6,6 l/100 km przy katalogowej średniej 6,4 l/100 km. Honda - 5,6 l/100 km wobec deklarowanych 5,4 l/100 km. W czołówce znalazły się też Ford (5,5 proc.), Skoda (5,8 proc.) i Lexus (5,9 proc.). Volvo wypada lepiej niż średnia rynkowa z różnicą 6,1 proc.
Na drugim końcu zestawienia króluje Renault z rozbieżnością 21,9 proc. - realne spalanie to 6,6 l/100 km wobec katalogowych 5,4 l/100 km. Niewiele lepiej radzi sobie Cupra z różnicą 19,4 proc. i Dacia z 18,5 proc.
Hybrydy Renault spalają więcej niż modele benzynowe
Szczególnie źle wypadają hybrydy Renault. Arkana z oficjalnym spalaniem poniżej 5 l/100 km w rzeczywistości zużywa ponad 6,5 l/100 km. Podobnie Clio z tym samym hybrydowym napędem - jego realne spalanie również przekracza 6,5 l/100 km. To wyniki gorsze niż w wielu klasycznych samochodach benzynowych bez żadnej formy hybrydyzacji.
Paradoksalnie, poprzednie, spalinowe Renault Megane bez hybrydowego układu napędowego zużywa realnie zaledwie 5,5 l/100 km, czyli mniej niż wynika z danych katalogowych. To jeden z nielicznych modeli, któremu udaje się ten wyczyn.
Wśród modeli z najbliższymi danymi do tych z katalogu wyróżniają się Hondy HR-V i CR-V oraz Toyoty Camry i Yaris - czyli hybrydy, które w codziennej jeździe trzymają się blisko wartości deklarowanych przez producenta.
Które modele spalają mniej niż w katalogu?
Na poziomie marek żaden producent nie może pochwalić się niższym spalaniem w rzeczywistości niż w laboratorium. Wśród pojedynczych modeli takie przypadki jednak istnieją, choć niemal zawsze dotyczą samochodów luksusowych lub sportowych z niewielką bazą statystyczną.
Bentley Continental GT Speed spala realnie 9,6 l/100 km, czyli 30 proc. mniej niż wynika z danych katalogowych. Mercedes S680 Maybach - 19 proc. mniej. Audi RS Q3 i RS 3 Sedan osiągają odpowiednio 15 i 14 proc. mniej niż deklarowane wartości. Wyjaśnienie jest proste - te samochody są homologowane z bardzo wysokimi wartościami spalania, a ich właściciele najwyraźniej jeżdżą spokojniej, niż zakłada procedura pomiarowa.









